Jedna kamienica, dwóch właścicieli
Wielką kamienicę na rogu Sereno Fenn'a i Biskupiej w Krakowie zbudowano w latach 1937-1938 jako dom czynszowy Fabryki Porcelany Ćmielów. Część od ulicy Biskupiej należała do Ćmielowa, a skrzydło od Sereno Fenn'a do Stanisława Syski, jej dyrektora. Projekt powierzono znanemu już wtedy architektowi, Fryderykowi Tadanierowi. Oczywiście nie było w tym przypadku - przyjaźnił się z nim dyrektor Syska.
Zobacz także: Mogło być awangardowo, konkurs wygrali znani architekci. Zrealizowano projekt z drugiego miejsca. Dom FKW w Krakowie
Dwuklatkowy budynek połączył firmową i prywatną inwestycję. Takie mariaże w czasach II RP oznaczały zwykle, że ktoś skorzystał bardziej, niż mógł.
Choć kamienica jest symetryczna, różni się wykończeniem klatek schodowych już od progu. Na jednymi drzwiami wejściowymi umieszczono godło Ćmielowa - "Ć" ponad rzędem naczyń. Skromne. Nad drugim zaś, należącym do dyrektora, rzeźbę górnika nawiązującego do wykształcenia inwestora - jak podaje Krakowski Szlak Modernizmu, studiował na akademii górniczej w Leoben.
Godeł nie było w pierwotnym projekcie Tadaniera. Ich obecność przy Sereno Fenn'a 2 i na dziesiątkach modernistycznych kamienic Krakowa to efekt wprowadzonych w tamtym czasie wymogów Wydziału Budowlanego magistratu. W tym przypadku zaprojektował je Franciszek Kalfas, autor ćmielowskiej porcelany.
Inne są też sienie obu klatek - dyrektorska bardziej konserwatywna, zaś ćmielowska bardziej modernistyczna.
Budynek ma niesamowitą atmosferę. Godło kamienicy nad wejściem, obszerny, latem zawsze chłodny hol z elegancką posadzką. Szeroka klatka schodowa i solidne drzwi mieszkań z ciemnego drewna. W mieszkaniu, które wynajmowałem, zachowały się oryginalne parkiety, a w pokojach piece kaflowe (przerobione na elektryczne) oraz przedwojenne meble, w tym bogato rzeźbiona szafa. Dawna służbówka tuż przy kuchni przerobiona była na spiżarnię. Na klatce schodowej ciekawostka - otwierana kluczykiem stara, lecz wciąż działająca winda. Była tak mała, że trzy osoby naraz z trudem się mieściły, a rowery trzeba było wozić w pionie.
- mówi mi jeden z (byłych już) mieszkańców kamienicy. Na klatkach schodowych zachowały się oryginalne skrzynki pocztowe, okładziny z lastryko, posadzki, ale też stolarka - niemal wszystkie drzwi wejściowe do mieszkań wraz z mosiężnymi judaszami, a w niektórych charakterystyczne zaokrąglone klamki.
Fryderyk Tadanier zamieszkał we własnym projekcie
Sam Tadanier wprowadził się tutaj w 1938 roku. Jego nazwisko pojawia się i na budynku, i - do dziś - na drzwiach jednego z mieszkań. Wojna przerwała jednak ten rozdział: architekt ukrywał się, a od października 1942 do lipca 1944 roku pracował jako inżynier nigdzie indziej, jak właśnie w fabryce porcelany w Ćmielowie. Do mieszkania przy Sereno Fenn'a wrócił dopiero w 1946 roku.
Fryderyk Tadanier (1892-1960) ukończył Politechnikę Lwowską w 1915 roku. Projektował kamienice, poczty i gmachy publiczne. Ze Stefanem Strojkiem stworzył słynny i szalenie kontrowersyjny wówczas dom Funduszu Emerytalnego Komunalnej Kasy Oszczędności przy placu Szczepańskim; przebudował też krakowską Pocztę Główną - na modernistyczną. Czego duża część Krakusów pewnie do dziś mu nie wybaczyła. Po wojnie był naczelnym inżynierem Miastoprojektu Kraków i wykładowcą na Akademii Sztuk Pięknych.