Architektura MuratorRealizacjeDom niczym organizm – o Domu po Drodze Ewa Kuryłowicz

Dom niczym organizm – o Domu po Drodze Ewa Kuryłowicz

Architektura daje szansę wytwarzania znaczeń, które w pewien sposób ucieleśnia. W ten sposób oferuje człowiekowi możliwość identyfikacji z miejscem. Dom nie jest maszyną do mieszkania. Nie wystarczy, by był zamknięty w określoną bryłę, wyposażony w odpowiednie pomieszczenia i urządzenia dla konkretnych aktywności. Dom jest organizmem i jako taki jest systemem żyjącym; jest żywym związkiem z otoczeniem nie tylko na płaszczyźnie widoków z okien, ale przede wszystkim na płaszczyźnie wszystkich zmysłów, na polu stale budowanej świadomości i zrozumienia miejsca – pisze Ewa Kuryłowicz.

Dom po Drodze. Rampa
Rampa zlokalizowana na pierwszym piętrze łączy część dzienną domu z ogrodem; dzięki temu salon oprócz widoku na rzekę ma wygodne zejście do ogrodu. Fot. Olo Studio
Dom w Łaziskach Projekt pracowni SLAS Architekci to przeobrażenie typowego domu "kostki" z lat 60., gdzie nachylona działka staje się impulsem do oryginalnej aranżacji przestrzeni mieszkalnej.
Dom na Kaszubach Budynek projektu Grzegorza Layera, osadzony w krajobrazie Pojezierza Kaszubskiego, ma być prostym i funkcjonalnym domem, z którego można korzystać cały rok.
Dom Sky Garden w Warszawie Projekt budynku zwyciężył w konkursie na Energooszczędny Dom Dostępny roku 2013. Właśnie dzięki wygranej i publikacji wyników w mediach został zauważony przez inwestorów. Dodatkową wartość stanowi tu wkomponowany w bryłę ogród zimowy – pisze Hanna Szukalska.
Dom dla L - dom jednorodzinny w Warszawie Realizacja pracowni MFRMGR Architekci w zgrabny sposób godzi wymogi lokalnego planu zagospodarowania przestrzennego i wymagania inwestora.
Podwarszawski Dom W Projekt domu jednorodzinnego opracowany został przez studio STOPROCENT Architekci. Naturalne ukształtowanie terenu i obszerny program użytkowy miały ważny wpływ na formę budynku.
Dom jednorodzinny JRv2 w Poznaniu Aby wkomponować budynek w krajobraz pobliskiego rezerwatu, architekci wykorzystali naturalne ukształtowanie terenu. Wbudowali obiekt w istniejącą skarpę, maksymalnie ukrywając go od strony ulicy, a dużymi przeszkleniami otwierając na las – pisze Hanna Szukalska.