Warszawa zbuduje 3 kluczowe trasy naraz. Tramwajowa ofensywa rusza w 2027 r.

Przygotowania zmierzają do końca, pieniądze na budowę są. W przyszłym roku w Warszawie rozpocznie się prawdziwa tramwajowa ofensywa, która na dobre rozkręci się w 2028 r. Dwie ogromne dzielnice – Gocław i Białołęka – zyskają szybszy i wygodniejszy dojazd do centrum miasta. W planach jest też kluczowy łącznik szynowy wzdłuż Pola Mokotowskiego.

Architektura. Piotr Kalbarczyk: Czy architektura i urbanistyka mogą przeciwdziałać samotności?

Tramwaj na Gocław: 2027–2030

Od niego się zacznie. Zapowiadany od wielu lat tramwaj na Gocław po licznych perypetiach w końcu powstanie. To pewne, gdyż w razie niezrealizowania inwestycji miasto będzie musiało zwrócić miliony już pozyskanego unijnego dofinansowania. Wszystko wskazuje na to, że ta motywacja na urzędników podziałała, gdyż firma Databout przygotowuje już ostateczne projekty wykonawcze, a Tramwaje Warszawskie podają, że budowa ruszy w IV kwartale 2027.

Terminy realizacji pozostają aktualne. Inwestycja ma zapewnione finansowanie z KPO, co oznacza, że musi zostać zrealizowana do końca 2030 r.

– potwierdził nam pod koniec października 2026 r. Witold Urbanowicz, rzecznik prasowy Tramwajów Warszawskich.

Tramwaj na Gocław coraz bliżej. Do centrum w 20 minut. Padła data
Autor: Tramwaje Warszawskie/ Materiały prasowe

Gocław jest dziś dość dobrze skomunikowany z centrum autobusami, ale ich możliwości są ograniczone. Nie da się zwiększać ich liczby w nieskończoność, a Praga-Południe już jest najgęściej zaludnioną dzielnicą Warszawy i stale się tylko dogęszcza. Nowe połączenie tramwajowe zapewni znacznie większe możliwości przewozowe. Wystarczy spojrzeć na liczby: podczas gdy autobus przegubowy przewozi maksymalnie 120–150 pasażerów, nowoczesny tramwaj pomieści aż 240 osób. Dodatkowym plusem dla mieszkańców Gocławia będzie bardziej przewidywalny czas przejazdu, gdyż tramwajowi nie grozi utknięcie w korku. Docelowo, po wprowadzeniu priorytetu dla tramwajów, skróci się także czas przejazdu do centrum (z początkowych ok. 22 minut do ok. 18 minut).

Tramwaj na Gocław budzi jednak spore kontrowersje. Żeby go zbudować, miasto będzie musiało zlikwidować 177 ogródków działkowych oraz wyciąć 341 drzew. Część mieszkańców dzielnicy obawia się ponadto, że będzie to jedynie wstęp do likwidacji wszystkich ogródków działkowych w okolicy i sprzedania działek deweloperom. Zapewnienia miasta, że tak się nie stanie i zapowiedzi nasadzeń zastępczych nie wszystkich uspokajają. Mimo tych wątpliwości przygotowania do budowy trwają.

Tramwaj na Zieloną Białołękę – mapa
Autor: Tramwaje Warszawskie/ Materiały prasowe Trasa tramwaju na Zieloną Białołękę z zaznaczonymi przystankami

Tramwaj na Zieloną Białołękę: 2028–2030

To kolejna inwestycja zapowiadana od dawna, która obecnie zbliża się do realizacji. O ile jednak Gocław może twierdzić, że komunikacyjnie ma się nieźle, o tyle Zielona Białołęka błaga o lepszy transport od lat. „Młoda” dzielnica na obrzeżach miasta rozbudowuje się błyskawicznie, a liczba mieszkańców rośnie w szybkim tempie. Co więcej, z powodu zaniedbań planistycznych miasta (deweloperom pozwolono zabudowywać działki chaotycznie, nie powstała wydajna sieć drogowa) wydostanie się stąd samochodem czy autobusem to często droga przez mękę.

Wkrótce ma się to zmienić. W październiku 2026 r. Tramwaje Warszawskie potwierdziły nam, że start budowy planowany jest na 2028 r., a cała inwestycja musi zakończyć się w 2030 r. lub miasto straci unijne fundusze. Obecnie firma Voessing Polska przygotowuje projekt nowej trasy. Przez jakiś czas rozważano opcję, że torowisko służyć będzie i tramwajom, i autobusom, jednak ostatecznie wygrał prostszy wariant.

Ze względów środowiskowych, czyli oddziaływania trasy na otoczenie, jak i terminowych wybraliśmy wariant, który zakłada wybudowanie w całości wydzielonej trasy tramwajowej

– wyjaśniał w ubiegłym roku Urbanowicz.

Głównym zadaniem tramwaju na Zieloną Białołękę będzie dowiezienie pasażerów – w zaledwie kwadrans – do przesiadki na 2. linię metra przy stacji Kondratowicza. Stacja jest do tego specjalnie przystosowana, m.in. wyposażona w ruchome chodniki przyspieszające poruszanie się. Jak zapowiadają Tramwaje Warszawskie, w godzinach szczytu tramwaje mają kursować nawet co 2–3 minuty.

Na obecnym etapie przystanek końcowy tramwaju na Zielonej Białołęce znajdzie się w rejonie szkoły podstawowej przy ul. Zaułek, jednak w dalszej przyszłości miasto planuje wydłużenie trasy w rejon ul. Kobiałka i Zdziarskiej.

Tramwaj wzdłuż Pola Mokotowskiego w Warszawie – mapa
Autor: Tramwaje Warszawskie/ Materiały prasowe Mapa tramwaju wzdłuż Pola Mokotowskiego

Tramwaj wzdłuż Pola Mokotowskiego: 2028–2030?

To zdecydowanie najmniej pewna z trzech omawianych inwestycji. Przede wszystkim dlatego, że póki co jako jedyna nie ma zapewnionego unijnego dofinansowania, choć urzędnicy liczą na to, że uda się je pozyskać. Póki co w październiku 2026 r. Tramwaje Warszawskie potwierdziły nam, że o ile znajdą się pieniądze, „realizacja inwestycji będzie możliwa w latach 2028–30”. Aktualnie trwa etap projektowy, realizowany przez firmę Databout.

Nowe połączenie tramwajowe planowane wzdłuż ul. Rostafińskich jest kluczowe, gdyż zepnie w całość istniejące już odcinki sieci, tworząc szybkie połączenie międzydzielnicowe. Dziś podróż tramwajem między Ochotą a Mokotowem możliwa jest jedynie naokoło, przez centrum – a teraz pojawi się opcja bezpośredniego przejazdu. Co więcej, planowana trasa znacząco ułatwi dojazd do szpitala na Banacha oraz Dworca Zachodniego mieszkańcom Mokotowa i Wilanowa. Z kolei mieszkańcy Ochoty szybciej dotrą m.in. do szpitala MSWiA przy Wołoskiej.

Choć tramwaj wzdłuż Pola Mokotowskiego jest tak istotny, jego realizacja natrafiła na pewne przeszkody. Najpierw wyjątkowo przedłużył się proces wydawania niezbędnej do budowy decyzji środowiskowej, a później do Samorządowego Kolegium Odwoławczego wpłynęło 20 odwołań dotyczących tej inwestycji. Protestowała część mieszkańców ekskluzywnego osiedla Biały Kamień, położonego tuż przy Polu Mokotowskim. Choć odwołań było tak mało, prezydent miasta niebawem powiedział mediom: „ten tramwaj jest w planach, ale czy go będziemy realizować przy tym oporze społecznym, to się dopiero okaże”. (Później z tych słów się wycofał). Pod koniec października 2026 r. SKO poinformowało jednak, że odwołań nie uwzględniono i decyzja środowiskowa pozostała w mocy. Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, tak czy inaczej nie wstrzymywały one realizacji inwestycji i tak samo będzie z ewentualnym zaskarżeniem decyzji SKO w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym. Pozostaje więc tylko czekać, aż miasto pozyska środki i tramwaj wzdłuż Pola Mokotowskiego może powstawać.

Podcast Architektoniczny
Borysław Czarakcziew chce dogonić Europę, wyrugować patologie i pomóc architektom więcej zarabiać. Jak zamierza to zrobić?