Architektura Murator Studenci Projekty Muzeum Zdzisława Beksińskiego w Sanoku

Muzeum Zdzisława Beksińskiego w Sanoku

Obiekt stanowi kompozycję pięciu przenikających się prostopadłościanów. Symbolizują one pięć gałęzi sztuki, które dominowały w twórczości Beksińskiego.

Muzeum Zdzisława Beksińskiego w Sanoku
Widok na elewacje frontową z ulicy Jagiellońskiej w Sanoku.
Autor / autorzyPatryk Lenik
Nazwa uczelniPolitechnika Krakowska
WydziałArchitektury
Rok studiówII
Opieka naukowa Promotor: dr hab. inż. arch. Tomasz Kapecki, prof. PK

Projektowane muzeum Zdzisława Beksińskiego zlokalizowane jest w województwie podkarpackim w mieście Sanok. Wybór ten nie jest przypadkowy, ponieważ artysta pochodzi z tego miasta i spędził w nim sporą część swojego życia. W Sanoku rodzina Beksińskich mieszkała od kilku pokoleń. Projektowany obiekt zlokalizowany jest na działkach przy ulicy Jagiellońskiej. Jest to bardzo korzystna lokalizacja, ponieważ znajduje się na drodze z dworca w kierunku rynku i zamku królewskiego. Dzięki temu turyści docierający na dworzec w łatwy sposób mogą dostać się do projektowanego obiektu.

W tej lokalizacji znajdował się rodzinny dom Beksińskich. Obiekt miał cechy nawiązujące do tradycyjnych polskich dworów. Budynek powstał w pierwszej połowie XIX wieku nad Potokiem Płowieckim. W latach 70. XX wieku pojawiły się plany wyburzenia obiektu w związku z czym rodzina Beksińskich przeprowadziła się do Warszawy. Po rodzinnym domu Beksińskich do czasów współczesnych zachowała się tylko studnia w głębi działki. Obecnie teren to zielony skwer z drzewami. Mimo ogromnego potencjału, jest rzadko odwiedzany przez mieszkańców.

Forma projektowanego obiektu muzeum inspirowana jest twórczością i życiem Zdzisława Beksińskiego. Obiekt stanowi kompozycję pięciu przenikających się prostopadłościanów. Symbolizują one pięć gałęzi sztuki, które dominowały w twórczości Beksińskiego. Było to malarstwo, rysunek, rzeźba, fotografia i grafika komputerowa. Układ prostopadłościanów tworzy otwartą przestrzeń w centrum układu, która stanowi główny hol. W tym miejscu zaczyna się i kończy zwiedzanie ekspozycji stałej. Jeden
z prostopadłościanów o planie kwadratu znajduje się centralnie nad studnią, która stanowi pozostałość po rozebranym domu rodzinnym Beksińskich. Dzięki temu powstało powiązanie z historią tego miejsca. Studnia dodatkowo symbolizuje źródło natchnienia artystycznego.

Z tego powodu w tym prostopadłościanie znajdują się wystawy czasowe. Prostopadłościany usytuowane są ortogonalnie względem siebie. Wyjątek stanowi prostopadłościan nad studnią. Jego ściany usytuowane są pod kątem wyznaczającym w prostej linii kierunek na Warszawę. Jest to ważne miejsce ponieważ Zdzisław Beksiński spędził tam resztę życia po wyprowadzeniu się z Sanoka. Aby podkreślić ten zabieg i wpływ sztuki współczesnej, która będzie prezentowana w tej bryle, ściany pomieszczenia zostały wysunięte poza obrys budynku. Przecinają one obiekt i wychodzą na plac przed budynkiem, a także do ogrodu po drugiej stronie. W jednej z nich znajduje się brama stanowiąca tzw. śluzę psychologiczną symbolizującą wkroczenie w inny świąt – świat sztuki.

W północnej części działki znajduje się ogród. Ścieżki załamują się pod różnym kątem co ma symbolizować trudy i problemy ludzkiego życia. Kolejnym wyzwaniem jest ścieżka trafiająca w ścianę. Musimy ją ominąć, przechodząc obok i korzystając z kamieni ułożonych wśród trawy. Nawiązuje to do problemów i tragedii, z którymi musiał mierzyć się Zdzisław Beksiński. Ścieżka ta kończy się wspornikiem wysuniętym nad Potok Płowiecki. Jest to miejsce na chwile refleksji, a symbolizować ma jedyny pewny element naszego życia, czyli śmierć. Z tego powodu wspornik ten widoczny jest już na samym początku naszej wędrówki
w ogrodzie.

Elewacje pokryte są stalowymi, rdzawymi elementami, a także płytami marmuru w błękitnym kolorze. Kolorystyka nawiązuje do obrazów Zdzisława Beksińskiego. Szczególnie do okresu, w którym tworzył krajobrazy o charakterze fantastycznym. Rysunek spoin stalowych paneli elewacyjnych o swobodnej kompozycji mają nasuwać skojarzenia do zdjęć Beksińskiego. Przedstawiał na nich modelkę owiniętą sznurkiem. Zastosowanie na elewacji stalowych elementów, które z czasem będą korodować dodatkowo ma podkreślać przemijanie.

Wnętrza mają surowy charakter. Ściany bez wykończenia eksponują rysunek szalunku odbity w żelbecie. Nad przestrzeniami ekspozycyjnymi zastosowano stropy prefabrykowane sprężone TT500, co ma za zadanie wzmagać ten efekt. Jednocześnie instalacje nie będą ukryte, lecz widoczne dla zwiedzających. W ten sposób chciałem nawiązać do twórczości Beksińskiego, w której często mamy do czynienia z formami budzącymi odrazę i grozę.

Autor:Patryk Lenik Nazwa uczelni:Politechnika Krakowska Rok studiów:II