mies sarp

i

Autor: archiwum serwisu Wernisaż wystawy w pawilonie SARP; fot. Rafał Motyl/serwis prasowy

UE Mies Award w Warszawie

2018-05-30 14:00

W tym roku, dzięki staraniom stołecznego Biura Architektury i Planowania Przestrzennego oraz ZG SARP, słynna podróżująca ekspozycja, podsumowująca każdą edycję UE Mies Award, po raz pierwszy pokazywana była w Warszawie. Obecny na wernisażu Ivan Blasi, kurator wystawy i koordynator nagrody, zwrócił uwagę, że finałowe realizacje przypominają najważniejsze aspekty naszej wspólnej historii – konsekwencje drugiej wojny światowej i modernizmu, które totalnie odmieniły europejskie miasta. Jego zdaniem zebrane razem pokazują, że od ponad 70 lat wciąż poszukujemy europejskiej tożsamości – relacja Tomasza Żylskiego.

Nagrody w konkursach i plebiscytach to dla architektów istotny element autopromocji. Zwykle nie ma znaczenia, czy wyróżnienie naprawdę liczy się w architektonicznym świecie. Ważne, że informują o nim media. Z drugiej strony z powodu różnych kryteriów oceny, procedur nominacyjnych, a wreszcie doboru sędziów, czasem trudno jednoznacznie określić jego rangę. Bezsprzecznie jednak najbardziej liczącą się nagrodą w Europie jest Mies van der Rohe Award. Ustanowiona w 1987 roku, 14 lat później, na wniosek Komisji Europejskiej, stała się oficjalną nagrodą Unii w dziedzinie architektury współczesnej. Laureaci oprócz statuetki wyobrażającej barceloński pawilon Miesa van der Rohe dostają też czek na 60 tys. euro, a zdobywcy specjalnego wyróżnienia dla najlepiej zapowiadającego się architekta bądź pracowni – 20 tysięcy euro. Ale nagroda ma przede wszystkim wymiar niematerialny. Ważniejszy jest prestiż i promocja laureatów na arenie międzynarodowej. Nobilitująca jest już zresztą sama obecność na tzw. krótkiej liście. Wszystkie realizacje, które się na niej znajdą publikowane są później w specjalnym katalogu.

Można je też zobaczyć na organizowanej przez fundację wystawie, która przez następne dwa lata podróżuje po całej Europie. W tym roku, dzięki staraniom stołecznego Biura Architektury i Planowania Przestrzennego oraz ZG SARP, ekspozycja po raz pierwszy pokazywana była w Warszawie. Dlaczego organizujemy tę wystawę? Bo promujemy jakość. Czym jest jakość w architekturze? Wszystkim. Od niej zależy trwałość, wygląd i funkcjonalność – napisała Marlena Happach, dyrektor BAiPP w katalogu towarzyszącym ekspozycji, którą można było oglądać od 21 kwietnia do 19 maja w warszawskim pawilonie SARP.

W ostatniej edycji, obejmującej lata 2015-2016, na shortliście znalazło się 40 obiektów. Po cztery z Francji, Portugalii i Wielkiej Brytanii, po trzy z Danii, Hiszpanii, Finlandii, Holandii i Norwegii, po dwa z Belgii, Niemiec, Irlandii i Turcji, a po jednym z Włoch, Litwy, Rumunii, Szwecji i Polski. Nasz kraj reprezentowało w tym gronie Muzeum Katyńskie (proj. BBGK Architekci i Jerzy Kalina, „A-m” 01/2016). Budynek był też wśród pięciu realizacji zakwalifikowanych do ścisłego finału, obok siedziby rady parafialnej w duńskim Ribe (proj. Lundgaard & Tranberg Architects), zespołu mieszkaniowego Ely Court w Londynie (proj. Alison Brooks Architects), muzeum obozu Riversaltes we Francji (proj. Rudi Ricciotti) i przebudowanego galeriowca Kleiburg w Amsterdamie (proj. NL Architects i XVW architectuur), który ostatecznie zdobył nagrodę główną. Jak skrupulatnie obliczyli organizatorzy konkursu, w tej edycji pośród 40 realizacji z krótkiej listy 24 powstały w centrach miast, dziewięć stanęło w naturalnym krajobrazie, a siedem zbudowano na terenach podmiejskich. Te lokalizacje starano się odwzorować na ekspozycji, sytuując modele i plansze tak, by tworzyły wyimaginowane miasto najlepszych europejskich budynków. Warto podkreślić, że autorami aż jednej czwartej z nich są młodzi architekci, poniżej 40 roku życia, bądź pracownie działające na rynku zaledwie od kilku lat. Obecny na wernisażu Ivan Blasi, kurator wystawy i koordynator UE Mies Award, zwrócił również uwagę, że finałowe realizacje przypominają najważniejsze aspekty naszej wspólnej historii – konsekwencje drugiej wojny światowej i modernizmu, które totalnie odmieniły europejskie miasta. Jego zdaniem zebrane razem pokazują też, że od ponad 70 lat wciąż poszukujemy europejskiej tożsamości. Od 1996 roku, kiedy Polska po raz pierwszy wzięła udział w konkursie, liczba zgłoszonych stąd obiektów cały czas rośnie. Wzrasta także ich jakość. W ostatniej edycji tylko jeden polski budynek znalazł się w ścisłym finale, ale wszystkie zgłoszone realizacje reprezentowały bardzo wysoki poziom – dodał Blasi. Z kolei Krzysztof Nalepa, przedstawiciel Komisji Europejskiej, tłumaczył, że przed współczesną architekturą stoją dziś podobne wyzwania jak przed krajami unijnymi.

W czasach, gdy europejskie wartości coraz częściej są podważane, architektura odgrywa szczególną rolę, ponieważ ma dar łączenia. Potrafi łączyć stare z nowym, piękno z funkcjonalnością, odpowiedzialność z innowacyjnością. Dla nas, dla Europy, powinna więc stanowić inspirację – mówił. Wystawa podsumowująca ostatnią edycję European Union Prize for Contemporary Architecture – Mies van der Rohe Award pokazywana była dotąd w Barcelonie, Brukseli i Heerlen. Jej dodatkową atrakcję stanowi specjalna aplikacja EUMiesAward, która pozwala odnaleźć wszystkie realizacje nominowane do nagrody w 2017 roku z podziałem na te, które znalazły się krótkiej liście, finalistów i zwycięzców. Program jest stale uaktualniany – obecnie można również wyszukać obiekty nominowane od początku dołączenia do EU Mies Award m.in. przez Polskę, Belgię, Holandię, Hiszpanię, Maltę i Luksemburg. Aplikacja jest darmowa, dostępna na urządzenia z systemem Android i iOS. Uzupełnieniem warszawskiej odsłony ekspozycji była prezentacja najważniejszych artykułów na temat UE Mies Award publikowanych na łamach „Architektury-murator” i specjalny program warsztatów dla dzieci, podczas których mogły wcielić się w rolę architektów i poznać narzędzia niezbędne w ich pracy.