Architektura MuratorWydarzeniaJacek Droszcz o Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Wykład online

Jacek Droszcz o Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Wykład online

Zapraszamy na wykład, w ramach którego Jacek Droszcz, współautor koncepcji Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku opowie o założeniach projektowych, rozwiązaniach architektonicznych oraz największych wyzwaniach związanych z realizacją muzeum. Wykład odbędzie się 26 kwietnia o godzinie 15.00.

Muzeum II Wojny Światowej
Dramatyczny gest przecięcia terenu muzeum quasi-wąwozem, którego jedna ze ścian i przekrycie wypełnione są ceglanym gruzem, nasuwa myśl o dziś już nieistniejącej ulicy. Budynek powstał bowiem na terenie zniszczonej w czasie wojny dzielnicy Wiadrownia. Fot. Marcin Czechowicz
Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku - wykład Jacka Droszcza W pierwszym z cyklu internetowych wykładów o architekturze Jacek Droszcz ze Studia Architektonicznego Kwadrat opowiada o założeniach projektowych i najbardziej charakterystycznych rozwiązaniach w siedzibie Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.
Przeszłość zamknięta w podziemiu – o projekcie Muzeum II Wojny Światowej Bazyli Domsta Przeszłość zamknięta jest w podziemiu. Tam toczy się opowieść o traumie wojny, o ludzkim okrucieństwie, zdradzie i nienawiści, ale również opowieść o bohaterstwie, poświęceniu, odwadze i miłości. To narracja o tej części naszej natury będzie prowadziła zwiedzających na wyższe kondygnacje, do światła, ku teraźniejszości. Jej symbolicznym wyrazem jest plac przed budynkiem. Miejsce, w którym mieszkańcy mogą się spotykać, umawiać i odpoczywać. Przyszłość i nadzieję obrazuje z kolei ekspresyjna bryła z punktem widokowym, z którego po trudach zwiedzania będzie można podziwiać panoramę tętniącego życiem, odbudowanego Gdańska – pisze współautor obiektu Bazyli Domsta.
Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku Pochylona bryła budynku przywodzi na myśl świat po wstrząsie, ale jej otwierająca się w stronę historycznej części Gdańska szklana ściana może być odczytywana jako pozytywny symbol otwarcia na odbudowane miasto – o próbach przyporządkowania nowego obiektu do określonych tendencji formalnych i jego roli w krajobrazie miasta pisze Grzegorz Stiasny, a o oszczędnej, lecz silnie oddziałującej na emocje i prowokującej do refleksji wystawie – Czesława Frejlich. W numerze także wypowiedź dyrektora muzeum Pawła Machcewicza, współautora budynku Bazylego Domsty, konstruktora Pawła Gębki oraz Benoît Remiche’ego i Christophe’a Gaety odpowiedzialnych za projekt ekspozycji. Przypominamy też kontrowersje wokół konkursu architektonicznego na projekt muzeum, okoliczności powołania instytucji oraz politycznego sporu, jaki towarzyszy otwarciu budynku dla publiczności.
O konstrukcji Muzeum II Wojny Światowej Paweł Gębka Po przeprowadzeniu dokładnych analiz różnych wariantów wykonania szczelnej obudowy wykopu zdecydowaliśmy się na wodoszczelną konstrukcję żelbetową w technologii „białej wanny”. Składała się ona z żelbetowych ścian szczelinowych o grubości 100 cm i głębokości średniej 23 m kotwionych w gruncie oraz poziomej przesłony z betonowego korka o miąższości między 2 a 2,5 m, kotwionego mikropalami – pisze konstruktor Paweł Gębka.
Spóźniona ikona? – o Muzeum II Wojny Światowej Grzegorz Stiasny Przechylona konstrukcja przywodzi na myśl świat po wstrząsie, ale jej otwierająca się w stronę staromiejskiej części Gdańska szklana ściana może być odczytywana jako pozytywny symbol otwarcia na miasto naznaczone wojenną traumą. Tę ostatnią widać raczej w dramatycznym geście przecięcia całego muzeum wąwozem, nasuwającym myśl o dziś już nieistniejącej, zniszczonej przez wojnę ulicy. Zwłaszcza, że jedna ze ścian wąwozu wypełniona jest prawdziwym ceglanym gruzem. Tym scenograficznym akcentem obiekt zapowiada ukrytą pod ziemią przejmującą ekspozycję – pisze Grzegorz Stiasny.
Podwyższona poprzeczka – o Muzeum II Wojny Światowej Czesława Frejlich Wystawa mieści się w głębokim podziemiu – widz musi zejść 14 metrów w dół, co przywodzi na myśl symboliczne odsłanianie mrocznej i już odległej przeszłości. Labiryntowe prowadzenia narracji można odczytać jako drogę, którą przebywamy, aby zrozumieć sens tego, co się stało. Krążąc, zaglądamy do małych, ale i monumentalnych przestrzeni, patrzymy na wojnę przez pryzmat jednostek i poprzez doświadczenia wielu narodów. O sile wystawy stanowi oszczędność eksponatów i środków wyrazu, co zachęca do wnikliwego i niespiesznego odbioru, nie rozprasza, prowokuje do przemyśleń – pisze Czesława Frejlich.