Wciąż jest nowoczesny, a ma już 90 lat. "Dom" projektu Syrkusów, na wskroś modernistyczny

Długie pasy okien, cofnięty parter, słupy i rekreacyjny taras na płaskim dachu. Dom Krzymuskich przy Walecznych 12 jest jednym z najbardziej konsekwentnych przykładów międzywojennego modernizmu na Saskiej Kępie. Helena i Szymon Syrkusowie zaprojektowali go w latach 30. jako nowoczesny dom wielorodzinny, choć mieszkań jest tu tyle, że bliżej mu do kamienicy. Wewnątrz przetrwały przedwojenne schody, drzwi i elementy wyposażenia.

Architektura. Jest lepiej niż sądzimy i mamy z czego być dumni. Mateusz Mastalski z Henning Larsen o polskiej architekturze I Kongres Nowej Mobliności

Kameralny dom wielorodzinny

Na Saskiej Kępie, u zbiegu ulic Dąbrowieckiej i Walecznych w Warszawie powstał w latach 1934-37 dom dla Heleny i Ludwika Karola Krzymuskich według projektu małżeństwa awangardowych architektów, Heleny i Szymona Syrkusów.

Krzymuskich stać było na zatrudnienie awangardowych architektów, światowych, utrzymujących przyjaźnie m.in. z Gropiusami. Inżynier Krzymuski związany był zawodowo z kopalniami i fabrykami na Górnym Śląsku. W sprawozdaniu Polskiego Stowarzyszenia Inżynierów i Techników woj. Śląskiego z 1929 roku inżynier Ludwik Krzymuski podpisany jest jako pracownik Huty Królewskiej w Chorzowie.

Zobacz także: Architekt musiał bronić tego daszku przed urzędnikami. Później Dom pod żaglem na alei Przyjaciół pokazywano na wystawie w Nowym Jorku

Jak podaje tamtejsze Muzeum Hutnictwa, chorzowska huta "była wówczas jedną z największych i najnowocześniejszych hut w II RP. Jej produkcja sięgała 20-30% ogółu krajowej wytwórczości żelaza i stali". Nie wiemy, jakie stanowisko piastował Krzymuski, ale w stowarzyszeniu zasiadał w sekcji ekonomicznej i wygłosił referat o organizacji handlu żelazem w Polsce. Sprawozdanie wspomina też drugiego Krzymuskiego - Marcina. I być może również dlatego dom projektowany przez Syrkusów wzniesiono jako wielorodzinny.

Dziś mieszkań jest tu znacznie więcej i niewykluczone, że jeszcze przed wojną było ich więcej niż dwa. Zarabianie na wynajmie nie jest wynalazkiem nowym - w międzywojennej Polsce było bardzo popularnym sposobem na zarobek wśród majętnych mieszczan. Już po wojnie Syrkusowie, którzy jeszcze w czasach II RP zaangażowani byli przecież w dostępne budownictwo społeczne, bez ogródek krytykowali ten model zarobku jako sklepikarstwo mieszkaniowe oparte na wyzysku klasy robotniczej i żądzy zysku.

Dom Krzymuskich przy Walecznych 12 w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski / Grupa Murator

Wróćmy jednak do inwestora - Ludwik Krzymuski piął się po szczeblach kariery. W następnych latach związany był już szerzej ze Skarbofermem czyli Polskimi Kopalniami Skarbowymi na Górnym Śląsku - największą spółką węglową czasów II RP. Dwa lata przed wybuchem wojny zostawił swój pokaźny, tradycyjny w formie dom przy ul. Józefa Lompy w Chorzowie (stoi do dziś), wsiadł z rodziną w samochód (wówczas dobro luksusowe) i zamieszkał w nowoczesnym domu na równie nowoczesnej Saskiej Kępie.

Zobacz także: To tu Picasso narysował syrenkę w PRL-owskim bloku. Zamiast miecza trzymała młotek

Dziś ich posiadłość przy ul. Walecznych 12 stała się przykładem wykorzystania zasad modernizmu Le Corbusiera w niewielkim budynku wielorodzinnym. Wnętrza zaplanowano tak, aby pozostawić mieszkańcom pewną swobodę aranżacji, zamiast podporządkowywać wszystko reprezentacyjnej, symetrycznej fasadzie.

Dom modernistyczny

Architekturę domu oparli Syrkusowie na wyrazistych kontrastach. Część budynku wsparli na żelbetowych słupach. Górne kondygnacje otrzymały gładki, biały tynk, natomiast przyziemie - ciemnobrązową okładzinę klinkierową. Dzięki temu masywniejsza podstawa wizualnie odcina się od jasnych pięter. Długie, poziome pasy okien dodatkowo podkreślają rozciągnięcie bryły i nadają jej lekkość, a wnętrzom gwarantują odpowiednie nasłonecznienie.

Ostatnią kondygnację cofnięto, a na dachu przedostatniego piętra urządzono otwarte tarasy. Od wschodu kompozycję uzupełniły pergole. To kolejne odwołanie od Corbusierowskich zasad modernizmu - przestrzeń do wypoczynku można urządzić także ponad poziomem ogrodu. Syrkusowie Le Corbusiera znali osobiście i utrzymywali z nim stałe kontakty.

Dom Krzymuskich przy Walecznych 12 w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski / Grupa Murator

O tym, co znajduje się wewnątrz budynku wiemy dzięki objęciu do wpisem do rejestru zabytków. Za oszczędnymi elewacjami kryje się starannie opracowana i zachowana do dziś klatka schodowa. Schody i spoczniki wykończono drewnem, a balustradę wykonano z płyt fornirowanych dębem, zamocowanych na stalowych słupkach. Zachowały się również oryginalne płytowe drzwi do mieszkań z kulistymi mosiężnymi gałkami. Częściowo przetrwało dawne wyposażenie i aranżacja samych lokali.

Zobacz także: Desnobizacja Saskiej Kępy. Porwał się na to mieszkaniec najbardziej awangardowej willi w okolicy. Zaraz po wojnie

Syrkusowie na Saskiej Kępie: Walecznych, Katowicka, Estońska

Dom Krzymuskich warto oglądać razem z innymi realizacjami Syrkusów na Saskiej Kępie. Przy Katowickiej 26 znajduje się dom Zofii Rosińskiej, a przy Estońskiej 8 Syrkusowie zaprojektowali dom Anieli Landau - podobny do tego przy ul. Walecznych. Tam małżeństwo architektów jasne piętra z pasmowymi oknami zestawiło z parterem obłożonym surowym kamieniem.

Helena Syrkus (1900–1982) i Szymon Syrkus (1893–1964) byli architektami oraz autorami koncepcji dotyczących mieszkalnictwa i urbanistyki. Działali w awangardowej grupie Praesens i międzynarodowym środowisku CIAM (z Heleną na jego czele), gdzie poznali Le Corbusiera. Interesowało ich uprzemysłowienie budownictwa, ale również dostosowanie mieszkań do potrzeb użytkowników - niezależnie od statusu społecznego.

Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa
Autor: Socjalistyczna Agencja Prasowa / 1948 / sygn. 3/3/0/47/1120/ Narodowe Archiwum Cyfrowe, domena publiczna Helena Syrkus po lewej
Podcast Architektoniczny
Spacer po cienkiej czerwonej linii, czyli jak nie stracić równowagi w świecie architektury, mediów i marketingu