Radykalny minimal ze Śląska okraszony rzemiosłem. Akademicka Strefa Sztuki Scenicznej w Katowicach

SLAS Architekci sporo ryzykowali. Naprzeciwko neogotyckiego gmachu Akademii Muzycznej postawili proste pudełko, na dwóch elewacjach otwarte ogromnymi przeszkleniami. Taka architektura łatwo mogła stać się nieprzyjaznym monolitem. Tak się jednak nie stało. Dyscyplinę formy uzupełnia rzemiosło, a pozornie niema bryła przemawia tektoniką ceglanej elewacji.

Architektura. Marcin Garbacki: Czy można zaprojektować budynek, który ludzie pokochają?

Wielokrotnie się z tym budynkiem mijałem. Jakoś nie było nam po drodze - a to musiałem wrócić wcześniej do domu, a to wpadło jakieś spotkanie w innej części Katowic. Więc postępy na budowie widziałem głównie na zdjęciach. Dlatego w moim przypadku siła wyrazu Akademickiej Strefy Sztuki Scenicznej ujawnia się stopniowo. Długo dostrzegałem w nim przede wszystkim niemal monolityczną bryłę z gigantycznym oknem w osi fasady.

Uważne wpatrywanie się w dostępne ówcześnie zdjęcia nie pozwoliło jednak dostrzec tego, co uderzyło mnie dopiero na miejscu - gdy razem z architektami z pracowni SLAS ruszyłem na pierwszy spacer tuż przed otwarciem tego obiektu. Wtedy to po raz pierwszy zrozumiałem, jak istotny dla tego obiektu jest rytm cegieł i rzemieślniczy kunszt wzbogacający elementarną formę. I co ważniejsze - zobaczyłem Akademicką Strefę Sztuki Scenicznej w jej bezpośrednim kontekście. Wtedy doszło do mnie, że to jest to jednocześnie architektura szanująca kontekst, lecz wolna od naśladownictwa. Gd zaś wszedłem do środka, natychmiast zwróciłem uwagę na kreatywność, która pozwoliła zachować wysoki poziom architektury mimo budżetowego pragmatyzmu.

Po tym pierwszym spacerze wyszedłem więc w przekonaniu, że potencjalnie może być to najciekawszy budynek 2026 roku w Polsce. Mam wrażenie, że to architektura inteligentna, świadoma użytych środków, mocno osadzona na Górnym Śląsku, a zarazem odważna w swoim minimalizmie. SLAS Architekci brawurowo sięgają do przeszłości, by dać Katowicom budynek nowoczesny i zakorzeniony w lokalności.

AKADEMICKA STREFA SZTUKI SCENICZNEJ W KATOWICACH
Autor: Artur Celiński Budynek Akademickiej Strefy Sztuki Scenicznej w Katowicach zaprojektowali SLAS Architekci

Od konkursu do realizacji

Nowy gmach stanął na wąskiej działce pomiędzy ulicą Wojewódzką a torami. Naprzeciwko znajduje się dawna Królewska Szkoła Rzemiosł Budowlanych z przełomu XIX i XX wieku, użytkowana przez Akademię od 1929 roku. W 2007 roku kompleks uzupełniła „Symfonia” projektu Konior Studio. Nowy budynek jest więc trzecim ważnym rozdziałem rozbudowy kampusu.

Konkurs rozstrzygnięto pod koniec 2019 roku. Pierwsza nagroda przypadła SLAS Architekci, druga — Konior Studio, trzecia — M.O.C. Architekci, a wyróżnienie — JEMS Architekci. Zwyciężyła zwarta ceglana bryła z prześwitem na osi łączącej portal starej Akademii z kościołem Mariackim. Projekt opracowano w latach 2019–2021, budowa ruszyła w 2022 roku, a obiekt otwarto 29 września 2026 roku.

Przeczytaj więcej: Cztery pomysły na Akademię Muzyczną w Katowicach: SLAS, Konior, MOC i JEMS Architekci

Cztery pomysły na Akademię Muzyczną w Katowicach: SLAS, Konior, MOC i JEMS Architekci
Autor: Archiwum serwisu Nowy budynek Akademii Muzycznej w Katowicach, proj. SLAS, I nagroda

Budynek z jednym oknem na przedzie i tyle

Trudna lokalizacja stała się tematem projektu. Tory rozdzielają północną i południową część Katowic, a budynek miał tę granicę wizualnie osłabić. Dlatego otrzymał dwie frontowe elewacje: jedną zwróconą ku zabytkowej Akademii, drugą w stronę kolei i południowych dzielnic.

Przeszklenia po obu stronach foyer tworzą miejski peryskop. Widać przez nie historyczny gmach, tory i wieżę kościoła Mariackiego. Pasażerowie pociągów otrzymują z kolei wgląd w życie Akademii. Obiekt nie jest więc pełną barierą, lecz ramą dla istniejących relacji widokowych.

Ten kadr i odwaga w zastosowaniu centralnego przeszklenia została doceniona przez Roberta Koniecznego i Tomasza Malkowskiego, którzy umieścili Akademicką Strefę Sztuki Scenicznej w swoim nowym „Archiprzewodniku po świecie”. Konieczny przyznaje pracowni SLAS ogromny kredyt zaufania, ceniąc ją za doprowadzanie minimalizmu do niemal absolutnej syntezy. Malkowski przyjmuje rolę adwokata diabła i pyta, czy nowy budynek Akademii nie jest zwykłym pudłem. Konieczny odpowiada: „są pudełka i pudełka”.

Autorzy zwracają uwagę, że wielkie okno ma takie same wymiary jak znajdujące się za nim foyer. Nie jest kompozycyjnym kaprysem, lecz zewnętrznym zapisem najważniejszego wnętrza. Wyniesione na pierwsze piętro foyer staje się ramą dla widoków na zabytkowy gmach i krajobraz Katowic. Prześwit sprawia też, że masywna bryła nie zamyka osi widokowej.

Konieczny i Malkowski doceniają żelazną konsekwencję architektów: ceglaną ciągłość kampusu, rdzawą tonację foyer, czarną salę i jej rozwiązania akustyczne. Suma tych decyzji sprawia, że pozorne pudełko okazuje się budynkiem złożonym. Im dłużej mu się przyglądamy, tym więcej odkrywamy. To „pudełko z drugim dnem” - przekonują. 

AKADEMICKA STREFA SZTUKI SCENICZNEJ W KATOWICACH
Autor: Artur Celiński Budynek Akademickiej Strefy Sztuki Scenicznej w Katowicach zaprojektowali SLAS Architekci

Cegła, czyli ornament zbudowany z dyscypliny

Najważniejszym materiałem jest cegła. Łączy realizację ze starszymi częściami Akademii, tradycją budowlaną i przemysłowym charakterem regionu, lecz pozwala uniknąć historyzowania. Buduje skalę, ciężar i rytm bryły.

Problem wielkich, ślepych połaci rozwiązano, układając cegły w karnych rzędach i wycofując co drugą warstwę. Powstał światłocieniowy relief — modernistyczna interpretacja ornamentu znanego z Gliwic, Zabrza czy Rudy Śląskiej. Z daleka fasada pozostaje monolitem, z bliska ujawnia różnice pomiędzy elementami. Tradycyjny kunszt łagodzi bezkompromisowo nowoczesną formę.

Zastosowano klinkier z nieistniejącej już Cegielni Patoka — według projektantów było to jedno z jej ostatnich dużych zamówień. Zakład korzystał z tradycyjnego, opalanego węglem pieca kręgowego Hoffmanna. Cegła jest więc fizycznym fragmentem lokalnego przemysłu i zapisem zanikającego rzemiosła.

Ceglane ażury skrywające okna sal ćwiczeń godzą potrzebę doświetlenia wnętrz z monolityczną formą. Od strony sal przeszklenia wpuszczają światło, ale z ulicy ich podział rozpuszcza się w rytmie elewacji. Zależnie od kąta patrzenia ażur raz przypomina pełną ścianę, innym razem ujawnia jej głębokość i ukryte okna. Funkcjonalna konieczność zostaje podporządkowana nadrzędnej idei.

Wewnątrz temat materiału powraca w betonie barwionym w masie i lastrykowych posadzkach o rdzawych odcieniach. Różne technologie podporządkowano jednej tonacji, dzięki czemu foyer sprawia wrażenie przestrzeni wyciętej w ceglanej masie.

AKADEMICKA STREFA SZTUKI SCENICZNEJ W KATOWICACH
Autor: Artur Celiński Budynek Akademickiej Strefy Sztuki Scenicznej w Katowicach zaprojektowali SLAS Architekci

Maszyna do muzyki, tańca i spotkań

Program podzielono na salę widowiskową, strefę dydaktyczną i dwupoziomowe foyer. Sala ma orkiestron dla ponad 60 muzyków. Zależnie od konfiguracji mieści od 254 do 359 widzów i może służyć operze, teatrowi tańca, koncertom oraz konferencjom. Mobilną widownię można schować, uzyskując płaską przestrzeń.

Bliskość kolei wymusiła rozwiązanie „box in box”. Salę widowiskową odseparowano konstrukcyjnie i posadowiono na elastomerach tłumiących drgania. Podobnie wydzielono sale prób. W czarnym wnętrzu głównej sali pryzmatyczne moduły ze sklejki dębowej rozpraszają dźwięk. To tutaj skierowano znaczną część pieniędzy — w architekturę, której nie widać, ale którą można usłyszeć.

Strefa dydaktyczna mieści sale taneczne i ćwiczeniowe, pomieszczenia rehabilitacji, bufet i parking podziemny. Najciekawsze jest jednak foyer. Może być przestrzenią antraktową, miejskim salonem, klasą, audytorium, sceną, galerią albo restauracją. Szerokie schody są komunikacją i trybunami. Tutaj pudełko staje się scenografią codziennego życia.

AKADEMICKA STREFA SZTUKI SCENICZNEJ W KATOWICACH
Autor: Artur Celiński Budynek Akademickiej Strefy Sztuki Scenicznej w Katowicach zaprojektowali SLAS Architekci

Pochwała z zastrzeżeniami

W środku można zauważyć gonitwę z budżetem. Nie ma tu luksusowych materiałów znanych z pobliskiej siedziby NOSPR. Dużą część środków przeznaczono na technologię sceniczną, izolację akustyczną i ochronę przed drganiami kolei. O jakości wnętrz decydują spójna kolorystyka, wielofunkcyjność, kadrowanie widoków i autorski detal. To rozsądna hierarchia wydatków: budynek jest przede wszystkim instrumentem do pracy z dźwiękiem, ruchem i przedstawieniem.

Trudniej nazwać tę realizację ekologiczną. Ceglana fasada, rozbudowana konstrukcja i zabezpieczenia akustyczne oznaczają wysoki koszt materiałowy. Nie wiemy, jak wielki, bo inwestor nie wymagał analizy śladu węglowego. Według architektów skupiono się na ograniczeniu zużycia zasobów podczas eksploatacji i retencji wody. Projektanci liczą też na trwałość mierzoną w stuleciach. To śmiałe, ale wiarygodne założenie: kunszt elewacji, prostota formy i elastyczność wnętrz dają budynkowi szansę na długie życie.

Jest jeszcze kwestia przestrzeni przed budynkiem. Podwórko od strony ul. Wojewódzkiej otoczono solidnym, zamykanym ogrodzeniem. To jasny sygnał, że mamy do czynienia z terenem instytucji, a nie fragmentem miasta. Uczelnia pozbawiła się szansy na stworzenie miejsca, które także poza godzinami koncertów łączyłoby społeczność akademicką z Katowicami. Sam budynek wykonuje gest otwarcia. Dobrze byłoby, gdyby sposób zarządzania otoczeniem pozwolił go dokończyć.

AKADEMICKA STREFA SZTUKI SCENICZNEJ W KATOWICACH
Autor: Artur Celiński Budynek Akademickiej Strefy Sztuki Scenicznej w Katowicach zaprojektowali SLAS Architekci

Czas na dyskusję

Z wielką nadzieją wypatruję dyskusji o tym obiekcie. Jestem ciekawy, czy podobnie jak w przypadku Muzeum Sztuki Nowoczesnej, część wątków będzie próbowała skoncentrować się na jego pudełkowatej formie. I czy mieszkańcy Katowic będą mogli zweryfikować swoje zdanie po prostu odwiedzając ten obiekt podczas spaceru. A jeśli - to czy podobnie jak ja, będą dostrzegali kolejne warstwy, które pozwolą im spojrzeć na ten obiekt z innej perspektywy. Bardzo liczę na to, że w kolejnych tygodniach ta dyskusja będzie się rozwijać, buzować i wciągać nas w pasjonujacą rozmowę o architekturze Katowic.

Jestem bowiem przekonany, że zastosowany tutaj radykalny minimalizm połączony z czułym podejściem do rzemiosła przyniósł Katowicom budynek znakomity. O jego funkcjonalności dopiero będziemy mogli się przekonać, ale już dziś można docenić realizację zamysłu SLAS Architekci. To luksusowy obiekt warty zainteresowania, promowania i nagłaśniania. Tym bardziej, że źródłem luksusu nie są tutaj ekstrawaganckie okładziny, lecz materiały rzemieślnicze, świetne kadrowanie widoków, spójność detalu i przenikanie się wnętrza z miastem.

Przeczytaj więcej o innych realizacjach SLAS Architekci: 

Biel dla publiczności, czerń dla muzyków. Sala koncertowa w Jastrzębiu-Zdroju angażuje wszystkie zmysły

Grzegorz Piątek pisze o najlepszym budynku w Polsce wg SAPR i jury Nagród Polityki - TBS Ajnfart w Rybniku

---

Dziękujemy, że tu jesteś. Posłuchaj naszego podcastu!

Podcast Architektoniczny
Projekt Praga: architekci, negocjatorzy, windykatorzy. Jak pracują autorzy najczęściej nagradzanego polskiego budynku 2026 roku?