Spis treści
Redakcja "Architektury-murator" wybrała pięć najciekawszych (z różnych względów) cmentarzy. Polskich lub na terenie Polski. Przez najbliższe dni, przy okazji Wszystkich Świętych, będziemy przypominać ich historię naszym Czytelnikom.
Obraz świata utraconego
Krajobraz wileńskiego cmentarza na Rossie jest zupełnie unikatowy. Spacer wśród wzniesień i załamań terenu odsłania kolejne części nekropolii. Historyczne nagrobki łączą się w jedną kompozycję z drzewami i zielenią. Miasto umarłych na Rossie to zapis świata, którego już nie ma. Zamiast adresów - pomniki, zamiast nazwisk - wykute w kamieniu litery. Rossa oddziałuje na każdego, nawet jeżeli nie ma związku z dawnym Wilnem. Polskich nazwisk jest tu mnóstwo a krótkie opisy pochowanych zmarłych i ozdobne nagrobki pozwalają sobie wyobrazić, z jakim światem się tu żegnamy.
I oczywiście jest to świat wyidealizowany - jak każdy utracony.
Zobacz także: Wybitni architekci i budowniczowie spoczywają na Starych Powązkach. Oto jak wyglądają ich groby i ich dokładna lokalizacja
Cmentarz na Rossie założono w 1801 roku na ówczesnym przedmieściu Wilna. O wydzielenie gruntu zabiegała parafia księży misjonarzy. Początkowo teren obejmował dolinę i trzy zadrzewione wzgórza; później dokupowano kolejne działki. Z czasem powstał zespół znany jako Stara i Nowa Rossa, przedzielony drogą i uzupełniony kwaterami wojskowymi.
Kamienny anioł zrywający kajdany
Nad najstarszą częścią nekropolii wyrasta neogotycka kaplica z lat 1841-1850, projektowana przez Tomasza Tyszeckiego. Jej strzelista sylwetka jest punktem orientacyjnym pośród nagrobków. Wokół można prześledzić zmieniające się sposoby upamiętniania zmarłych: od kamiennych stel i klasycyzujących pomników po prostsze formy modernistyczne. Najczęstszy jest jednak motyw kamiennego ściętego drzewa, bardzo charakterystyczny dla Rossy, ale i w innych częściach ówczesnej Polski. Ot, moda.
Jednym z najbardziej przejmujących dzieł jest anioł nad grobem Izy Salmonowicz, wykonany przez Leopolda Wasilkowskiego w 1903 roku. Postać unosi się z rozerwanymi kajdanami - śmierć została przedstawiona jako wyzwolenie.
Lelewel, Syrokomla, Wiwulski. Polskie ślady na Rossie
Na Rossie spoczywają Joachim Lelewel, historyk i działacz polityczny, Władysław Syrokomla, poeta, oraz Antoni Wiwulski, architekt i rzeźbiarz. Są też groby architekta i badacza Wilna Juliusza Kłosa, archeologa Eustachego Tyszkiewicza i Euzebiusza Słowackiego, profesora literatury, ojca Juliusza. Ludzie nauki i sztuki, społecznicy.
Osobne miejsce zajmuje słynne mauzoleum „Matka i Serce Syna”. 12 maja 1936 roku złożono tutaj szczątki Marii z Billewiczów Piłsudskiej oraz urnę z sercem Józefa Piłsudskiego. Projekt grobowca i uporządkowania cmentarza wojskowego przygotował Wojciech Jastrzębowski. Na ciemnej granitowej płycie nie umieszczono imienia i nazwiska Marszałka. Obok krzyża i słów Słowackiego wystarczyło określenie rodzinnej więzi.
Pamięć polska, pamięć litewska
Polskie biografie są oczywiście ważną częścią Rossy, ale miejsce jest równie ważne dla tożsamości litewskiej. Pochowano tutaj Jonasa Basanavičiusa, sygnatariusza aktu niepodległości Litwy z 1918 roku, oraz Mikalojusa Konstantinasa Čiurlionisa, litewskiego malarza i kompozytora.
Rossa jest cmentarzem zabytkowym, ale wciąż funkcjonuje. 22 listopada 2019 roku w kaplicy pochowano odnalezione szczątki dwudziestu uczestników powstania styczniowego, wśród nich Zygmunta Sierakowskiego i Konstantego Kalinowskiego. Uroczystość odbyła się z udziałem prezydentów Litwy i Polski.
Nie wszystko na Rossie przetrwało. Zniknęły dawne kolumbaria, a wraz z nimi możliwość odnalezienia niektórych grobów, w tym miejsca pochówku malarza Franciszka Smuglewicza. Przez dziesięciolecia pomniki niszczały również wskutek upływu czasu i zaniedbań. Dziś ochrona Rossy łączy wysiłki społeczników, konserwatorów i władz Wilna. Polscy i litewscy badacze wspólnie dokumentowali nekropolię, a w 2019 roku miasto odnowiło m.in. alejki, zagrożone pomniki i sześć kaplic.
Zobacz także: Architekci na krakowskich cmentarzach. Tutaj spoczywają Szyszko-Bohusz, Cęckiewicz, Zin