Dworzec w Mikołowie w rejestrze zabytków! Plany PKP na rozbiórkę zablokowane

Śląska konserwator zabytków wpisała dworzec w Mikołowie do rejestru. Oznacza to, że budynek jest już pod pełną ochroną, a PKP, które wbrew woli mieszkańców chciały budynek wyburzyć i postawić zupełnie nowy, musi opracować kolejny projekt - modernizacji i adaptacji. Wpis to konsekwencja interwencji Stowarzyszenia Ochrony Architektury Powojennej, które złożyło wniosek.

Ceglany budynek dworca PKP w Mikołowie z widocznymi szyldami usługowymi. O jego wpisie do rejestru zabytków pisze Architektura.
Autor: Szymon Starnawski / Grupa Murator
Asman i Pieniężny. Niewidzialni architekci i bieda-architektura | PODCAST ARCHITEKTONICZNY

Dworzec w rejestrze! [aktualizacja]

Jak poinformowało Stowarzyszenie Ochrony Architektury Powojennej, śląska konserwator wpisała dworzec w Mikołowie projektu Jerzego Bierwiaczonka do rejestru zabytków. To efekt ekspresowej interwencji oddolnej, która odbiła się dużym echem w mediach społecznościowych i środowisku architektonicznym po wspólnych publikacjach "Architektury-murator" i SOAP. W obronie budynku, który PKP planowało wyburzyć, stanęła m.in. Olga Drenda (na naszych łamach) i Anna Cymer, ale też sami mieszkańcy Mikołowa, którzy dawali wyraz swojemu niezadowoleniu pod postami włodarzy miasta nt. planowanej rozbiórki. Stowarzyszenie złożyło wniosek o wpis do rejestru zabytków, a 13 października Śląska Wojewódzka Konserwator Zabytków się do niego przychyliła. Dworzec został wpisany do rejestru zabytków w całości.

Zobacz także: Burzą stary dworzec kolejowy w Mielcu. Ciężki sprzęt już działa na placu budowy

W uzasadnieniu WUOZ czytamy m.in.:

Forma architektoniczna obiektu do chwili obecnej jest w pełni czytelna. Ze swoim wystrojem architektonicznym był i nadal jest ważnym wyróżnikiem w przestrzeni tej części województwa śląskiego. Obecny stan zachowania pozwala na przeprowadzenie jego remontu i konserwacji, utrwalających autentyczną substancję zabytkową. Wobec powyższego należy stwierdzić, że obiekt zachował w bardzo dużej części autentyczną substancję budowlaną, a także kontekst przestrzenny, które wprost definiują ww. obiekt jako dokument historii Mikołowa oraz jako materialnego świadka rozwoju miejscowości.

W toku postępowania ws. wpisu ustalono, że projekt dworca powstał w 1987 roku, a w zespole projektowym Bierwiaczonka pracowali też mgr. inż. Janusz Getter i inż. Andrzej Brzeziński. Zaprojektowano również wnętrza, jednak nie doczekały się realizacji. Budynek oddano do użytku w 1993 roku. Opinie dotyczące zasadności ochrony dworca sporządzili badacze śląskiej architektury powojennej, prof. dr hab. inż. arch. Magdalena Żmudzińska-Nowak i dr inż. arch. Ryszard Nakonieczny. Jak wskazuje profil Akademii Dziedzictwa MCK, jest to czwarty najmłodszy budynek wpisany obecnie do rejestru zabytków w Polsce.

Co to oznacza dla planowanej inwestycji PKP? Przede wszystkim kolejarze mają teraz czas, by odwołać się od decyzji, ale można się spodziewać, że WKZ podtrzyma swoją decyzję. Jeżeli tego nie zrobią, decyzja wkrótce się uprawomocni. Projekt rozbiórki i nowego dworca w Mikołowie trafi do kosza. Nowy, zakładający modernizację i adaptację zabytkowego budynku, będzie powstawać pod okiem konserwator. Budynek zostanie zachowany i przystosowany do obecnych przepisów i standardów przy zachowaniu zabytkowej tkanki.

Całego zamieszania można by uniknąć, gdyby PKP nie kierowało się wyłącznie optymalizacją kosztów.

Dworzec w Mikołowie
Autor: Szymon Starnawski / Grupa Murator

Dworzec w Mikołowie na drodze do statusu zabytku

Jak poinformowało Stowarzyszenie Ochrony Architektury Powojennej, Wojewódzki Konserwator Zabytków wszczął postępowanie w sprawie wpisu postmodernistycznego dworca w Mikołowie do rejestru zabytków. To właśnie SOAP wnioskowało o ochronę budynku projektowanego przez architekta Jerzego Bierwiaczonka.

Wniosek ma charakter ratunkowy - to konsekwencja decyzji PKP o rozbiórce zaledwie 33-letniego budynku, wpisującego się świetnie w lokalną architekturę ukształtowaną przez uznanego architekta Stanisława Niemczyka. To właśnie w Mikołowie stoi słynne postmodernistyczne osiedle Nad Jamną, które ewidentnie oddziaływało na pozostałych architektów regionu. W obronie dynamicznej bryły dworca wypowiadały się m.in. publicystka Olga Drenda pochodząca z Mikołowa oraz historyczka architektury Anna Cymer.

Zobacz także: Mikołów poprosił o remont dworca, więc PKP go rozbierze i postawi nowy. Mimo że nikt nowego nie chce

Osiedle Nad Jamną - zdjęcia. Zobacz wyjątkowe osiedle z wielkiej płyty; stoi pod Katowicami
Autor: Julia Dragović/ Archiwum prywatne Osiedle Nad Jamną, projekt Stanisława Niemczyka

Co decyzja konserwatora oznacza dla dworca?

Wszczęcie postępowania w praktyce oznacza, ze budynek dworca jest obecnie pod ochroną i nie można prowadzić przy nim żadnych prac, a zatem wszelkie plany, jakie PKP miało względem dworca na ten moment nie mogą być realizowane. Tym samym WUOZ zablokował rozbiórkę.

Jeżeli dworzec zostanie zabytkiem, PKP będzie musiało wypracować kompromis z władzami konserwatorskimi. Decyzja WUOZ wymusi na PKP adaptację, a więc rozwiązanie zachowujące dziedzictwo i łagodniejsze dla środowiska. Nawiasem mówiąc, nie jest to pierwszy raz, kiedy interwencja służb konserwatorskich wyświadczyłaby przysługę środowisku - karta kryzysu klimatu jest w ochronie dziedzictwa używana coraz częściej, jako dodatkowe (i słuszne) wzmocnienie argumentacji obrońców. Wydawałoby się jednak, że spółka państwowa powinna w tej kwestii świecić przykładem i nie zajmować się wyłącznie kosztem ekonomicznym. Rachunek za ignorowany koszt środowiskowy, prędzej czy później zapłacimy wszyscy.

Być może potrzebujemy w Polsce Wojewódzkich Urzędów Ochrony Klimatu - nie powinna być to przecież rola urzędów chroniących zabytki.

Rozbiórka wbrew mieszkańcom

Sprawa planów kolejarzy budzi tym większy sprzeciw, że rozbiórki dworca nie chcą sami mieszkańcy Mikołowa, a miasto zabiegało jedynie o remont i adaptację budynku do współczesnych standardów. W przesłanym do nas oświadczeniu PKP poinformowało jednak, że rozbiórka i postawienie zupełnie nowego dworca po prostu bardziej się opłaca - adaptacja byłaby przedsięwzięciem droższym. Proces decyzyjny nie zawierał analizy wpływu takiej inwestycji na środowisko z uwzględnieniem ton odpadów budowlanych z rozbiórki.

PKP S.A., jako spółka zarządzająca majątkiem publicznym, jest zobowiązana do racjonalnego gospodarowania środkami i wyboru rozwiązań zapewniających wieloletnią trwałość oraz efektywność eksploatacyjną. Podejmując decyzję w zakresie dworca w Mikołowie oparła się nie tylko na walorach estetycznych, ale również na bezpieczeństwie, funkcjonalności, dostępności, trwałości oraz racjonalności ekonomicznej inwestycji. Analizy wskazały jednoznacznie, że budowa nowego obiektu jest rozwiązaniem najbardziej uzasadnionym

— zapewniali przedstawiciele PKP. Całą odpowiedź na nasze pytania opublikowaliśmy w osobnym artykule: PKP odpowiada na nasze pytania o rozbiórkę dworca w Mikołowie. Wpływ na środowisko przeanalizuje, ale bez ton gruzu.

Podcast miejski
Flip Springer. Architektura ma kłopot