Czarna kostka na Placu Defilad budziła emocje, więc trzeba ją ukryć. Gmach TR Warszawa zmienia wygląd i funkcję

„Charakterystyczny czarny gmach teatru będzie komplementarny wobec białej bryły MSN” – podkreślały władze Warszawy jeszcze rok temu. Dziś cała koncepcja wylądowała w koszu, a miasto prezentuje zupełnie nową. Zamiast czarnej kostki na Placu Defilad stanie biały, pokryty szkłem budynek, a do funkcji teatralnej dołączy taniec.

Architektura. Maciej Miłobędzki wyjaśnia, jak odróżnić nową agendę architektury od tej starej I Kongres Nowej Mobilności 2026

TR Warszawa. Czarna kostka przemalowana na biało

Gdy w 2015 r. po raz pierwszy prezentowano opinii publicznej projekty Muzeum Sztuki Nowoczesnej i teatru TR Warszawa, nie można było mieć wątpliwości, że dzieje się coś ważnego. Świadczyła o tym już sama oprawa wydarzenia: konferencja prasowa na Placu Defilad, w której udział wzięli m.in. ówczesna prezydent miasta oraz projektant nowych gmachów – nowojorski architekt Thomas Phifer (współpracujący przy tym projekcie z APA Wojciechowski oraz Buro Happold).

11 lat później nowy, zmieniony wygląd TR Warszawa po raz pierwszy pokazano w facebookowej rolce. W 45-sekundowym filmiku opublikowanym przez prezydenta stolicy wizualizacjom zmian poświęcono sekund dziesięć. Na niedużych grafikach widać jasny, pokryty szkłem budynek, niemal znikający na tle bladoniebieskiego nieba. Pewne jest tylko jedno: czerń fasady zmieniła się w biel. Żeby dowiedzieć się czegoś więcej, trzeba było poczekać kilkanaście godzin, do oficjalnej konferencji prasowej, na której osobiście ani Rafała Trzaskowskiego, ani architekta nie było (ten ostatni przemówił z nagrania wideo).

Wizualizacje nowej koncepcji siedziby teatru TR Warszawa na Placu Defilad
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator

Lżej, jaśniej, bardziej ekologicznie i – „co najważniejsze” – taniej

Przypomnijmy: nowa siedziba teatru TR Warszawa powstaje na Placu Defilad, pomiędzy Pałacem Kultury a Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Z tym ostatnim budynkiem nowy gmach ma tworzyć kompozycyjną całość i wspólnie z nim domykać Plac Centralny od północy. (Planowane domknięcie placu także od południa to pieśń odległej przyszłości). Nowoczesny obiekt teatralny będzie mieć ponad 17 tys. m² powierzchni, trzy sceny (w tym jedną otwieraną na plac oraz Park Świętokrzyski), zaplecze artystyczne i techniczne oraz restaurację i bar. Realizowany przez WARBUD budynek ma osiągnąć stan surowy w połowie 2027 r., zaś udostępnienie gmachu publiczności planowane jest na połowę 2029 r.

Na zmianę projektu miasto zdecydowało się zatem dosłownie w ostatniej chwili, już w trakcie trwania budowy, zaledwie miesiąc przed planowanym ogłoszeniem przetargu na wykończenie i wyposażenie budynku. A zmiana, choć głównie estetyczna, będzie radykalna. Prezentowana przez lata czarna bryła z fasadą z masywnych, perforowanych paneli odlanych z ciemnego metalu ustąpiła miejsca białemu budynkowi z fasadą typu double skin – złożonej z dwóch warstw oddzielonych pustą przestrzenią. W przypadku siedziby teatru TR Warszawa zewnętrzna warstwa ma być szklana i osadzona na prętach aluminiowych, co stworzy wrażenie lekkości i przezierności. Nową koncepcję, podobnie jak poprzednią, opracował zespół projektowy Thomasa Phifera.

Wizualizacje nowej koncepcji siedziby teatru TR Warszawa na Placu Defilad
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator

Projekt, który był tworzony dziesięć lat temu, miał prawo stracić na aktualności. Dlatego wprowadzamy do niego kilka naprawdę poważnych zmian. (...) [Fasada – przyp. red.] będzie dużo lżejsza, zarówno wagowo, jak i wizualnie. Będzie też w innym niż planowano kolorze. Będzie też zbudowana z zupełnie innych tworzyw, a dzięki temu znacznie bardziej przyjazna środowisku. No i, co najważniejsze, znacznie tańsza w budowie

– wyjaśnia w filmiku prezydent Trzaskowski.

Wyjaśnienie to współgra z pojawiającymi się w minionych latach głosami krytyki pod adresem pierwotnej koncepcji TR Warszawa i MSN-u. Środowisko architektoniczne zarzucało budynkom przede wszystkim niedostateczne uwzględnienie kwestii ekologicznych. Pytano m.in., czy w pełni czarna, metalowa fasada to dobry pomysł w obliczu coraz większego problemu z upałami w miastach. Kwestie finansowe z kolei zawsze są punktem zapalnym w przypadku inwestycji w kulturę. Podczas gdy MSN kosztował ostatecznie ok. 700 mln zł, koszt budowy TR Warszawa miasto szacowało kilka lat temu na ok. 281 mln zł. W obliczu inflacji i zmian w projekcie nie wiadomo jednak, czy i jak szacunki się od tamtej pory zmieniły. Podczas konferencji podano jedynie, że zmiana elewacji powinna obniżyć koszty budowy o ok. 50 mln zł.

Pierwotna koncepcja siedziby teatru TR Warszawa na Placu Defilad
Autor: UM Warszawa/ Materiały prasowe Pierwotna koncepcja siedziby teatru TR Warszawa na Placu Defilad
Wizualizacja nowej koncepcji siedziby teatru TR Warszawa na Placu Defilad
Autor: UM Warszawa/ Materiały prasowe Wizualizacja nowej koncepcji siedziby teatru TR Warszawa na Placu Defilad

Nowy nie tylko wygląd, ale i funkcja

Nowa koncepcja dla gmachu na Placu Defilad obejmuje także zmianę funkcji. Funkcja teatralna oczywiście w budynku pozostanie, tym bardziej, że wybudowano już m.in. mechanizm obrotowej sceny. Miasto chce jednak rozszerzyć koncepcję – w centrum Warszawy ma działać Scena Centralna (nazwa robocza), instytucja łącząca teatr TR Warszawa i Pawilon Tańca. W jednej strukturze organizacyjnej mieściłyby się zatem teatr, muzyka współczesna i taniec.

Nowa instytucja miałaby do dyspozycji zarówno obiekt na Placu Defilad, jak i poprzednią, tymczasową siedzibę Muzeum Sztuki Nowoczesnej – biały pawilon nad Wisłą, nieopodal bulwarów i BUW-u. Przypomnijmy, że budynek ten zaprojektował austriacki architekt Adolf Krischanitz. Budowla pierwotnie stała na Placu Zamkowym w Berlinie i służyła jako galeria sztuki, zaś w latach 2016–2017 został przeniesiony do Warszawy na potrzeby MSN-u.

Kontrowersja znika pod bielą i taflami szkła. Czy bezpieczniej znaczy lepiej?

Przy tej okazji muszę wspomnieć o Muzeum Sztuki Nowoczesnej, które wywołuje ogólnonarodową dyskusję o architekturze. TR też będzie wzbudzał kontrowersje, ale to chyba dobrze. Może będzie to przyczynek do edukacji o estetyce i edukacji związanej z przestrzenią publiczną

– mówiła ówczesna wiceprezydentka Warszawy Aldona Machnowska-Góra 13 czerwca 2025 r., gdy podpisywano umowę z wykonawcą gmachu TR Warszawa.

Rok później miasto całkowicie zmieniło narrację. Zapowiadając zmiany w projekcie gmachu, prezydent Trzaskowski mówił: „najważniejsza to fasada, dlatego że ona na wszystkich wizualizacjach rozbudzała najwięcej emocji”. Fakt wzbudzania kontrowersji, który przed rokiem oceniano na „chyba dobrze”, nagle stał się problemem i impulsem do całkowitej zmiany koncepcji. Koncepcji, dodajmy, opartej właśnie na kontraście czerni i bieli, co wielokrotnie podkreślali zarówno urzędnicy, jak i sam architekt.

Chcieliśmy, aby MSN i TR Warszawa miały bardzo dużą prezencję, nie były lekkimi, zwiewnymi bryłami, tak, aby nie zginęły na tle Pałacu Kultury oraz nie były zbyt podobne w charakterze do znajdujących się w pobliżu budynków handlowych [Ściany Wschodniej – przyp. red.]

– podkreślał Thomas Phifer w rozmowie z „Architekturą-murator”.

Teraz, na wniosek miasta, projektant częściowo odszedł od tej koncepcji. Nie będzie kontrastu, nie będzie wyrazistej czerni. Bryła teatru TR Warszawa ma zyskać cechy, których pierwotnie dla niej nie planowano, czyli zwiewność i lekkość. Podkreślają to dodatkowo pierwsze pokazane przez urzędników wizualizacje, na których gmach niemalże znika, rozpływa się na tle nieba. Zobaczcie, zdają się mówić, zniknął budynek, który tak kłuł was w oczy. Będzie biało, jak w MSN-ie, który już wam się nieco opatrzył, będzie w szkle, jak dobrze wam znane Domy Towarowe Centrum. Możecie spać spokojnie, nic się nie wydarzy.

Podcast Architektoniczny
Spacer po cienkiej czerwonej linii, czyli jak nie stracić równowagi w świecie architektury, mediów i marketingu