Architektura MuratorKrytykaJanusz Sepioł, Architekci i historia

Janusz Sepioł, Architekci i historia

Autor docieka, co dzieje się z architekturą i architektami w trybach historii. Interesują go dylematy artystów, którzy nie chcieli się odwracać się od wielkiej tradycji, ale równocześnie próbowali reagować na osiągnięcia nowoczesności. Szuka twórców myślących o innowacji w dialogu z przeszłością, z dziedzictwem – recenzja Łukasza Galuska.

Architekci i historia
Janusz Sepioł, Architekci i historia, Universitas 2015

Mądra i ważna książka. Pisana bez pośpiechu, czym przypomina notatki niespiesznego przechodnia Jerzego Stempowskiego. Szkicowana, tak jak zwykł czynić Zbigniew Herbert podczas swoich peregrynacji. Myślę o tym fragmencie Barbarzyńcy w ogrodzie, w którym opisuje on swoje spotkanie z malarstwem Duccia i szuka odpowiedzi na pytanie: dlaczego „renesansowy” Giotto zajmuje poczesne miejsce w historii malarstwa, zaś dla „bizantyńskiego” Duccia przeznaczono miejsce poślednie? Giotta umieszczono na początku linii, której bieg nadaje ideał postępu, a idące za nim malarstwo europejskie hołdowało realizmowi, najwyżej ceniło iluzję przestrzeni, materii, życia. Natomiast wysiłkiem twórców, takich jak Duccio było tworzenie nowych syntez, sięganie do korzeni kultur i zachowanie więzi z zapisanym w nich doświadczeniem ludzkości. Podobnie zdaje się myśleć Janusz Sepioł, dociekając, co dzieje się z architekturą i architektami w trybach historii. Interesują go dylematy artystów, którzy nie chcieli się odwracać się od wielkiej tradycji, ale równocześnie próbowali reagować na osiągnięcia nowoczesności.

W sytuacji, kiedy podręczniki architektury trzymają się linearnej opowieści o herosach modernizmu, Sepioł woli szukać twórców myślących o innowacji w dialogu z przeszłością, z dziedzictwem. Szuka ich na własną rękę – i na własne oko! – podczas podróży, lektur, spotkań. I wyłania z cienia niebanalne postaci oraz niezwykłe dzieła. Outsiderów, którzy starali się zakorzenić swoją wyobraźnię w dorobku architektury europejskiej, aby obronić nowoczesną architekturę przed tyranią funkcjonalizmu i przymusem ciągłej ucieczki do przodu. Kiedy pisze o Hugonie Häringu i Ludwigu Miesie van der Rohe – mieszkających razem i wspólnie działających w środowisku młodych awangardowych architektów, z czasem jednak stających po przeciwnych stronach (Mies realizuje osiedle Weissenhof w Stuttgarcie, a Häring czyni swoim architektonicznym manifestem stodołę w Gut Garkau), znów na myśl przychodzą Giotto i Duccio: Przedsiębiorczy Giotto szasta się między Rzymem, Asyżem, Padwą i Florencją. Duccio nie opuszcza prawie rodzinnego miasta, długi, wątły, ascetyczny, chodzi w swoim poszarpanym płaszczu na długie spacery. Ducciem mógłby być także Karljosef Schattner, przeciwieństwo starchitekta, którego cała twórczość dotyczy małego miasteczka i właściwie jednej instytucji, a mimo to wykracza poza wymiar lokalny.

Janusz Sepioł uczciwie pisze, że przykład Schattnera jest tyleż optymistyczny, co pesymistyczny. Optymistyczny, bo pokazuje, iż w historii architektury, obok gwiazdorów zawiadujących rozsianymi po kuli ziemskiej oddziałami swoich biur, jest także miejsce dla innego modelu pracy – pilnej, starannej, niespiesznej, głębokiej intelektualnie i duchowo, z której powstaje wybitna architektura. Pesymistyczny zaś z tego powodu, że dzisiejsze warunki uprawiania zawodu utrudniają taką działalność. Nie unieważniają jednak tęsknoty za nieco staroświeckim, ale jakże szlachetnym powołaniem architekta, jak to ujmuje Janusz Sepioł: opiekuna swego wybranego miejsca na ziemi. Stosunek architektury nowoczesnej do historii pozostaje niejednoznaczny. Z jednej strony zerwanie z tradycją było jej aktem założycielskim. Z drugiej – niegdysiejsi awangardziści dziś stali się już klasykami. Tym ważniejsze, by przypominać, jak czyni to autor, że możliwe są inne drogi – kreatywna kontynuacja Böhma, organiczność Zeviego, pietyzm Fehna, tradycjonalizm Bonatza czy dialogiczność Scarpy – i że projektowanie wiąże się z wyborami nie tylko w świecie form, lecz także w sferze wartości.

Gdynia obiecana: nowa książka Grzegorza Piątka Nakładem Wydawnictwa W.A.B. wkrótce ukaże się długo wyczekiwana książka Grzegorza Piątka: „Gdynia obiecana. Miasto, modernizm, modernizacja 1920-1939”. Historia rozwoju Gdyni wciąga jak najlepszy kryminał, a jednocześnie napawa czytelnika optymizmem – jeżeli tak wspaniałe miasto powstawało w tak chaotycznych warunkach, to jest jeszcze nadzieja dla naszego kraju – pisze w nocie od wydawcy Agata Twardoch.
Z miasta do miasta. Historie z czterech stron świata Już 31 sierpnia nakładem wydawnictwa Dwie Siostry ukaże się książka „Z miasta do miasta. Historie z czterech stron świata” autorstwa Michała Strzałkowskiego.  To pełna informacji, ciekawostek i świetnych ilustracji Łukasza Majewskiego publikacja o wyjątkowych miastach, miasteczkach i metropoliach z całego świata.
Książki na wakacje 2022: architektoniczne nowości wydawnicze TOP 10 Od lat co miesiąc recenzujemy dla Was najciekawsze książki o architekturze, urbanistyce, wnętrzach i projektowaniu krajobrazu. Tym razem polecamy 10 nowości wydawniczych, w sam raz na letnie nadrabianie zaległości bądź planowanie architektonicznych podróży. Książki na wakacje 2022: TOP 10.
MUR. Ilustrowany atlas architektury Muranowa – pomóż go wydrukować! Centrum Architektury prowadzi zbiórkę na druk ósmego tomu z serii ilustrowanych atlasów warszawskiej architektury. Książkę, tym razem poświęconą dzielnicy Muranów, napisali Beata Chomątowska, Grzegorz Piątek i Katarzyna Uchowicz.
Warszawa rysuje Skopje: nowa publikacja Centrum Architektury Nakładem Centrum Architektury ukazała się książka „Warszawa rysuje Skopje” autorstwa Kingi Nettmann-Multanowskiej. Autorka, od lat niestrudzenie badająca polskie wątki na terenie Gruzji i Macedonii Północnej, odkrywa przed czytelnikiem wciąż mało znaną historię udziału architektów z Polski w odbudowie Skopje po tragicznym trzęsieniu ziemi z 1963 roku.
Lista nieobecności: Janusz Sepioł o Archiprzewodniku Roberta Koniecznego i Tomasza Malkowskiego Lista obiektów zebranych w Archiprzewodniku budzi kilka zasadniczych pytań dotyczących całych obszarów nieobecności. Właściwie nie ma tu wsi. Trudno też znaleźć jakieś realizacje urbanistyczne. Nie ma architektury przemysłowej ani obiektów inżynierskich. Państwo jako inwestor, poza sferą kultury, właściwie nie istnieje.