Spis treści
- Ponad 4 miliony kierowców przejechało już tym odcinkiem S1
- Najdroższy kilometr ekspresówki w Polsce. Dlaczego 8,5 km kosztowało 1,4 miliarda złotych?
- Jak drążono tunele na S1 pod Baranią i Białożyńskim Groniem?
- Estakada jak 10-piętrowy wieżowiec i transparentne ekrany. Tak wygląda inżynieria w górskim krajobrazie
- Mózg górskiej ekspresówki to Centrum Zarządzania i Sterowania Tunelami w Milówce
Ponad 4 miliony kierowców przejechało już tym odcinkiem S1
23 października 2025 roku otwarto odcinek drogi ekspresowej S1 Przybędza - Milówka, potocznie zwany obejściem Węgierskiej Górki. Budowa tej górskiej trasy, rozpoczęta w 2019 roku, zakończyła to wieloletnie wyczekiwanie kierowców i mieszkańców Beskidu Żywieckiego na spokojniejszy ruch w miejscowościach, które dzięki obwodnicy, omija dziś tranzyt na Słowację. Inwestycja trwała 6 lat. Początkowo miała być gotowa w 2023 roku, jednak plany te zweryfikowało szybko życie i warunki geologiczne jakie wykonawca zastał na placu budowy.
Jak podała GDDKiA, w pierwszym roku eksploatacji trasa udowodniła swoją rolę w systemie transportowym południowej Polski. Zgodnie z danymi ostatniego Generalnego Pomiaru Ruchu oraz statystykami GDDKiA, drogą przejechało ponad 4 miliony pojazdów, co daje średnio niemal 10,5 tysiąca aut na dobę.
Wyprowadzenie ciężkiego ruchu tranzytowego z centrum Węgierskiej Górki i okolicznych miejscowości przyniosło ulgę mieszkańcom - odczuwalnie spadł poziom hałasu, spalin i drgań. Trasa S1 stanowi ważny element VI korytarza Transeuropejskiej Sieci Transportowej (TEN-T), łączącego Bałtyk z południem Europy i słowacką autostradą D3 Żylina – Skalité.
Odcinek o długości 8,5 km wykonano w zmiennym przekroju - na odcinkach dojazdowych zastosowano przekrój jednojezdniowy (3,7 km, po jednym pasie w każdym kierunku), natomiast część tunelowa posiada pełny przekrój dwujezdniowy (4,8 km, po dwa pasy w każdym kierunku).
Pisaliśmy też: Otwarcie S1 obejścia Węgierskiej Górki. Droga już dostępna dla wszystkich!
Najdroższy kilometr ekspresówki w Polsce. Dlaczego 8,5 km kosztowało 1,4 miliarda złotych?
Realizacja obejścia Węgierskiej Górki przeszła do historii jako jedna z najbardziej kosztownych i skomplikowanych inwestycji infrastrukturalnych w kraju. W momencie podpisania umowy z konsorcjum firm Mirbud S.A. (lider), Kobylarnia S.A. oraz Zrzeszenie Budowlane Interbudmontaż koszt budowy jednego kilometra trasy wyniósł 162 miliony złotych, a cały kontrakt opiewał na około 1,4 miliarda złotych. Ostateczny koszt okazał się jeszcze wyższy z uwagi na skomplikowane warunki geotechniczne i związane z tym roszczenia finansowe wykonawcy.
Skąd tak wysoka cena za niespełna 9 kilometrów drogi? Odpowiedź tkwi w ukształtowaniu terenu Beskidu Żywieckiego. Aż ponad 85 procent długości odcinka stanowią skomplikowane obiekty inżynieryjne: tunele, estakady, mosty i wiadukty.
Zamiast tradycyjnego prowadzenia drogi po płaskim terenie, inżynierowie musieli pokonać strome zbocza górskie, głębokie jary oraz wykonać potężne nasypy wymagające zaawansowanych wzmocnień geotechnicznych.
Sprawdź też: Obejście Węgierskiej Górki. Przejechaliśmy nowymi tunelami i po najwyższej estakadzie. Zobaczcie zdjęcia i FILM
Jak drążono tunele na S1 pod Baranią i Białożyńskim Groniem?
Głównymi obiektami tej inwestycji są z pewnością są dwa dwunawowe tunele drogowe o łącznej długości 1,8 km:
- tunel w masywie Baraniej Góry (Żarek) o długości około 830 metrów;
- tunel w masywie Białożyński Groń o długości około 1000 metrów, będący najdłuższym tunelem drogowym w województwie śląskim.
Obiekty drążono Nową Austriacką Metodą Górniczą (NATM). Technologia ta polega na wierceniu otworów w skale i kontrolowanej detonacji materiałów wybuchowych. Ściany tunelu natychmiast stabilizuje się obudową wstępną z betonu natryskowego, stalowych żeber i kotew skalnych. Docelową obudowę wykonano z monolitycznego betonu o grubości do 60 cm. Prace górnicze prowadziła tam słowacka firma Uranpres, zatrudniająca polskich i słowackich górników.
Budowa nie obeszła się bez problemów. Na początku drążenia doszło do zawalenia się części górotworu w jednym z tuneli. Dokumentacja projektowa nie w pełni odzwierciedlała trudną geologię fliszu karpackiego - napotkano wietrzejące łupki i niestabilne warstwy spękane. Kilkumiesięczny przestój wymusił ekspertyzę i modyfikację technologii. Wzmocniono zbrojenie obudowy oraz zastosowano dodatkowe iniekcje uszczelniające.
Estakada jak 10-piętrowy wieżowiec i transparentne ekrany. Tak wygląda inżynieria w górskim krajobrazie
Na trasie powstało też pięć estakad oraz trzy mosty o łącznej długości 2,3 km. Ciekawostką jest niemal kilometrowa (940–984 m) estakada nad ulicami Zielona Góra i Zieloną, potokami oraz szlakami migracji zwierząt.
W najwyższym punkcie filary estakady wznoszą się na wysokość ponad 32-36 metrów nad dnem doliny, a nad jarami jezdnia znajduje się niemal 40 metrów nad ziemią. Kierowcy jadą tu na wysokości odpowiadającej dachowi 10-piętrowego bloku, podziwiając panoramę Beskidów.
Aby chronić otoczenie przed hałasem, zamontowano blisko 700 metrów ekranów akustycznych. Duża część paneli ochronnych została wykonana z przezroczystego materiału, zachowując widoki na górski krajobraz. Inwestycja obejmuje również dwa węzły drogowe - Przybędza oraz Milówka.
Zobacz też: S1 Bieruń - Oświęcim. Nowy odcinek już otwarty! Prace na tej budowie jednak jeszcze potrwają
Mózg górskiej ekspresówki to Centrum Zarządzania i Sterowania Tunelami w Milówce
Trudny, górski charakter drogi wymagał nowoczesnych systemów bezpieczeństwa. Nad ruchem czuwa Centrum Zarządzania i Sterowania Tunelami w Milówce. W obiekcie znajduje się ekran podzielony na 150 podglądów z kamer monitorujących całą trasę.
Kamery połączone z analityką obrazu natychmiast wykrywają zatrzymany pojazd, pieszego, ruch pod prąd czy dym. W przypadku zagrożenia system automatycznie zamyka wjazd do tunelu sygnalizacją i szlabanami 200 metrów przed portalami. Centrum w Milówce nadzoruje również najstarszy tunel drogowy w Polsce – „Emilia” w Lalikach.
Zobacz też film z naszego pobytu na placu budowy S1 obejścia Węgierskiej Górki w 2024 roku