Architektura MuratorRealizacjeOdlot w historycznym kontekście – o biurowcu Bałtyk Piotr Marciniak

Odlot w historycznym kontekście – o biurowcu Bałtyk Piotr Marciniak

Spojrzenie z ulicy Grunwaldzkiej ukazuje obiekt w skrócie dostosowanym do sąsiedniego hotelu Sheraton, smukła sylweta od ulicy Roosevelta kreuje go na wieżowiec, od Świętego Marcina widoczna jest przysadzista piramida, a w panoramie miasta oglądanej z Winograd albo z drugiej strony rzeki widzimy go jako rozłożysty wachlarz. To duża sztuka nadać jednemu budynkowi taką wielość kształtów. Przezwyciężając wynikające z kontekstu ograniczenia, architektom udało się w tym przypadku wytyczyć zupełnie nowy kierunek w architekturze biurowców – pisze Piotr Marciniak.

Biurowiec Bałtyk w Poznaniu
Forma budynku zmienia się w zależności od kontekstu i perspektywy odbiorcy. Tu widok od ulicy Zwierzynieckiej, Fot. Juliusz Sokołowski
Historia miejsca – Tomasz Żylski Z uwagi na reprezentacyjny charakter miejsca w 2008 roku inwestor zorganizował ideowy konkurs na koncepcję budynku i jego otoczenia. Ostatecznie pracę nad projektem powierzył zespołowi MVRDV, który w ciągu dwóch lat przygotował kilkadziesiąt wariantów bryły.
Konstrukcja wieżowca – o projekcie konstrukcji Olgierd Rutnicki Dużym wyzwaniem okazały się wcięcia w bryle budynku. Po analizach statycznych jedynym rozwiązaniem okazało się zastosowanie słupów ukośnych, które zaprojektowano tak, aby tworzyły trójkąt. Dzięki temu siły z górnych kondygnacji są przenoszone na słupy piwnicy. Stworzenie modelu przestrzennego umożliwiło zaprojektowanie indywidualnych szalunków. Dość problematyczne okazało się ograniczenie ugięć w obszarze stropów pomiędzy słupami ukośnymi, w miejscach wcięć w bryle, zaproponowano więc ruszt stalowy kotwiony do trzonów budynku oraz do słupów ukośnych.
Migocąca fasada i szklane stropy – o koncepcji biurowca Bałtyk Paweł Natkaniec i Karol Olechnicki Podczas projektowania i realizacji mieliśmy do czynienia z wieloma ciekawymi zagadnieniami technicznymi i estetycznymi. Jednym z nich na pewno było uzyskanie materiału fasady z odpowiedniej wielkości cienkościennych elementów betonowych. Musieliśmy wziąć pod uwagę zarówno możliwości ich prefabrykacji i montażu, jak również wytrzymałość i charakter. Szukaliśmy wykonawcy, który zapewniłby prefabrykaty o ostrych krawędziach i zdającej się migotać powierzchni. Ostatecznie na elewacji pojawia się kilkaset typów takich elementów, w tym, z uwagi na geometrię rzutu, wiele niepowtarzalnych.
Idea projektu – o koncepcji biurowca Bałtyk Winy Maas, Jacob van Rijs i Nathalie de Vries Nasz pierwszy pomysł był taki, żeby budynek w ogóle nie odnosił się do otoczenia, ale potem zaczęliśmy rozmawiać z władzami miasta, którym zależało, aby stworzyć kontynuację narożnika, gdzie mieści się hotel Sheraton. Jednocześnie miał to być budynek wysoki. Tak powstała stroma, diagonalna forma i właśnie wtedy pojawiła się koncepcja tarasów. Kolejnym istotnym aspektem był tranzytowy charakter ronda Kaponiera i ulicy Roosevelta. To dynamiczna część miasta, w której brakuje miejsc, aby się zatrzymać i pobyć, dlatego od początku zależało nam na zaprojektowaniu przestrzeni publicznej między Bałtykiem a Concordią. Zaczęliśmy kształtować plac i to znów wpłynęło na formę budynku.
Z szacunkiem do przeszłości – o biurowcu Bałtyk Grzegorz Stiasny Nowy Bałtyk godzi niezbędną wielkomiejską dominację architektoniczną nad węzłem komunikacyjnym z wykreowaniem przestrzeni publicznej po drugiej, wydawałoby się zapleczowej stronie. Dzięki szerokiemu otwarciu między ulicami Bukowską i Zwierzyniecką ponadstuletni, odnowiony gmach Concordii zyskał ciekawą, nową ekspozycję. Od strony zabytku usytuowano też główne wejście do biurowej wieży. Tu znów budynek podcięto kolejnymi uskokami pięter. Przestrzenny negatyw schodkowej piramidy piętrzy się na wysokość pięciu kondygnacji. To ważny gest szacunku dla przeszłości, sprawiający, że wychodząc z biurowca mamy przed sobą szerszą przestrzeń i spojrzenie obejmujące zabytkowy gmach.
Biurowiec Bałtyk w Poznaniu Od czasów realizacji barokowego kościoła bernardynów na osi ulicy Garbary nie powstał w Poznaniu tak wyrazisty budynek, którego forma zmieniałaby się w zależności od kontekstu i perspektywy odbiorcy – o pierwszej w Polsce realizacji holenderskiej pracowni MVRDV, licznych odniesieniach budynku do sąsiednich obiektów i kontrowersjach, jakie budzi wśród części mieszkańców piszą Piotr Marciniak i Grzegorz Stiasny. W numerze także wypowiedzi współautorów Bałtyku: Winy’ego Maasa, Jacoba van Rijsa i Nathalie de Vries oraz ich współpracowników ze strony polskiej: architektów Pawła Natkańca i Karola Olechnickiego, a także konstruktora Olgierda Rutnickiego. Ponadto przypominamy założenia ideowego konkursu inwestorskiego na projekt obiektu w tym miejscu oraz historię stojącego tu niegdyś kultowego kina Bałtyk, po którym biurowiec przyjął nazwę.