Polska prądem i wodą płynąca. W tych regionach gleba pod centra danych jest najżyźniejsza

Do niedawna centra danych były w Polsce niszą, o której poza branżą mówiło się niewiele. Boom na sztuczną inteligencję „zbudził potwora”: nowe data center potrzebują ogromnych ilości energii, mogą zużywać znaczne ilości wody i generować całodobowy hałas, a skala kolejnych inwestycji budzi coraz większy opór mieszkańców. Nie mówimy już o pojedynczych budowach, ale o całej fali. Gdzie już powstały, a gdzie będą powstawać kolejne centra danych? Czym kierują się inwestorzy przy wyborze działek?

Weekend Architektury 2026. Iwona Buczkowska: Dobra architektura musi dawać przyjemność

Głos ludzi odpowiada na szum maszyn

„Woda dla ludzi, nie dla maszyn”, „Sztuczna inteligencja, realna głupota”, „Głos ludzi, nie szum maszyn” – takie hasła pojawiły się na transparentach mieszkańców Piaseczna i okolic, którzy 16 września protestowali przy ul. Energetycznej. To właśnie tam rozpoczęły się przygotowania do budowy nowego centrum danych.

Planowana inwestycja ma obejmować cztery budynki, dziesiątki urządzeń chłodzących i awaryjne agregaty diesla, a jej docelowe zapotrzebowanie na moc ma sięgać około 70 MW. Wszystko to może powstać na granicy Piaseczna i Józefosławia – miejscowości, której mieszkańcy już dziś mierzą się z problemami z ciśnieniem w sieci wodociągowej. Do obaw o dostępność wody doszedł kolejny temat: możliwy hałas generowany przez pracujące przez całą dobę urządzenia.

Czytaj także: Czy Polska jest gotowa na erę AI? Centra danych sprawdzą naszą sieć elektroenergetyczną

Kontrowersje wokół inwestycji zaczęły narastać na początku sierpnia, kiedy mieszkańcy zauważyli prace na jednej z działek. Okazało się, że prowadzi je spółka SIEN REAL, której udziałowcem jest Budimex, przygotowująca teren pod budowę centrum danych. Protestujący zarzucają władzom gminy, że wcześniej nie zostali odpowiednio poinformowani o przedsięwzięciu. Powołali inicjatywę Stop Serwerowni Piaseczno i rozpoczęli zbieranie podpisów pod petycją przeciwko inwestycji.

Jednym z głównych punktów sporu stało się zużycie wody. „Gazeta Wyborcza”, powołując się na dane uzyskane od przedsiębiorstwa wodociągowego, podała wartość do 286 m³ na dobę – ilość porównywalną ze zużyciem osiedla liczącego około 2–3 tys. mieszkańców.

Protest w Piasecznie przeciwko Data Center
Autor: BRUNNER / Super Express Protest w Piasecznie przeciwko Data Center

Inwestor przekonuje jednak, że takie zestawienie nie oddaje rzeczywistego zapotrzebowania obiektu. W oficjalnym oświadczeniu wyjaśnił, że 286 m³ dotyczy jednorazowego napełnienia zbiorników przeciwpożarowych. W czasie normalnej eksploatacji centrum danych miałoby zużywać maksymalnie 55 m³ wody na dobę, czyli ponad pięciokrotnie mniej. Inwestor zapowiedział również zastosowanie rozwiązań ograniczających hałas oraz publiczne raportowanie zużycia wody po uruchomieniu obiektu.

Te deklaracje nie uspokajają jednak mieszkańców, którzy wskazują nie tylko na wodę, ale również na skalę inwestycji, zapotrzebowanie na energię i hałas. Według relacji jednej z mieszkanek najbliższy dom znajduje się zaledwie około 35 metrów od terenu przedsięwzięcia.

Żyzna gleba dla data center: gdzie?

O kontrowersjach związanych z budową centrów danych słychać coraz częściej. Jeszcze kilka lat temu polski rynek data center był niszą kojarzoną przede wszystkim z Warszawą. Stolica i jej okolice nadal skupiają największą część inwestycji – między innymi ze względu na dostępność gruntów z odpowiednimi przydziałami mocy i wymaganymi pozwoleniami. Coraz więcej wskazuje jednak na to, że dominacja aglomeracji warszawskiej będzie słabnąć.

Centra danych coraz częściej pojawiają się w planach inwestycyjnych mniejszych miast i miejscowości, dotąd niekojarzonych z tą branżą. Powód jest głównie infrastrukturalny. Data center potrzebują ogromnych ilości energii, a możliwości przyłączeniowe Warszawy i jej otoczenia są coraz bardziej ograniczone. Rynki regionalne mogą zaoferować to, czego zaczyna brakować w stolicy: dostęp do dużej mocy przyłączeniowej.

Eksperci z firmy badawczej PMR zwracają uwagę, że rosnące trudności ze znalezieniem odpowiednich działek w aglomeracji warszawskiej skutkują geograficznym rozproszeniem inwestycji. Szczególnie kuszące dla inwestorów są tereny poprzemysłowe, gdzie istniejąca infrastruktura energetyczna może zapewnić dostęp do dużej mocy przyłączeniowej.

Czytaj także: Duchnice wzmacniają cyfrową infrastrukturę Polski. Atman uruchamia centrum danych WAW-3 pod Warszawą

Atman uruchamia nowoczesne centrum danych WAW-3 pod Warszawą
Autor: Atman/ Materiały prasowe Atman uruchamia nowoczesne centrum danych WAW-3 pod Warszawą

O zmianie skali rynku wiele mówi już sam sposób opisywania centrów danych. Początkowo ich wielkość określano liczbą pracujących w nich serwerów. Później zaczęto mówić o hektarach zajmowanego terenu. Dziś podstawową jednostką stają się megawaty – czyli moc, a w praktyce skala zapotrzebowania obiektu na energię w danym momencie.

Te działki kuszą inwestorów szczególnie

Nie każda działka nadaje się pod data center. Za najbardziej odpowiednie uznaje się lokalizacje o niewielkiej aktywności sejsmicznej, oddalone od rzek, wybrzeża oraz terenów o podwyższonym ryzyku pożarowym, w tym dużych kompleksów leśnych. Jednocześnie, zdaniem ekspertów, centrum danych nie może powstać całkowicie na uboczu. Dlaczego?

Jak wskazuje Sebastian Jary, ekspert ds. utrzymania i rozwoju infrastruktury data center, sytuacje awaryjne mogą wymagać szybkiego dostarczenia na miejsce sprzętu oraz kluczowego personelu. Z tego powodu przy wyborze lokalizacji bierze się pod uwagę także dostępność usług publicznych i transportu. Według przywoływanych przez niego dobrych praktyk straż pożarna i posterunek policji powinny znajdować się w promieniu 10 km, transport publiczny – do 2 km, a lotnisko – do 15 km od obiektu.

Centrum danych – jakie wymagania powinien spełniać obiekt przeznaczony na przechowywanie danych?
Autor: PhonlamaiPhoto/ Getty Images Centrum danych to specjalistyczny obiekt IT, zaprojektowany z myślą o niezawodności i bezpieczeństwie. Wymaga kompleksowej infrastruktury oraz zaawansowanych systemów monitoringu

W kolejce czekają: Bełchatów, Choczewo, Reguły

Wśród lokalizacji wskazywanych jako strategiczne dla kolejnych inwestycji wymieniane są m.in. Choczewo, okolice Stargardu, Bielsko-Biała i Bełchatów. Według danych PMR z czerwca 2026 roku w Polsce planowanych jest już ponad 20 projektów budowy lub rozbudowy centrów danych.

W Domiechowicach pod Bełchatowem planowany jest Hyperscale Data Center Bełchatów o docelowej mocy przyłączeniowej do 500 MW. Znacznie większy projekt zapowiada WBS Power w Lublewie w gminie Choczewo. Baltic Data Center Campus miałby powstawać w czterech etapach i docelowo osiągnąć aż 3,2 GW mocy przyłączeniowej. Lokalizacja wiąże się z rozwijaną na Pomorzu infrastrukturą energetyczną, w tym wyprowadzaniem mocy z morskich farm wiatrowych. Na razie jest to jednak przede wszystkim zapowiedź inwestora.

Duży kampus planowany jest również w Regułach pod Warszawą. Inwestycja Hillwood ma zająć około 40 ha, obejmować cztery budynki i osiągnąć około 130 MW mocy. Ten projekt także wzbudził sprzeciw części mieszkańców – około 1,2 tys. osób miało podpisać petycję przeciwko jego realizacji.

Protest w Piasecznie przeciwko Data Center
Autor: BRUNNER / Super Express Protest w Piasecznie przeciwko Data Center

Sama realizacja takiego obiektu trwa zazwyczaj od 18 miesięcy do trzech lat. Branża zakłada jednak dalsze skracanie tego procesu – docelowo nawet do około 12 miesięcy.

Brakuje nam kompleksowych przepisów

Boom na centra danych, dodatkowo przyspieszony przez rozwój sztucznej inteligencji, wyprzedza jednak polskie regulacje. Nie istnieją dziś kompleksowe przepisy stworzone specjalnie z myślą o lokalizowaniu tego rodzaju obiektów. O możliwości realizacji inwestycji decydują przede wszystkim ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub decyzja o warunkach zabudowy, kwestie środowiskowe oraz – w praktyce jeden z najważniejszych czynników – możliwość uzyskania odpowiedniej mocy przyłączeniowej. Wraz ze wzrostem liczby i skali planowanych obiektów ta luka staje się coraz bardziej widoczna.

Co mówią prognozy?

Skala tego zjawiska będzie rosła. Według danych PMR jeszcze w 2023 roku całkowita moc dostępna na polskim rynku komercyjnych usług data center wynosiła blisko 173 MW. Po wyhamowaniu w latach 2016–2019 rynek wyraźnie przyspieszył: w ciągu zaledwie trzech lat, między 2021 a 2023 rokiem, podwoił zasoby mocy, a tylko w 2023 roku wzrost sięgnął 43 proc. Podobny kierunek widać globalnie. MarketsandMarkets prognozuje, że wartość rynku systemów magazynowania energii dla centrów danych wzrośnie z 5,17 mld dolarów w 2026 roku do 10,48 mld w 2032 roku. Za wzrostem infrastruktury pójdzie jednak wzrost zużycia zasobów. Według raportu naukowców z Uniwersytetu Narodów Zjednoczonych centra danych obsługujące sztuczną inteligencję mogą do 2030 roku zużywać rocznie tyle wody, ile wynoszą potrzeby gospodarstw domowych około 1,3 mld ludzi.

Podcast Architektoniczny
Dlaczego wszystkie magazyny, hale i centra logistyczne są szare? O poszukiwaniu architektury w budownictwie przemysłowym