Architektura MuratorRealizacjeOdlot w historycznym kontekście – o biurowcu Bałtyk Piotr Marciniak

Odlot w historycznym kontekście – o biurowcu Bałtyk Piotr Marciniak

Spojrzenie z ulicy Grunwaldzkiej ukazuje obiekt w skrócie dostosowanym do sąsiedniego hotelu Sheraton, smukła sylweta od ulicy Roosevelta kreuje go na wieżowiec, od Świętego Marcina widoczna jest przysadzista piramida, a w panoramie miasta oglądanej z Winograd albo z drugiej strony rzeki widzimy go jako rozłożysty wachlarz. To duża sztuka nadać jednemu budynkowi taką wielość kształtów. Przezwyciężając wynikające z kontekstu ograniczenia, architektom udało się w tym przypadku wytyczyć zupełnie nowy kierunek w architekturze biurowców – pisze Piotr Marciniak.

Biurowiec Bałtyk w Poznaniu
Forma budynku zmienia się w zależności od kontekstu i perspektywy odbiorcy. Tu widok od ulicy Zwierzynieckiej, Fot. Juliusz Sokołowski
Konstrukcja biurowca – o biurowcu Za Bramką Jerzy Kolbusz Ponieważ tarasy zaplanowano na każdej kondygnacji, geometria każdego stropu jest inna. Stworzyło to problemy z ich podparciem. W miarę regularny w dolnych partiach obiektu układ słupów tracił wraz z wysokością swoją powtarzalność. W efekcie część słupów wyższych kondygnacji obciąża niższe stropy w przęsłach płyt i podciągów. Wymagało to sporego wysiłku przy konstruowaniu i tworzeniu modeli obliczeniowych – pisze główny konstruktor budynku Jerzy Kolbusz.
Forma wynika z lokalizacji – o koncepcji biurowca Za Bramką Marcin Kościuch i Tomasz Osięgłowski Od strony ulic otaczających kwartał staraliśmy się stworzyć spokojne elewacje o współczesnym rysie. Piętra, podobnie jak w sąsiednich kamienicach, rozdzielone zostały gzymsami, ściany zaś artykułowane rytmicznie powtarzającymi się oknami. Zupełnie inaczej ukształtowaliśmy bryłę od strony wnętrza kwartału. Każda kolejna kondygnacja jest cofnięta względem poprzedniej, dzięki czemu w odpowiednim stopniu udało się doświetlić mieszkania w pobliskich domach – piszą autorzy budynku.
Jak kubaturowa łamigłówka – o biurowcu Za Bramką Tomasz Głowacki Obiekt, choć nowoczesny, świetnie wpisuje się w zabytkową, niejednolitą architekturę okolicy. Od strony ulicy Za Bramką architekci uzupełnili pierzeję czterokondygnacyjną bryłą, która następnie schodzi tarasowo do wysokości parteru, stykając się z niskimi przybudówkami i oficynami we wnętrzu kwartału. Przyjęte rozwiązanie, wypracowane w wyniku wielu analiz i studiów, jest kubaturową łamigłówką – pisze Tomasz Głowacki.
Staromiejskie wibracje – o biurowcu Za Bramką Piotr Marciniak Zastosowanie efektownej okładziny z siatek cięto-ciągnionych w historycznym kontekście może wydawać się propozycją zbyt odważną, ale nowa architektura nie epatuje odmiennością, a jedynie delikatnie wibruje i ożywia przestrzeń ulicy. Pionowe podziały na elewacji wraz z wyrazistą artykulacją okien o podwójnej wysokości tworzą subtelną grę płaszczyzn, nadając budynkowi ożywczy w tym miejscu akcent monumentalności – pisze Piotr Marciniak.
Budynki WTW i The Tides w Warszawie Zespół mieszczący nową siedzibę Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego i biurowiec The Tides to obok Centrum Nauki Kopernik jedyne stołeczne budynki wzniesione przy samym brzegu Wisły. Od lustra wody dzieli je zaledwie 30 metrów – pisze Jerzy S. Majewski.
Biurowiec Za Bramką w Poznaniu Ten znakomity projekt przeistacza zaniedbany fragment poznańskiej starówki w nowej jakości miejski ogród. Autorom udało się stworzyć atrakcyjną, intensywną zabudowę z uszanowaniem architektonicznego sąsiedztwa i szczególną atencją dla przyrody – o nowej realizacji w historycznej części Poznania, łączącej funkcje biurowca, wertykalnego parku i publicznego parkingu piszą Tomasz Głowacki i Piotr Marciniak. W numerze także wypowiedzi współautorów obiektu Marcina Kościucha i Tomasza Osięgłowskiego oraz głównego konstruktora Jerzego Kolbusza. Ponadto przypominamy okoliczności rozpoczęcia tej inwestycji, której głównym celem było uporządkowanie miejsc parkingowych na pobliskim placu Kolegiackim.