Architektura MuratorWydarzenia„Martwa natura” Moniki Sosnowskiej

„Martwa natura” Moniki Sosnowskiej

Najnowsza wystawa Moniki Sosnowskiej przypomina o niedawnej modernizacji siedziby Fundacji Galerii Foksal. Opowiadając o jej przemianie, artystka po raz kolejny odnosi się do spuścizny modernizmu. A jednocześnie, za sprawą tytułu, nasuwa wątki dotychczas niespotykane.

Monika Sosnowska, Martwa natura, Fundacja Galerii Foksal
Monika Sosnowska. Martwa natura, Fundacja Galerii Foksal, Warszawa 2015, fot. Bartosz Górka, dzięki uprzejmości Fundacji Galerii Foksal

Martwa natura to pierwsza wystawa Moniki Sosnowskiej w Fundacji Galerii Foksal po modernizacji siedziby galerii przy ul. Górskiego w Warszawie. Urodzona w 1972 roku artystka wykorzystuje i przetwarza elementy zaczerpnięte z architektury. Zdeformowane czy w inny sposób zmodyfikowane, pozbawione utylitarnej funkcji, stają się autonomicznymi rzeźbami. Szerokiej publiczności artystka stała się znana m.in. za sprawą 52. Międzynarodowego Biennale Sztuki w Wenecji. Zaprezentowała wtedy symboliczne zmagania dwóch porządków - wykonany w jednej z nieczynnych fabryk domów szkielet wzniesionego w latach 60. budynku FGF, został „wciśnięty” w reprezentacyjny pawilon Polonia, wybudowany w latach 30. XX wieku. Dziś Monika Sosnowska ma za sobą szereg wystaw w renomowanych muzeach na świecie.

Cztery zaprezentowane na najnowszej wystawie prace przywodzą na myśl plac budowy, przelewającą się i tężejącą materię. Pierwszy obiekt, zaprezentowany na klatce schodowej, to chropowaty, betonowy blok, w którym zatopiono odlewy klamki, coraz to bardziej odległe od pierwowzoru (Relief, 2015). Drugi – to plątanina czarnego pręta zbrojeniowego, na który nanizano zbitki betonu i kamieni, zawieszonego na haku u sufitu galerii (Rubble, 2015). Przypominające „wnętrzności” budynków obiekty, przywodzą na myśl temat powracający w pracach artystki, która dokumentuje procesy wyburzania budynków, fotografuje odsłonięte instalacje czy elementy konstrukcyjne. Tutaj te zainteresowania zyskują dodatkowy, lokalny wymiar. Na przełomie 2014 i 2015 roku lekki pawilon Leszka Klajnerta został przebudowany według projektu szwajcarskiej pracowni Diener & Diener, a zmieniony wyraz architektoniczny budynku wzbudził szeroką dyskusję, ogniskującą się wokół pytania o to, jak obchodzić się ze spuścizną modernizmu („A-m” 5/2015). Pomimo iż wiele znaczących przykładów tej architektury znikło już z mapy Warszawy, problem nie stracił na aktualności. Wzniesione w latach powojennych pawilony Chemii, Supersamu czy CDT-u, zostały zastąpione nowymi budynkami. Wyburzenie czeka dawny salon meblowy Emilia (w którym jeszcze do maja 2016 tymczasową siedzibę ma stołeczne Muzeum Sztuki Nowoczesnej), a prawdopodobnie również pawilon Syreniego Śpiewu przy ul. Szarej na Powiślu.

Za sprawą tytułu wystawa nasuwa na myśl skojarzenia biologiczne. Na najwyższym piętrze galerii znalazł się obiekt wyglądem przypominający metalowy kwiat (Bez tytułu, 2015). Choć bryła betonu w kształcie odwróconego stożka i wyrastające z niej pręty równie dobrze kojarzyć się mogą z meduzą, zawieszoną w stanie chwiejnej równowagi pomiędzy podłogą a sufitem. Odwołania do form organicznych to rzadkość w dotychczasowej pracy artystki, a jednocześnie temat nieodległy od jej zainteresowań. Kształty zaczerpnięte z natury należały bowiem do repertuaru inspiracji XX-wiecznych modernistycznych architektów. Najbardziej znany przykład to Le Corbusier i jego zamiłowanie do zbierania i szkicowania wyrzuconych przez morskie fale muszli czy kamieni. Pośród wielu interpretacji jego słynna kaplica w Ronchamp doczekała się również tej, że projektując kształt dachu, architekt inspirował się pancerzem kraba. Monumentalnej i surowej pracy Sosnowskiej te biologiczne skojarzenia nadają miękkości i liryzmu.

Monika Sosnowska, Martwa natura, Fundacja Galerii Foksal
27 listopada 2015 – 30 stycznia 2016

Współczesna kreacja - o przebudowie siedziby Fundacji Galerii Foksal Krzysztof Mycielski Warszawscy apologeci modernizmu chwalą stolicę PRL-u za jej wizualną spójność. Być może była ona konsekwentnym dziełem, przyozdobionym utrwalonymi na sugestywnych, monochromatycznych fotografiach ikonami dizajnu. Ale zanim osiągnęła sferę wirtualnego mitu, dla wielu ludzi stała się realnym doświadczeniem. Wciąż pamiętam to pozbawione żywotności depresyjne miasto. Szwajcarzy pokazali, jak można dziś twórczo przeinterpretować jego architekturę, opierając się na dawno zapomnianych wartościach. Piękna siedziba nowej galerii sztuki to poemat o polskiej standaryzacji przemienionej w dzieło sztuki – pisze architekt i krytyk architektury Krzysztof Mycielski.
Czy zasługuje na potępienie - o przebudowie siedziby Fundacji Galerii Foksal Grzegorz Stiasny Słyszy się o chciwości, o brakach kultury, niskiej świadomości czy zerowej wrażliwości komercyjnych inwestorów. Lecz gdy podobnie działa instytucja, której powierzamy kształtowanie gustu, to stajemy chyba w obliczu międzynarodowej (wszak architekt nie jest polski) kulturowej porażki – pisze architekt i krytyk architektury Grzegorz Stiasny.
Reinterpretacja modernizmu – Andrzej Przywara o współpracy z Rogerem Dienerem Na ogołoconej konstrukcji miało zawisnąć 12 betonowych prefabrykatów w skali odzwierciedlającej podziały obiektu. W pierwszej chwili odebrałem tę koncepcję jako brutalny gest. Po wnikliwej analizie zachwyciła mnie jej prostota i powściągliwa ekspresja. Zmieniając szklaną fasadę na betonową, architekt nadal posługiwał się językiem modernizmu, tym razem odnosząc się do lokalnej architektury bloków.
Przebudowa siedziby Fundacji Galerii Foksal W 2010 roku Fundacja Galerii Foksal zakupiła trzy górne piętra dawnego pawilonu Związku Rzemiosła Polskiego autorstwa Leszka Klajnerta z lat 60. wraz z zobowiązaniem wobec władz Warszawy, że przeprowadzi generalny remont obiektu i dostosuje jego fasady do sąsiedniej zabudowy. Projekt szwajcarskiego architekta Rogera Dinera na nowo rozpalił dyskusję na temat stosunku do dziedzictwa modernizmu w Polsce – o przebudowanym obiekcie i kontrowersjach, jakie wywołuje piszą Krzysztof Mycielski, Marcin Kwietowicz i Grzegorz Stiasny.
Między masywną bryłą a pustką – o projekcie przebudowy Fundacji Galerii Foksal Roger Diener Nowa fasada z betonowych płyt to swoisty dialog pomiędzy wnętrzem i częścią zewnętrzną, masywną bryłą i pustką. Dobrze zachowany szkielet jest teraz widoczny i wskazuje na pochodzenie tej architektury, ujawniając technologię budowy, którą stosowano w modernizmie w socjalistycznej Polsce – pisze główny autor przebudowy.
Pawilon Sztuki – o Fundacji Galerii Foksal i budynku przy ulicy Górskiego W 2010 roku Fundacja Galerii Foksal zakupiła trzy górne piętra dawnego pawilonu Związku Rzemiosła Polskiego projektu Leszka Klajnerta wraz z zobowiązaniem wobec władz Warszawy, że przeprowadzi generalny remont obiektu i dostosuje jego fasady do sąsiedniej zabudowy.