Architektura MuratorKrytykaCiasteczko w pudełku. O Muzeum Historii Żydów Polskich Grzegorz Stiasny

Ciasteczko w pudełku. O Muzeum Historii Żydów Polskich Grzegorz Stiasny

Pomysł fińskich architektów opierał się na syntezie racjonalnej, prostokreślnej, szklanej bryły i przecinającego ją konwulsyjnie, rozfalowanego wnętrza. To wnętrze – pasaż między placem przed pomnikiem (miejscem oficjalnych uroczystości) a nieformalnym skwerem o osiedlowym charakterze – łączy wyraz symboliczny ze swą atrakcyjnością przestrzenną i ma szansę pozostawać w pamięci jako architektoniczny klejnot.

Muzeum Historii Żydów Polskich
Prześwit głównego holu widoczny poprzez przeszklenie na zachodniej elewacji. Widoczny na zdjęciu płot zostanie zdemontowany po ukończeniu prac nad wystawą główną. Fot. Wojciech Kryński

Główna fasada muzeum tworzy tło dla pomnika Bohaterów Getta. Bryła budynku jest prostopadłościanem o wyszukanej elewacji składającej się z pionowych brytów szkła i miedzi, przeciętym wewnątrz ekspresyjnie ukształtowanym pasażem. Bohdan Paczowski – przewodniczący jury, które wybrało koncepcję Lahdelmy i Mahlamäkiego do realizacji – w trakcie rozstrzygnięcia konkursu żartobliwie określił projekt: ciasteczko w pudełku. Odniósł się w ten sposób do prac, które proponowały konsekwentne formy racjonalne (pudełka) bądź ekspresjonistyczne (ciasteczka).

Pomysł fińskich architektów opierał się na syntezie racjonalnej, prostokreślnej, szklanej bryły i przecinającego ją konwulsyjnie, rozfalowanego wnętrza. To wnętrze – pasaż między placem przed pomnikiem (miejscem oficjalnych uroczystości) a nieformalnym skwerem o osiedlowym charakterze – łączy wyraz symboliczny ze swą atrakcyjnością przestrzenną i ma szansę pozostawać w pamięci jako architektoniczny klejnot.

Już na etapie konkursu architekt zasugerował, w jaki sposób należy je interpretować. Falujące linie na schemacie ideowym podpisał: Yum Suf. To z hebrajskiego Morze Czerwone, a w biblijnym znaczeniu – rozstąpienie się jego wód przed wędrującym narodem. Od odwiedzających można też usłyszeć porównania z wnętrzem jaskini, arką Noego przybijającą do brzegu, podłużną szparką itp.

Wlot pasażu od strony wejścia zsunięty jest z osi pomnika Bohaterów Getta. Z wnętrza perspektywę zamyka więc horyzontalna ściana budynku mieszkalnego, ale sam pomnik widoczny jest z wielu innych pomieszczeń. Natomiast od strony skweru przestrzeń pasażu rozszerza się tak, że zwiedzający staje przed obszernym otwarciem parkowym. Ściany gną się tu w wielu płaszczyznach, co wywołuje poczucie przebywania w środku ogromnej, odlanej rzeźby.

Zanosiło się, że powierzchnie tego rzeźbiarskiego elementu zostaną wyłożone kształtowanymi według krzywizn płytami kamienia. Przy starannym, bogatym wykończeniu całego obiektu dopełniałoby to wrażenie architektonicznej doskonałości. Przeważyły jednak względy ekonomiczne i techniczne oraz napięte terminy. Oszałamiająca geometryczną komplikacją stalowa podkonstrukcja obłożona została drewnopochodnymi płytami, które osiatkowano i wykonano na nich tynkarską wyprawę z rysunkiem linii sugerujących podział na płyty. Jej zacierana powierzchnia przy bliskim kontakcie przypomina nieco termomodernizację, co kontrastuje z perfekcyjnością kamiennych posadzek, olejowanych drewnianych parkietów, panelowych boazerii i przeszkleń.

Ciekawe są proporcje, w jakich rozmieszczono program poszczególnych części muzeum. Niemal cała nadziemna kubatura (pominąwszy salę wystaw czasowych) poświęcona jest funkcjom towarzyszącym, a w języku urzędowym – statutowej działalności instytucji.

Konferencjom i widowiskom służy sala z trybuną dla czterystu osób i dwie mniejsze, flankowane długim foyer. Dla edukacji i administracji przeznaczono trzy poziomy traktów od strony południowej – z szeregiem sal przypominających elegancką szkołę i wielu pokoi biurowych, których wystroju, parkietów i szklanych przepierzeń pozazdrościć mogą muzealnikom pracownicy korporacji.

W ramach usług gastronomicznych w budynku przewidziano restaurację ogólnoturystyczną (gdzie zapach zupy walczy o wrażenia z widokiem na pomnik), a także dopiero przygotowywaną do otwarcia restaurację koszerną, której przeszklona weranda wychyla się w stronę skweru Willy’ego Brandta.

Część komercyjna to nie tylko pomieszczenie muzealnego sklepu. Po północnej stronie gmachu długie, zewnętrzne schody prowadzą na zagłębiony dziedziniec otoczony przestrzeniami przeznaczonymi na tematyczne pomieszczenia handlowe. Ta część łączy się z budynkiem głównym tylko poprzez wspólny dok rozładunkowy.

Ekspozycja stała znajdzie się siedem metrów pod ziemią. Jej scenariusz opracowano jeszcze przed przystąpieniem do projektowania architektury.

Notatki o współczesnej architekturze Finlandii: Rainer Mahlamäki we Wrocławiu Finlandia już dawno wyprzedziła inne kraje Starego Kontynentu zarówno pod względem jakości życia jej mieszkańców, jak i innowacyjności. Jeszcze do 2 października można oglądać we Wrocławiu wystawę poświęconą fińskiej architekturze. Jednym z wydarzeń towarzyszących ekspozycji będzie wykład Rainera Mahlamäkiego.
Futuro House. Drugie życie utopii Futuro House został wyprodukowany w tym samym tygodniu 1969 roku, w którym Neil Armstrong stawiał pierwsze kroki na księżycu. Jeden z około 100 powstałych od tamtego czasu domów „wylądował” na tarasie Central Saint Martins w Londynie.
Skromność i spokój. Rainer Mahlamäki o Muzeum Historii Żydów Polskich Celem architekta jest zaprojektowanie takiego budynku, który będzie sprawiał wrażenie, jakby w danej lokalizacji stał od zawsze, i zaprojektowanie takich przestrzeni, które przetrwają zmieniające się w czasie mody.
Jak powstawało Muzeum Historii Żydów Polskich Wraz z budynkiem Muzeum Historii Żydów Polskich zyskaliśmy poetycki i pełen dramaturgii symbol, ikonę architektury już nie o lokalnym, ale o europejskim zasięgu.