Spis treści
Pętla Gocławek i plany rozbudowy w nowym MPZP
Ulicą Grochowską do pętli Gocławek tramwaje kursują od 1925 r. Wtedy były to odległe przedmieścia, jednak dziś okolica wygląda już całkiem inaczej: bloki, biura, sklepy, a około pół kilometra dalej wielki węzeł drogowy Marsa. W przyszłości jego rola ma jeszcze wzrosnąć, gdyż Warszawa planuje wybudować tu stację 5. linii metra.
Nic więc dziwnego, że w swoich planach do 2050 r. Urząd Miasta ma m.in. wydłużenie torowiska tramwajowego na ul. Grochowskiej do węzła Marsa. Nowe szyny biegłyby, tak jak obecne, po północnej stronie jezdni, gdzie istnieje na nie rezerwa terenu. Obecna pętla Gocławek uległaby likwidacji, zaś około pół kilometra dalej na południowy wschód, tuż przy węźle drogowym, powstałaby nowa pętla tramwajowa. Znacznie ułatwiłoby to przesiadki z autobusów do tramwajów, a w przyszłości także do metra. Dziś to tereny prywatne, zabudowane luźno domami jednorodzinnymi. Bez wywłaszczeń się zatem nie obejdzie.
Przypomnijmy, że koncepcję nowej pętli opracowało już w 2008 r. ówczesne Biuro Drogownictwa i Komunikacji. Plany te uwzględniono w opracowywanym obecnie miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego dla tej części Gocławka. Na zachód od nowej pętli planowane są nowe osiedla.
Dziś na Komisji Zagospodarowania Przestrzennego i Środowiska Rady Dzielnicy Praga-Południe opiniujemy plan miejscowy „Węzeł Marsa”. Jednym z jego ważnych elementów jest możliwość powstania nowej pętli tramwajowej. To na razie etap planowania, a nie zapowiedź rozpoczęcia budowy. Ale bez odpowiednich zapisów w planie miejscowym taka inwestycja byłaby znacznie trudniejsza
– podawała 27 października 2026 r. w mediach społecznościowych Inga Domańska, radna dzielnicy Praga-Południe.
Koncepcja z 2008 r. zakładała pętlę tramwajową na kondygnacji podziemnej, pod pętlą autobusową i wznoszącym się nad nim ogromnym parkingiem P+R. Wtedy nie udało się jednak uchwalić MPZP, który to zakładał. Dziś prace nad planem miejscowym trwają na nowo.
Już przed wojną planowano, że tramwaje pojadą Grochowską dalej
Co jednak ciekawe, pierwsze plany wydłużenia torowiska w tym kierunku są jeszcze przedwojenne. W sierpniu 1929 r. gazeta „Polska” (nr 192) pisała:
Trasa kolejki Wawerskiej będzie również zmieniona, mianowicie do Wawra. Kolejka usunięta będzie z ul. Targowej i Grochowskiej (...). Zmiana tej trasy jest koniecznością w celu umożliwienia w przyszłości przeprowadzenia miejskich tramwajów warszawskich do Wawra, które dochodzą już obecnie do Gocławka. Dla tramwajów tych zarezerwowana będzie obecna trasa kolejki.
Chodziło o kolej wąskotorową znaną dziś jako Kolej Jabłonowska. Władze Warszawy patrzyły na nią niechętnie, gdyż na ulicach zajętych przez cudze torowiska chciały rozwijać sieć tramwajową, nad którą, w przeciwieństwie do wąskotorówek, miałyby kontrolę. W 1937 r. inż. J. Lenartowicz snuł w „Przeglądzie Technicznym” wizję stworzenia szybkiego tramwaju, który kursowałby od Rakowca aż po Gocławek i Wawer. Przedłużenia torowiska z Gocławka domagano się też w dzienniku „ABC. Nowiny Codzienne” jeszcze w sierpniu 1939 r. Ostatecznie jednak z rozmaitych powodów do tego nie doszło, a po wojnie tę koncepcję odłożono na półkę.
Autobusy, tramwaj i metro razem na Gocławku
Jak wspomniano, budowa nowej pętli tramwajowej przy węźle Marsa byłaby o tyle przydatna, że w przyszłości miasto planuje tu wielki węzeł przesiadkowy integrujący prywatne samochody, miejskie i podmiejskie autobusy, tramwaje oraz metro. To dla takiego węzła naturalna lokalizacja: na wjeździe do miasta, blisko kolei (PKP Gocławek).
(...) Ustala się realizację zintegrowanego węzła przesiadkowego, w którym dopuszcza się realizację pętli tramwajowej, pętli autobusowej, tunelu metra wraz ze stacją metra, publicznego wielopoziomowego parkingu dla samochodów i rowerów, a także niezbędnych podziemnych i naziemnych obiektów (...)
– czytamy w opisie projektu planu miejscowego. Na razie to wszystko odległa perspektywa, ale uchwalenie MPZP stanowi pierwszy, niezbędny krok w kierunku realizacji.
Jeśli chodzi o metro, to Warszawa planuje w rejonie węzła Marsa 5. linię – ostatnią w kolejce do budowy. Łączyłaby ona Gocławek z Szamotami w Ursusie. Na razie nie toczą się jednak żadne przygotowania do jej realizacji, a zatem proponowana trasa może jeszcze ulegać modyfikacjom. Póki co miasto zakłada, że na Pradze-Południe linia metra M5 zaczynałaby się przy stacji kolejowej Gocławek, a kolejne stacje wypadałyby przy węźle Marsa, na Witolinie (zapewne w rejonie pętli autobusowej), przy ul. Ostrobramskiej (tu zaplanowano przesiadkę na 3. linię metra), na Przyczółku Grochowskim, przy Kanale Gocławskim i wreszcie na Saskiej Kępie. Stąd metro pod Wisłą pomknęłoby w kierunku Solca. Na ten moment trudno jednak stwierdzić, kiedy zaczną się prace nad M5. Miasto zapowiada jedynie, że cały plan budowy 5. linii metra chce zrealizować do 2050 r.
- Przejdź do galerii: Osiedle TOR na Grochowie - zdjęcia. Zobacz robotnicze kolonie Warszawy