Na górze słodki sen, na dole pędzące tiry. Tak powstało ponad tysiąc mieszkań nad autostradą

To jeden z najodważniejszych eksperymentów architektonicznych lat 70. XX wieku. Kompleks o długości 600 metrów, wzniesiony nad autostradą, miał być odpowiedzią na kryzys mieszkaniowy w Berlinie Zachodnim. Dziś, pół wieku później, wciąż imponuje skalą i pomysłowością, ale mierzy się też z problemami technicznymi. Czy może podpowiedzieć coś współczesnym architektom, czy pozostało nam już tylko nostalgiczne spojrzenie na epokę megastruktur?

Architektura. Natura architektonicznych zachwytów. Robert Konieczny i Tomasz Malkowski o Archiprzewodniku po świecie

Głód eksperymentów

„Kryzys mieszkaniowy” to pojęcie, które na stałe wpisało się w realia XXI wieku. W Polsce ponad jedna trzecia mieszkańców żyje w przeludnionych lokalach, ceny nieruchomości w największych miastach pozostają poza zasięgiem wielu osób, a deficyt mieszkań przystępnych cenowo szacuje się na około 2 miliony. Problem dotyczy całej Europy. Według Komisji Europejskiej, aby sprostać potrzebom mieszkaniowym, należałoby budować ponad 2 miliony lokali rocznie – o 650 tysięcy więcej niż obecnie.

Problem ten jest w znaczącej mierze systemowy. Mimo to architekci i inżynierowie nieustannie szukają rozwiązań w skali pojedynczych inwestycji. Projektowy spryt przejawia się w wyborze tańszych, ale trwałych materiałów, upraszczaniu konstrukcji, ograniczaniu zbędnych powierzchni czy wykorzystywaniu prefabrykacji. Adaptują pustostany, nadbudowują istniejące obiekty, przekształcają je do nowych funkcji.

Czytaj także: Kryzys, który staje się motorem do zmian. Co dziesiąta nominacja do nagrody Miesa van der Rohe 2026 to obiekt mieszkaniowy

To jednak raczej pojedyncze gesty niż szersze zjawisko. W rzeczywistości, w której każda decyzja projektowa musi znaleźć ekonomiczne uzasadnienie, a mieszkanie traktowane jest przede wszystkim jako produkt inwestycyjny, przestrzeń na eksperyment zdaje się kurczyć.

Być może dlatego na berlińskie osiedle Die Schlange, przerzucone nad autostradą, patrzę z pewną nostalgią, a nawet zazdrością. Zazdroszczę latom 70., w których narodziła się jego koncepcja, odwagi, żeby przetestować rozwiązanie tak radykalne; odwagi, na którą współczesne budownictwo mieszkaniowe coraz rzadziej sobie pozwala.

Mieszkania społeczne nad autostradą

Do podjęcia decyzji o budowie Die Schlange przyczyniło się rosnące zapotrzebowanie na mieszkania. W latach 70. Berlin Zachodni znajdował się w szczególnej sytuacji. Otoczony murem, z ograniczonymi możliwościami rozwoju przestrzennego, musiał szukać niekonwencjonalnych sposobów na zwiększenie zasobów mieszkaniowych.

Czytaj także: Architekci w roli żywych eksponatów. CHYBÍK + KRIŠTOF przeprojektowują Berlin na oczach publiczności

W przypadku osiedla przy Schlangenbader Straße, którego budowa rozpoczęła się w 1973 roku, zdecydowano się na dosłowne nałożenie funkcji mieszkalnej na komunikacyjną. Początkowo tego wyzwania podjął się prywatny inwestor, firma budowlana Heinz Mosch KG. Kiedy jednak przedsiębiorstwo popadło w problemy finansowe, realizację przejęła należąca do miasta spółka mieszkaniowa degewo. Budowę kontynuowano przy wsparciu władz federalnych RFN, w ramach programu budownictwa społecznego.

Osiedle zostało zaprojektowane przez Georga Heinrichsa, Gerharda Krebsa i Klausa Detleva Krebsa, przy współudziale Wolfa Bertelsmanna. W dokumentacji zabytków Berlina wymieniono również pracownię von Gerkan, Marg und Partner (gmp), uczestniczącą w planowaniu inwestycji.

Die Schlange. Osiedle nad autostradą w Berlinie
Autor: Karolina Krasny/ Archiwum prywatne Die Schlange. Osiedle nad autostradą w Berlinie

W efekcie nad trasą szybkiego ruchu wzniesiono kompleks o długości około 600 metrów, miejscami osiągający 15 kondygnacji. W samym budynku przerzuconym nad autostradą znalazło się ponad 1200 mieszkań, a wraz z sąsiednią zabudową całe założenie liczy obecnie 1752 lokale. Aż 1329 z nich nadal objętych jest regulacjami dotyczącymi czynszów w budownictwie społecznym. To około trzy czwarte całego zasobu, co czyni Die Schlange nie tylko architektonicznym eksperymentem, ale również istotnym elementem publicznej polityki mieszkaniowej Berlina.

Wysoki standard nie poszedł na kompromisy

Tak nietypowa lokalizacja wymagała niemałego inżynieryjnego sprytu, przede wszystkim ze względu na hałas, drgania i konieczność oddzielenia mieszkań od intensywnego ruchu samochodowego. Trasę poprowadzono przez dwa żelbetowe tunele o przekroju skrzynkowym, konstrukcyjnie odizolowane od części mieszkalnej, aby ograniczyć przenoszenie wibracji i dźwięków. Co ciekawe, choć lokalizacja wymagała licznych kompromisów konstrukcyjnych i projektowych, nie odbyły się one kosztem wysokiego standardu zamieszkiwania.

Die Schlange. Osiedle nad autostradą w Berlinie
Autor: Karolina Krasny/ Archiwum prywatne Die Schlange. Osiedle nad autostradą w Berlinie

Około połowę mieszkań wyposażono w tarasy o powierzchni 15 m², a do dyspozycji lokatorów oddano tereny zielone, przestrzenie wspólne i ponad sto pomieszczeń przeznaczonych na hobby. Zadbano również o dobre skomunikowanie z pozostałymi częściami miasta.

Jedna z wielu megastruktur

Die Schlange wpisuje się w nurt megastruktur, który rozwijał się w architekturze lat 60. i 70. XX wieku. Były to wielkoskalowe, często eksperymentalne założenia, łączące w jednej strukturze różne funkcje miasta – mieszkanie, komunikację, usługi i rekreację. Przykładami takich realizacji są montrealski Habitat 67 Moshe Safdiego, londyńskie Barbican Estate czy tokijska Nakagin Capsule Tower Kisho Kurokawy, związana z japońskim metabolizmem.

Barbican w Londynie 2025
Autor: Artur Celiński/ Archiwum prywatne

Choć różniły się skalą i założeniami, łączyło je przekonanie, że architektura może nie tylko odpowiadać na potrzeby lokalnych mieszkańców, ale też kwestionować popularne układy; proponować zupełnie nowe sposoby organizacji miejskiego życia.

Zamknięcie tunelu i gruntowna modernizacja

Dziś ten śmiały eksperyment mierzy się jednak z kilkoma problemami. W kwietniu 2023 roku tunel zamknięto ze względów bezpieczeństwa, m.in. z powodu niesprawnych systemów wentylacji i powiadamiania awaryjnego. Przedłużające się przygotowania do remontu, komplikowane także sporami prawnymi, wywołują frustrację mieszkańców okolicy, zmuszonych do korzystania z objazdów.

Sam kompleks, objęty ochroną konserwatorską, również wymaga gruntownej modernizacji. W maju 2025 roku miejska spółka degewo rozpoczęła pilotażowy remont części obejmującej 156 mieszkań. Prace obejmują usuwanie azbestu, termomodernizację elewacji, wymianę okien i instalacji. Ze względu na zakres robót lokale muszą pozostać puste, dlatego lokatorów przenoszono do innych mieszkań, także w obrębie osiedla, wykorzystując naturalną rotację najemców.

Die Schlange. Osiedle nad autostradą w Berlinie
Autor: Karolina Krasny/ Archiwum prywatne Die Schlange. Osiedle nad autostradą w Berlinie
Podcast Architektoniczny
PL.Architekci. Dom w rozliczeniu godzinowym, czyli jak projektanci dojrzewają do roli przedsiębiorców