ŻYCIE W ARCHITEKTURZE
 
Dom Między Drzewami
Dom na Jurze Dom nad morzem

Dom Między Drzewami
Adres: -
Autor: Jakub Szczęsny / Centrala, Ryszard Szczęsny / StudioDECO
Współpraca: Piotr Fabirkiewicz
Inwestor: -
Powierzchnia działki: 2000m²
Powierzchnia użytkowa: 367 m²
Kubatura: 987 m³
Projekt: 2009 – 2011
Realizacja: 2014
Opis autorski: Logika stojąca u podstaw koncepcji domu jest prosta i podyktowana ściśle merkantylną kalkulacją, w której kwestie przyrodnicze są ważną, ale nie główną składową. Skoro wysoka cena działki w jednym z podwarszawskich miast-ogrodów wynika z obecności starodrzewu, należało za wszelką cenę utrzymać jak największą ilość drzew. Osiągnięcie tego celu wymagało odejścia od tradycyjnego sposobu lokalizacji obiektów architektonicznych na działkach leśnych i zwrócenia się w stronę nieco bardziej skomplikowanej zasady geometrycznej. W sukurs przyszedł nam diagram Woronoja, który po uproszczeniu do relacji dwuwymiarowej stał się idealną odpowiedzią na to, jak wpasować budynek w przestrzenie pomiędzy istniejącymi drzewami ( czasem mające tylko 3,5 metra szerokości ) używając triangulacji i wychodząc z założenia, że należy drzewom pozwolić rosnąć poniżej poziomu uniesionego parteru poprzez rozplanowanie fundamentów w sposób nie przeszkadzający korzeniom. W efekcie powstała rozczłonkowana, parterowa bryła z dwiema oddzielnymi piwnicami i trzema patiami. Układ pozwolił na zaprojektowanie prostokątnych pomieszczeń, które „spotykając” się w jego centrum dają efekt kolizji w postaci umieszczonej między dwoma patiami trójkątnej jadalni. Wnętrza dzieli też czytelna linia kompozycyjna stanowiąca granicę między częścią dzienną i nocną. Jest to długa ściana na którą nanizany jest salon, wielkie drzwi suwane została pokryta muralem Maurycego Gomulickiego, patio łączące optycznie przestrzeń dzienną z gabinetem, wspomniana trójkątna jadalnia oraz kuchnia z miejscem do jedzenia i niszą do czytania. Wprowadzenie pionowych otworów w budynku „przepuszczających” przez jego bryłę drzewa dało również możliwość zbudowania poprzecznych osi wizualnych „tnących” dom pod różnymi kątami. Rozczłonkowana bryła pozwoliła również na większą, niż zazwyczaj wolność w znajdowaniu kadrów będących widokami lasu, pod które ustalaliśmy lokalizacje okien. Dodatkowo, działanie na gęsto zalesionej działce niosło wyzwanie w postaci optymalnego doświetlenia wnętrz, dlatego też w budynku zastosowaliśmy trzy typy okien: okna widokowe w ścianach, świetliki ( dostarczające statystycznie czterokrotnie więcej światła rozproszonego, niż okna w ścianach ) i okna hybrydowe, których geometria pozwala im na przechodzenie z powierzchni ściany w płaszczyznę dachu radykalnie wydłużając penetrację światła do wnętrz. Charakter bryły wiąże się ze znacznym wydłużeniem elewacji, dlatego ściany budynku mają blisko 60 centymetrów grubości. Skomplikowana, płaska forma pozwoliła na zrobienie na dachu solarium krytego cedrem syberyjskim, dostępnego poprzez kręcone schody, które stanowią kontynuację licznych ramp i schodów łączących poszczególne hol, sypialnie, kuchnię, loggię i pokój hobby z terenem. Do pracy nad elementami wnętrz zaprosiliśmy artystów i projektantów. Maurycy Gomulicki namalował dwa murale, Kuba Bąkowski zrobił dwie instalacje multimedialne wpasowane w zakamarki budynku, a Paweł Jasiewicz zaprojektował rozkładany wielokątny stół pozwalający na ugoszczenie od ośmiu do dwudziestu osób w trójkątnej jadalni. Praca nad tym domem była rzadką możliwością zrobienia w dzisiejszych polskich realiach gesamstkunstwerku. Nie posunęliśmy się wprawdzie do projektowania klamek, ale był to proces wymagający ponadstandardowego skupienia na wszystkich etapach pracy, przy czym etapy projektowe zajęły nam wszystkim, z zamawiającymi włącznie, prawie dwa lata, w trakcie których zdaliśmy sobie sprawę, że udany eksperyment w postaci nietypowego domostwa musi oznaczać daleko idące zaangażowanie i konieczność otwartości na „nieznane” ludzi, którzy mają w nim zamieszkać.

Dom nad morzem Dom na Jurze Lista zgłoszeń