Zignorował prokuratora, konserwatora i policję. Deweloper złożył wniosek o budowę hotelu

Najstarsza czynszówka na warszawskiej Woli, wybudowana w 1878 roku dla kupca Abrama Włodawera przy ul. Łuckiej 8, przetrwała wojenne zawieruchy, ale przegrała z bezwzględnymi działaniami deweloperskimi. Choć grudniowa, samowolna rozbiórka obiektu przy użyciu ciężkiego sprzętu wywołała oburzenie konserwatora, śledztwo prokuratury oraz stanowczą ripostę ratusza w postaci mikroplanu nakazującego odtworzenie bryły budynku, inwestor nie składa broni. Jak ujawniła "Gazeta Wyborcza", spółka J.M. Inwest wystąpiła właśnie o pozwolenie na budowę 17-piętrowego hotelu na zgliszczach zabytku.

Zabytkowa czynszówka z 1878 roku - historia najstarszego świadka Woli

Piętrowa kamienica przy ul. Łuckiej 8 powstała w 1878 roku dla kupca Abrama Włodawera. Przez lata stanowiła unikalne świadectwo architektury czynszowej oraz bogatej historii społeczności żydowskiej na Woli. Budynek przetrwał bez większych uszkodzeń II wojnę światową i w 1992 roku został wpisany do rejestru zabytków, co miało gwarantować mu pełną ochronę prawną.

Sytuacja zmieniła się, gdy po reprywatyzacji nieruchomość trafiła w ręce spółki J.M. Inwest. Opuszczony budynek przez lata niszczał, a kolejne pożary trawiły jego dach i stropy. Mimo nakazów zabezpieczenia ze strony konserwatora zabytków, stan obiektu drastycznie się pogarszał.

Pisaliśmy też: Łucka 8. Kamienica zburzona już niemal doszczętnie. "Nad ranem rozpoczęto dalsze prace pomimo zakazu"

Grudniowa samowola, czyli jak zburzono zabytkową kamienicę

Przełom nastąpił w październiku 2024 roku, gdy Ministerstwo Kultury wykreśliło kamienicę z rejestru zabytków na wniosek właściciela. Jednak już w listopadzie Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków wszczął procedurę ponownego wpisu do rejestru zachowanych elementów budynku (m.in. elewacji i przejazdu bramnego). Wszczęcie tej procedury nakładało automatyczny zakaz prowadzenia prac rozbiórkowych.

Mimo tego, w przedświąteczną sobotę 21 grudnia 2024 roku deweloper wprowadził ciężki sprzęt. Na miejscu interweniowali policja, konserwator zabytków oraz nadzór budowlany, wydając nakaz wstrzymania prac. Inwestor zignorował jednak zakazy i dwa dni później dokończył wyburzanie, pozostawiając z XIX-wiecznej czynszówki zaledwie jedną ścianę i rumowisko.

Czytaj też: Kamienica zasłaniała Wawel, więc jego nowy mieszkaniec Hans Frank kazał ją wyburzyć

Jest wniosek dewelopera o pozwolenie na budowę

Samowolna rozbiórka wywołała natychmiastową reakcję. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola wszczęła śledztwo w sprawie zniszczenia zabytku (grozi za to do 8 lat więzienia). Z kolei Rada Warszawy podjęła uchwałę o sporządzeniu specjalnego mikroplanu zagospodarowania przestrzennego dla działki przy ul. Łuckiej 8, mającego nakazać inwestorowi odbudowę obiektu w jego historycznym gabarycie.

Mimo toczącego się śledztwa i działań planistycznych, deweloper podjął kolejne kroki. Jak poinformowała w tym tygodniu „Gazeta Wyborcza”, spółka J.M. Inwest złożyła do warszawskiego ratusza wniosek o pozwolenie na budowę. Na miejscu zburzonej kamienicy inwestor planuje wznieść 17-piętrowy hotel o wysokości 55 metrów z częścią biurowo-usługową. Wyborcza zwraca uwagę na kluczowy fakt - deweloper ubiega się o zgodę na nową budowę, nie dysponując zalegalizowanym pozwoleniem na rozbiórkę dawnej czynszówki.

Błażej Ciarkowski. Architektura dawnych domów wczasowych i sanatoriów z czasów PRL
Podcast Architektoniczny
Borysław Czarakcziew chce dogonić Europę, wyrugować patologie i pomóc architektom więcej zarabiać. Jak zamierza to zrobić?