Architektura MuratorRealizacjeMuzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

Pochylona bryła budynku przywodzi na myśl świat po wstrząsie, ale jej otwierająca się w stronę historycznej części Gdańska szklana ściana może być odczytywana jako pozytywny symbol otwarcia na odbudowane miasto – o próbach przyporządkowania nowego obiektu do określonych tendencji formalnych i jego roli w krajobrazie miasta pisze Grzegorz Stiasny, a o oszczędnej, lecz silnie oddziałującej na emocje i prowokującej do refleksji wystawie – Czesława Frejlich. W numerze także wypowiedź dyrektora muzeum Pawła Machcewicza, współautora budynku Bazylego Domsty, konstruktora Pawła Gębki oraz Benoît Remiche’ego i Christophe’a Gaety odpowiedzialnych za projekt ekspozycji. Przypominamy też kontrowersje wokół konkursu architektonicznego na projekt muzeum, okoliczności powołania instytucji oraz politycznego sporu, jaki towarzyszy otwarciu budynku dla publiczności.

Muzeum II Wojny Światowej
Widok od strony kanału Raduni. Na pierwszym planie przeszklona dominanta o wysokości 40 metrów, gdzie na najwyższym piętrze urządzono taras widokowy, z którego rozpościera się panorama miasta; po lewej zadaszony wjazd do garażu. Fot. Marcin Czechowicz
Projekt ekspozycji:
Kubatura:
Projekt konkursowy:
Infobox Portu Gdańsk W ramach zagospodarowywania terenów portu gdańskiego na falochronie zachodnim powstanie wielofunkcyjny pawilon projektu konsorcjum pracowni Restudio, Midi i Studio R.
Budynek Neofilologii i rektoratu UG w Gdańsku Budynek mieści Wydział Neofilologii, a zarazem rektorat Uniwersytetu Gdańskiego. Zlokalizowany przy wjeździe na teren kampusu wyróżnia się przemyślanym detalem i przyjaznymi użytkownikom przestrzeniami ogólnodostępnymi – pisze Monika Arczyńska.
Przeszłość zamknięta w podziemiu – o projekcie Muzeum II Wojny Światowej Bazyli Domsta Przeszłość zamknięta jest w podziemiu. Tam toczy się opowieść o traumie wojny, o ludzkim okrucieństwie, zdradzie i nienawiści, ale również opowieść o bohaterstwie, poświęceniu, odwadze i miłości. To narracja o tej części naszej natury będzie prowadziła zwiedzających na wyższe kondygnacje, do światła, ku teraźniejszości. Jej symbolicznym wyrazem jest plac przed budynkiem. Miejsce, w którym mieszkańcy mogą się spotykać, umawiać i odpoczywać. Przyszłość i nadzieję obrazuje z kolei ekspresyjna bryła z punktem widokowym, z którego po trudach zwiedzania będzie można podziwiać panoramę tętniącego życiem, odbudowanego Gdańska – pisze współautor obiektu Bazyli Domsta.
O historii Muzeum II Wojny Światowej Tomasz Żylski Historia powstania Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku pełna jest dramatycznych zwrotów. Po blisko dekadzie przygotowań wystawa główna jest już gotowa, jednak o przyszłości placówki zdecyduje w najbliższym czasie Naczelny Sąd Administracyjny. O kontrowersjach wokół konkursu architektonicznego na projekt muzeum, okolicznościach powołania instytucji oraz politycznego sporu, jaki towarzyszy otwarciu budynku dla publiczności pisze Tomasz Żylski
O konstrukcji Muzeum II Wojny Światowej Paweł Gębka Po przeprowadzeniu dokładnych analiz różnych wariantów wykonania szczelnej obudowy wykopu zdecydowaliśmy się na wodoszczelną konstrukcję żelbetową w technologii „białej wanny”. Składała się ona z żelbetowych ścian szczelinowych o grubości 100 cm i głębokości średniej 23 m kotwionych w gruncie oraz poziomej przesłony z betonowego korka o miąższości między 2 a 2,5 m, kotwionego mikropalami – pisze konstruktor Paweł Gębka.
Spóźniona ikona? – o Muzeum II Wojny Światowej Grzegorz Stiasny Przechylona konstrukcja przywodzi na myśl świat po wstrząsie, ale jej otwierająca się w stronę staromiejskiej części Gdańska szklana ściana może być odczytywana jako pozytywny symbol otwarcia na miasto naznaczone wojenną traumą. Tę ostatnią widać raczej w dramatycznym geście przecięcia całego muzeum wąwozem, nasuwającym myśl o dziś już nieistniejącej, zniszczonej przez wojnę ulicy. Zwłaszcza, że jedna ze ścian wąwozu wypełniona jest prawdziwym ceglanym gruzem. Tym scenograficznym akcentem obiekt zapowiada ukrytą pod ziemią przejmującą ekspozycję – pisze Grzegorz Stiasny.