Architektura MuratorKrytykaHamburg: kontrowersja wokół apartamentowca w byłej katowni Gestapo

Hamburg: kontrowersja wokół apartamentowca w byłej katowni Gestapo

Niemiecki deweloper we współpracy z David Chipperfield Architects rewitalizuje zespół XIX-wiecznych kamienic, gdzie w czasach III Rzeszy mieściła się siedziba nazistowskiej tajnej policji. Potomkowie osadzonych tam więźniów protestują przeciwko przeznaczenia części projektowanego miejsca pamięci na przestrzeń komercyjną.

Hamburg: kontrowersja wokół apartamentowca w byłej katowni Gestapo
Budynek Stadthöfe Hamburg po ukończeniu prac remontowych
Fot.: Pauli-Pirat/CC 4.0 SA/Wikimedia Commons

Nad projektem dewelopera Quantum, poza David Chipperfield Architects, pracują także Kuehn Malvezzi Architects oraz Stephen Williams Associates. Na rewitalizowany kompleks składają się cztery kamienice, połączone przez osiem podwórek. W całym zespole ma mieścić się 88 mieszkań, 15000m powierzchni biurowej, hotel, restauracje i bary oraz lokale handlowe. W latach 1933-1943 w jednym z budynków znajdowała się katownia Gestapo, gdzie funkcjonariusze przesłuchiwali i torturowali więźniów, często przed wywiezieniem ich do obozów koncentracyjnych.

Po wojnie budynek został wykorzystany na biura należące do urzędu miasta. Kiedy sprzedano go deweloperowi, w umowie znalazła się klauzula nakazująca poświęcenie 1000 m2 powierzchni kamienicy na izbę pamięci. Według doniesień lokalnej prasy, w trakcie prac przestrzeń ta zmniejszyła się do 70 m2; na miejsce pamięci przeznaczono część lokalu na parterze, umieszczonego na tyłach księgarni i kawiarni. Postępowanie zostało oprotestowane przez potomków więźniów katowni, którzy w zeszłym tygodniu demonstrowali przed nową inwestycją, domagając się bardziej godnego upamiętnienia ofiar Gestapo. Pod hasłem "Handel zamiast upamiętnienia? Nigdy!" przedstawiciele lokalnych organizacji przekonywali o konieczności zmiany planów dewelopera.

Kontrowersje wzbudziło także oznakowanie nowej inwestycji, który ze względu na charakterystyczna typografię oddaną w żelaznej ramie według niemieckiej prasy i brytyjskiego "Guardiana" zbytnio przypomina niesławną bramę obozu w Auschwitz.