Obłości dodawały jej animuszu. Architekt Lalewicz witał się w Willi Romanów z modernizmem, choć ostrożnie

Przy ul. Katowickiej 10 na Saskiej Kępie stoi charakterystyczna willa z lat 30. Zaprojektowana przez Mariana Lalewicza dla Walerego Romana zrywała z akademickim klasycyzmem, z którym zwykle kojarzony jest jej autor. Surową bryłę ożywia półokrągły, niemal całkowicie przeszklony salon - jeden z najbardziej rozpoznawalnych detali przedwojennej Katowickiej. Willa wciąż czeka na renowację.

Architektura. Architektura naszych nawyków. Czy musimy czekać na kryzys, żeby znów zacząć być razem? I Kongres Nowej Mobilności

Jednorodzinne pole do popisów

W połowie lat 30. Saska Kępa była już jednym z najważniejszych laboratoriów nowoczesnego budownictwa mieszkaniowego Warszawy. Przy samej Katowickiej stał eksperymentalny dom Bohdana Lacherta i Józefa Szanajcy, a w kolejnych latach pojawiały się odważne realizacje Heleny i Szymona Syrkusów czy Lucjana Korngolda. W tym otoczeniu w latach 1934-1935 powstała willa państwa Romanów. Wykonanie projektu zlecili oni prof. Marianowi Lalewiczowi.

Zobacz także: Rezerwuar powietrza w salonie, wnętrze jak dzieło sztuki. Eksperymentalna willa Lacherta i Szanajcy na Saskiej Kępie

Inwestorem był Walery Roman, prawnik, polityk i senator II Rzeczypospolitej. Jakiś czas temu na licytację wystawiono kompletną i bezcenną teczkę z pełną dokumentacją budowy willi zawierającą kosztorysy, rachunki i korespondencja z lat 1934-1939. Na schludnym, minimalistycznym papierze firmowym projektanta widnieje napis: Akademik Architektury, Marjan Lalewicz, Architekt - Artysta.

Architekt Marian Lalewicz

Autor domu należał do najważniejszych polskich architektów pierwszej połowy XX wieku. Wykształcony w Cesarskiej Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu, zrobił tam karierę przed rewolucją, projektując m.in. słynny Dom Handlowy Mertensa przy Newskim Prospekcie. Po 1918 roku pracował już w Warszawie. Zaprojektował m.in. Państwowy Instytut Geologiczny, Państwowy Bank Rolny i monumentalny zespół Dyrekcji Kolei Państwowych na Pradze.

Uczył kolejne pokolenia architektów, został dziekanem Wydziału Architektury i prorektorem Politechniki Warszawskiej. Zginął podczas powstania warszawskiego w 1944 roku. Do dziś jego potężne zbiory książek i czasopism architektonicznych (oczywiście opatrzone pieczątką z nazwiskiem) stanowią podstawę dla popularyzowania wiedzy.

I instytut, i bank, i dyrekcja stoją do dziś. Monumentalne, klasyczne - z reprezentacyjnymi wejściami, pełne detali i wspaniałych wnętrz (wciąż!). Willa przy Katowickiej pokazuje jednak Lalewicza zupełnie innego. Dom dla Walerego Romana, swoją drogą szkolnego kolegi architekta, zamiast cytatów z klasycyzmu otrzymał zwartą bryłę, gładkie elewacje i architekturę podporządkowaną funkcji.

Tu, na Saskiej Kępie, Lalewicz witał się z modernizmem. Podłożem dla tego spotkania nie były wcale budynki użyteczności publicznej czy mieszkaniówka, a dom prywatny majętnego inwestora. To właśnie w takich okolicznościach architekci pozwalali sobie na najodważniejsze eksperymenty, i to właśnie w ten sposób testowali przesuwanie granic własnych oraz tego, co przyjmie krytyka. A jednak architektura domów jednorodzinnych dla wielu wciąż nie zasługuje ani na uwagę czy ochronę, ani nawet na miano architektury. Efekt? Wiele przełomowych realizacji pożegnaliśmy już bezpowrotnie.

Półokrąg ze szkła zamiast reprezentacyjnego portyku

Najbardziej efektownym fragmentem willi jest oczywiście wysunięty w stronę ogrodu półokrągły salon. Jego zakrzywioną elewację w dużej części wypełnia przeszklenie podzielone regularnym pionowym rytmem, podobnie jak i cały dom. Dzięki przeszkleniu bryła łagodnieje, a całość wyróżnia się spośród sąsiedztwa.

Willa przetrwała do dziś w niemal niezmienionej formie - zachowało się również wejście kojarzące się z modernistycznymi kamienicami. Co z wnętrzem? Czy przetrwały oryginalne elementy wyposażenia, meble? Tego nie wiemy. Całe szczęście budynek doceniono jeszcze w PRL-u. W 1979 roku wpisano go do rejestru zabytków; pozostaje również w gminnej ewidencji zabytków jako Willa Walerego Romana. Wciąż czeka na renowację.

Zobacz także: Tutaj zaczął się warszawski brutalizm. Architekci: wybitni. Mieszkanie w ikonicznej willi na sprzedaż za ponad 2 miliony złotych

Podcast Architektoniczny
Iwona Buczkowska. Jeśli patrzysz tylko na metry kwadratowe, nie zaprojektujesz dobrego mieszkania