Spis treści
To jest strategiczny przyczółek na Bałtyku - Terminal T5 Baltic Hub
Otwarcie Terminalu T5 w gdańskim Baltic Hub to przełomowy moment w polskim programie transformacji energetycznej. Głównym celem powołania tej wyspecjalizowanej przestrzeni portowej jest stworzenie bazy instalacyjnej i przeładunkowej dla morskich farm wiatrowych, wznoszonych w polskiej strefie ekonomicznej na Bałtyku. Takich jak Baltica II.
Architektura i układ funkcjonalny 21-hektarowego terenu zostały od podstaw zaprojektowane tak, aby bez przeszkód przyjmować, magazynować i montować potężne gabaryty turbin wiatrowych, wież, łopat oraz fundamentów kratownicowych i monopali. Projektanci przewidzieli jednak długofalową elastyczność obiektu.
Po zakończeniu intensywnej fazy budowy morskich farm wiatrowych, struktura Terminalu T5 będzie mogła zostać płynnie zmieniona w klasyczny, wysokowydajny terminal do obsługi morskiego ruchu kontenerowego. Inwestycja, której finansowanie wsparto środkami z Krajowego Planu Odbudowy oraz Polskiego Funduszu Rozwoju, stanowi dowód na to, że nowoczesne budownictwo hydrotechniczne potrafi łączyć bieżące cele transformacji energetycznej z długoterminowym potencjałem logistycznym.
- Pisaliśmy też: Terminal T5 - ogromna budowa w sercu Baltic Hub. Jak powstaje fundament polskiego offshore?
Zobacz galerię zdjęć z budowy Terminala T5
15 tysięcy ton stali i beton na ekstremalne obciążenia
Budowa obiektu tej klasy w trudnych, zmiennych warunkach gruntowo-wodnych Zatoki Gdańskiej była gigantycznym sprawdzianem dla generalnego wykonawcy – sopockiej Grupy NDI. Konstrukcja terenu musiała sprostać unikalnym, w skali kraju, wymaganiom nośności.
Plac manewrowo-składowy o powierzchni 21 hektarów został przystosowany do przyjmowania nacisków rzędu kilkudziesięciu ton na metr kwadratowy, generowanych przez ciężki sprzęt gąsienicowy, dźwigi samojezdne oraz magazynowane elementy stalowe.
Aby zagwarantować absolutną stabilność i odporność na osiadanie, podbudowę terenu wzmocniono skomplikowaną siatką głębokiego posadowienia. Wykorzystano m.in. palowanie technologią wierconą CFA, mikropale oraz kotwy klapowe. Łącznie do wzniesienia konstrukcji hydrotechnicznych i nawierzchni zużyto imponujące 15 tysięcy ton stali zbrojeniowej i kształtowej oraz 65 tysięcy metrów sześciennych betonu. Górną warstwę podbudowy placów składowych wykonano z ponad 300 tysięcy ton wyselekcjonowanego kruszywa skalnego, tworzącego elastyczną, a zarazem nieodkształcalną poduszkę nośną.
Najważniejsze elementy układu wodnego terminala stanowią trzy wyspecjalizowane nabrzeża:
nabrzeże wyjściowe (Outbound Quay) o długości około 451 metrów, przeznaczone do obsługi specjalistycznych statków instalacyjnych typu jack-up (podnoszących się na nogach ponad lustro wody podczas załadunku);
nabrzeże wejściowe (Inbound Quay) o długości około 350 metrów, służące do statków dostarczających komponenty z fabryk;
stanowisko Ro-Ro o długości 105 metrów, wyposażone w potężne dalby cumowniczo-odbojowe, umożliwiające sprawny wyładunek poziomy ciężkich elementów bezpośrednio z pokładów barek.
- Czytaj też: 32-tonowe studnie i 135 kilometrów rur. Inżynieryjne wyzwania na budowie Terminala T5 w Gdańsku
Ekologiczne wyzwania hydrotechniki w Gdańsku
Realizacja inwestycji hydrotechnicznej na taką skalę wymagała bezkompromisowej dbałości o środowisko naturalne Zatoki Gdańskiej. Jak informuje wykonawca, podczas prowadzenia prac pogłębiarskich, zasypowych oraz instalacji ścianek szczelnych zastosowano specjalistyczne kurtyny i przesłony geosyntetyczne. Zapobiegły one rozprzestrzenianiu się zawiesiny i zmętnieniu wody, chroniąc lokalną faunę i florę morską.
- Projekt T5 był dla nas wyzwaniem technicznym i organizacyjnym, ale również powodem do dumy. Praca przy tak potężnej inwestycji hydrotechnicznej, wymagającej precyzji w trudnych warunkach morskich, pokazała potencjał całego naszego zespołu. Cieszymy się, że przekazujemy obiekt w pełni gotowy do realizacji strategicznych zadań dla polskiej energetyki - podkreśla Mariusz Sasin, dyrektor Projektu w Grupie NDI.
Inwestycja ma strategiczne znaczenie dla rozwoju rodzimego przemysłu budowlanego.
- Otwarcie Terminalu T5 to dowód na to, że polskie firmy budowlane posiadają kompetencje, wiedzę i zaplecze sprzętowe niezbędne do realizacji najbardziej skomplikowanych projektów infrastrukturalnych w Europie. To inwestycja, która na dekady zabezpiecza potrzeby logistyczne Polski na Bałtyku - powiedziała Małgorzata Winiarek-Gajewska, prezes zarządu Grupy NDI.
Nowy rozdział dla Portu Gdańsk i polskiego przemysłu offshore
Oddanie do użytku Terminalu T5 Baltic Hub otwiera zupełnie nowy rozdział w historii polskiej gospodarki morskiej. Gdańsk zyskał unikalne w skali całego akwenu Morza Bałtyckiego zaplecze hydrotechniczne, gotowe na przyjęcie najnowocześniejszych statków instalacyjnych i największych komponentów turbin wiatrowych.
Połączenie olbrzymiej nośności placów, różnorodności funkcjonalnej nabrzeży wyjściowych i wejściowych oraz potencjału przyszłej elastycznej konwersji kontenerowej sprawia, że Terminal T5 staje się perłą architektury przemysłowo-portowej regionu, na stałe wpisując Gdańsk w mapę najważniejszych węzłów logistycznych Europy.
- Ten terminal powstał, w miejscu, gdzie jeszcze niedawno była woda. Polska stała się większa o 21 ha. Symbolicznie możemy powiedzieć, że mamy więcej Polski. Kosztował nas ten terminal 1,2 mld zł, z tego ponad 700 mln to Krajowy Plan Odbudowy, czyli fundusze europejskie. Te inwestycje są możliwe dzięki temu, że jesteśmy w Unii Europejskiej, jesteśmy Unią Europejską - mówił dziś podczas otwarcia terminalu premier Donald Tusk.
Zobacz w galerii poniżej, jak powstaje nowoczesna farma wiatrowa na polskiej części Morza Bałtyckiego - Baltica 2 . O tej inwestycji pisaliśmy tu.