Spis treści
Redakcja "Architektury-murator" wybrała pięć najciekawszych (z różnych względów) cmentarzy. Polskich lub na terenie Polski. Przez najbliższe dni, przy okazji Wszystkich Świętych, będziemy przypominać ich historię naszym Czytelnikom.
Drugiego takiego cmentarza na terenie Polski nie znajdziemy. Konkurować może z nim chyba tylko cmentarz na krakowskim Kazimierzu, ale to jednak nie ta skala mieszczaństwa. W nekropolii leżą zasłużeni, leżą bogaci, leżą mieszkańcy Breslau. A całość przetrwała - nie dość, że prześladowania Żydów w Niemczech, to jeszcze całą II wojnę światową. Po wyzwoleniu też wiele mogło pójść nie tak, a jednak cmentarz trwa do dziś, obecnie już jako muzeum.
Cmentarz rośnie razem z miastem
W połowie XIX wieku na cmentarzu żydowskim przy dzisiejszej Gwarnej zaczynało brakować miejsca. Gmina kupiła więc grunty przy obecnej Ślężnej, otoczyła je murem, wytyczyła alejki i posadziła drzewa. Pierwszy pogrzeb odbył się tu 18 listopada 1856 roku. Tego dnia nową nekropolię pobłogosławił rabin Abraham Geiger.
Zobacz także: Prawdziwe perły małej architektury. Mauzolea, kaplice i grobowce na Starych Powązkach
Podstawą kompozycji stała się szeroka aleja z przecinającymi ją ścieżkami. Monumentalne grobowce rodzinne mogły powstawać przy murach - wewnątrz cmentarza specjalnie wzniesiono dodatkowe ściany przeznaczone właśnie dla nich. Całość przestrzeni została starannie zaplanowana.
I skromnie, i z rozmachem
Obok tradycyjnych macew (pionowych płyt nagrobnych) stoją tu obeliski, kolumny i sarkofagi. Klasycyzm sąsiaduje z neogotykiem, secesją i modernizmem. Na nagrobkach powtarzają się dłonie w geście błogosławieństwa, dzbany, korony i książki. Więdnące rośliny, ścięte drzewa. Na najdroższe pomniki sprowadzano marmury z Toskanii oraz granity ze Skandynawii. Symbole status i zamożności - nawet po śmierci.
Grobowiec Maxa Kauffmanna przyciąga podkowiastymi łukami, smukłymi kolumnami i wielobarwną ceramiką. Z kolei Karl Grosser nadał pomnikowi przedsiębiorcy i filantropa Juliusa Schottländera formy egiptyzujące. Każda rodzina inaczej wyobrażała sobie trwałość pamięci - raz poprzez prostą inskrypcję, innym razem przez architekturę przypominającą osobny budynek.
Zobacz także: Mieszkają w glinianych domach, ale grobowce wznoszą „po królewsku” - są jak dzieła sztuki. Ta wyspa odwraca europejską logikę
Na cmentarzu spoczęli zasłużeni m.in. Ferdinand Julius Cohn, jeden z twórców nowoczesnej bakteriologii, Heinrich Graetz, autor wielotomowej historii Żydów, oraz Friederike Kempner, pisarka i działaczka społeczna. Jest również grób Ferdinanda Lassalle’a, organizatora niemieckiego ruchu robotniczego. Pochowano tu również Auguste Stein, matkę Edyty Stein.
Jak cmentarz przetrwał wojnę?
Ostatni pochówek odbył się w 1942 roku. Rok później nekropolię przejęło Gestapo, a następnie wydzierżawiono ją przedsiębiorstwu ogrodniczemu. Od tego momentu o przyszłości nagrobków decydowały również interesy gospodarcze i administracyjne.
Zobacz także: Zaprojektować ostatnie pożegnanie. Architektura pogrzebowa i nowe cmentarze w Polsce
W 1943 roku władze miasta próbowały wykupić teren. Firma Viola Gärtnerei A. C. Guhr, posiadająca pięcioletnią dzierżawę, sprzeciwiła się sprzedaży przed zakończeniem umowy. Konflikt miał być okolicznością sprzyjającą zachowaniu cmentarza. Niewykluczone, że w czasie trwania wojny na zachowanie cmentarza złożyło się więcej podobnych historii. A może właśnie ta przeważyła.
W 1945 roku nekropolia znalazła się na terenie walk między oddziałami niemieckimi i radzieckimi. Ślady pocisków nadal widać na nagrobkach.
Po wojnie trzeba było ocalić go ponownie
Koniec wojny, jak można się domyślić, nie zakończył zagrożeń: nekropolię rabowano i dewastowano. Według Muzeum POLIN jej zachowaniu sprzyjało zainteresowanie środowisk niemieckich grobem Lassalle’a.
Nie wszystko udało się zachować do dziś. W połowie lat 70. rozebrano budynki cmentarne z 1912 roku, zaprojektowane przez Richarda i Paula Ehrlichów. Zaledwie dekadę później, również w czasach PRL-u, po pracach zabezpieczających, cmentarz udostępniono zwiedzającym w 1988 roku. Dziś działa jako Muzeum Sztuki Cmentarnej, oddział Muzeum Miejskiego Wrocławia.