„Kamienica pod Roleksem” wypięknieje, ale czy odzyska życie? To będzie adres dla milionerów

Opustoszała od lat kamienica Natansona przy Pl. Trzech Krzyży w Warszawie przejdzie poważną modernizację. Przy tej okazji z budynku biurowego przekształci się w luksusowy apartamentowiec. Remont zabytku to oczywiście dobra wiadomość, jednak wiele wskazuje na to, że po zakończeniu prac budynek będzie piękniejszy, ale nadal głównie pusty.

Architektura. Rajmund Ryś przekonuje, że święte prawo własności ma iście szatańskie konsekwencje I Kongres Nowej Mobilności 2026

Kamienica Natansona w Warszawie. Milionerzy już kupują lokale

Choć modernizacja dopiero się zaczyna, w sierpniu 2026 r. wyprzedana była już blisko połowa mieszkań w inwestycji Apartamenty Nowy Świat. Nabywców nie powstrzymały ceny sięgające 75 tys. zł za metr. Współwłaścicielka MYONI Group Paulina Piliszek w rozmowie z Property Design wprost przyznaje, że ich oferta skierowana jest do „kolekcjonerów dobrych adresów” i inwestorów. Innymi słowy – ludzi bardzo zamożnych, dla których luksusowe mieszkanie o powierzchni nawet 101 m kw. tuż przy Placu Trzech Krzyży to nie miejsce do życia, a lokata kapitału.

W tej sytuacji można mieć poważne wątpliwości, czy po modernizacji zaplanowanej na lata 2026–2028 kamienica Natansona ożyje. Część właścicieli mieszkań zapewne będzie szukać (również zamożnych) najemców, ale wielu zadowoli się trzymaniem swoich lokali „w zapasie”. Z każdym rokiem zyskują przecież na wartości, a więc wystarczy poczekać i sprzedać z zyskiem. Takie podejście dobrze widać po innych warszawskich inwestycjach z wyższej półki cenowej, jak choćby Rotunda Dynasy – niezależnie od pory dnia i roku w większości (wyprzedanych) mieszkań nie pali się światło, nic nie stoi na balkonach. Enklawy luksusu rzadko ożywiają miasto. Tyle dobrego, że na parterze kamienicy Natansona zapowiedziano 9 lokali usługowych.

Remont kamienicy Natansona przy ul. Nowy Świat 2 w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator

Dobre wieści dla zabytku. Przechodził z rąk do rąk

Samemu budynkowi jest oczywiście wszystko jedno, czy ktoś w nim mieszka, czy też nie – ważne, że przestanie niszczeć. Odkąd w 2019 r. Warszawskie Przedsiębiorstwo Geodezyjne odsprzedało nieruchomość firmie AFI Europe, budynek stał pusty. Jego stan stopniowo pogarszał się zresztą już wcześniej, o czym świadczyły choćby siatki łapiące spadający tynk. Z uwagi na lata zaniedbań nowy właściciel zabytkowej kamienicy musiał m.in. tymczasowo zamurować część okien.

AFI Europe planowało przebudować biurową kamienicę na mieszkania i prowadzić w niej najem instytucjonalny. Ostatecznie jednak, być może w związku z pandemią, która namieszała w planach wielu inwestorów, do realizacji nie doszło. Spółka w 2026 r. odsprzedała zabytek obecnemu właścicielowi – Myoni Group. Obiektem transakcji był nie tylko sam budynek, ale też kluczowa dokumentacja: projekt przebudowy wraz z kompletem decyzji administracyjnych. Dzięki temu MYONI Group mogło przystąpić do prac remontowych niemal od razu. Teraz, zgodnie z wytycznymi konserwatorskimi, budynek odzyska wygląd  z początków XX w.

Remont kamienicy Natansona przy ul. Nowy Świat 2 w Warszawie
Autor: Szymon Starnawski/Grupa Murator

Długa historia kamienicy Natansona w Warszawie

Na działce zajmowanej dziś przez kamienicę Natansona pierwsza, niższa kamienica stanęła ok. 1820 r., wybudowana dla Szymona Manugiewicza (autorstwo projektu przypisywane jest Fryderykowi Albertowi Lesslowi). Po 1870 r. budynek przejęła rodzina Natansonów, która w latach 1874–1875 nadbudowała go o kondygnację, a po 1883 r. dobudowała drugi, podobny obiekt od strony ul. Książęcej. To właśnie te dwa budynki są dziś wspólnie znane jako kamienica Natansona.

Około 1912 r. oba domy przejął przedsiębiorca Wiktor Bychowski, który gruntownie je przebudował i nadbudował do obecnej wysokości. Projekt wykonali architekci Juliusz Nagórski, Józef Napoleon Czerwiński i Wacław Heppen. Tak powstał reprezentacyjny, wielokondygnacyjny obiekt o bogatych fasadach, mansardowych dachach, balkonach i dekoracji charakterystycznej dla warszawskiego wczesnego modernizmu z silnymi wpływami secesji.

W dwudziestoleciu międzywojennym w budynku funkcjonowały mieszkania, biura i lokale usługowe. W latach 1935–1939 redagowano tu narodowo-radykalny tygodnik „Prosto z Mostu”. Budynek przetrwał wojnę bez większych zniszczeń, jednak w wyniku późniejszych prac stracił znaczną część dekoracyjnego detalu. Po 1945 r. przez pewien czas rozważano rozbiórkę kamienicy, żeby nie zasłaniała nowego Domu Partii (przewidywał to niezrealizowany projekt przebudowy Placu Trzech Krzyży autorstwa Jana Knothego z 1949 r.). Ostatecznie budynek ocalał, ale został znacjonalizowany i oddany w ręce Warszawskiego Przedsiębiorstwa Geodezyjnego. W okresie PRL-u na budynku pojawiła się widniejąca tam do dziś reklama marki Rolex, co sprawiło, że budynek zaczęto nazywać „Kamienicą pod Roleksem”. Co ciekawe, obecny właściciel budynku zapowiada, że po modernizacji neonowy napis pozostanie na miejscu.

Podcast Architektoniczny
Iwona Buczkowska. Jeśli patrzysz tylko na metry kwadratowe, nie zaprojektujesz dobrego mieszkania