Architektura MuratorKrytykaEpidemie, klimat, energia i architektura: Philippe Rahm

Epidemie, klimat, energia i architektura: Philippe Rahm

Budujesz wieżę nie dlatego, że chcesz pokazać, jaki jesteś bogaty, ale dlatego, że masz możliwość to zrobić. Dziś ważne jest uświadomienie sobie, jakie rozwiązania stosowaliśmy zanim masowo zaczęliśmy wykorzystywać paliwa kopalne. Szwajcarski architekt o swojej wizji dziejów architektury oraz jej przyszłości w obliczu dzisiejszego kryzysu związanego z pandemią i globalnym ociepleniem w rozmowie z Agnieszką Radziszewską.

Epidemie, klimat, energia i architektura: Philippe Rahm
Philippe Rahm; fot. Philippe Rahm architectes

Zacznijmy od Pana ostatniej wystawy Historia naturalna architektury w Pawilonie Arsenału w Paryżu (w momencie przygotowywania numeru do druku, z powodu pandemicznych obostrzeń, wystawa była dostępna jedynie on-line – przyp. red.), odnoszącej się do tematu relacji między klimatem, epidemiami, energią i architekturą. Jaki istnieje między nimi związek?

Oprócz wystawy powstała też książka Historia naturalna architektury (Histoire naturelle de l’architecture. Comment le climat, les épidémies et l'énergie ont façonné la ville et les bâtiments, Pavillon de l`Arsenal 2020), będąca jednocześnie moją rozprawą doktorską. Powodem jej napisania było spostrzeżenie, że historia architektury, jaką znamy obecnie, pojmowana jest w sposób kulturowy i estetyczny. Wyjaśniana z pomocą ideologii, moralności lub religii. Ja patrzę na nią przez pryzmat wykorzystania paliw kopalnych. Życie na naszej planecie nigdy nie było łatwe, o czym w międzyczasie zapomnieliśmy. Zmieniło się to całkowicie około roku 1950 – z powodu antybiotyków, szczepionek oraz ropy i węgla, które dały ludziom więcej siły i zarazem wolności. Dzięki poprawie jakości życia epidemie przestały się rozprzestrzeniać, łatwiej było zdobyć pożywienie. Z tym wiąże się większa ilość energii, którą mogliśmy zainwestować w budowanie. To właśnie wtedy zmieniliśmy kierunek architektury na kulturowy. A tak naprawdę wiele rozwiązań architektonicznych zależy od materialnych, naturalnych właściwości otaczającego nas świata. Na przykład: dlaczego ściana jest pionowa? Bo istnieje grawitacja, krzywo zbudowana ściana zawaliłaby się. Można więc przyjąć, że projektuje ją nie tylko architekt, ale także grawitacja. Nie jest to żadna nowość, jednak mam wrażenie, że trochę o tym zapomnieliśmy. Zapomnieliśmy też po co nam architektura, dlaczego budujemy domy.

Głównym jej zadaniem jest stworzenie kieszeni powietrznej, w której można schronić się przed zimnem czy śniegiem. Witruwiusz już w I wieku p.n.e. tłumaczył, że ma nas ona zabezpieczyć przed klimatem, deszczem czy słońcem. Tworzymy kieszeń powietrzną, ponieważ chcemy chronić ogień, przy którym możemy się ogrzać. A to z kolei jest związane z faktem, że musimy podtrzymywać temperaturę naszego ciała. To właśnie punkt wyjścia do Historii naturalnej architektury. Projektowana przez nas architektura jest zatem nie tylko ideologiczna, duchowa czy kulturowa, ale także fizjologiczna i pragmatyczna. Dlaczego możemy budować drapacze chmur? Ponieważ mamy ropę, węgiel i energię, która pozwala nam wznosić wysokie konstrukcje. Dzięki wytwarzanej energii możemy produkować stal, transportować materiały budowlane czy zarządzać dźwigiem służącym do ich przenoszenia. Drapacze chmur, architektura XX wieku, powstały w wyniku pozyskiwania paliw kopalnych, które stają się niejako jednym z jej „projektantów”. W swojej pracy doktorskiej zajmuję się również zagadnieniem jedzenia i jego wpływu na to, jak budujemy. W Europie, we Francji czy w Niemczech, między pierwszą a drugą połową średniowiecza nastąpiła ogromna zmiana w architekturze. Ludzie zaczęli jeść fasolę, która dała im białko i większą siłę do budowania wyższych i bardziej złożonych struktur. Nie możemy więc traktować oddzielnie człowieka, architektury i natury. Nie można powiedzieć, że architektura to tylko ludzka wizja. W latach 1950-2010 zapomnieliśmy o tym, ale z powodu globalnego ocieplenia i pandemii COVID-19 ta refleksja powraca. Nie jesteśmy już w okresie postmodernistycznym, gdzie kulturowy, polityczny i społeczny punkt widzenia odgrywał główną rolę. Naturalna historia architektury to zatem przegląd jej dziejów, od czasów prehistorycznych do dnia dzisiejszego, książka i wystawa mówiące o tym, jak na kształt architektury wpływały nie estetyka czy polityka, ale materialność i technologa.

Tagi:
Vicente Guallart: Miasto samowystarczalne Ludzie powinni wytwarzać żywność czy energię lokalnie, globalnie będąc połączeni siecią informacyjną. Jesteśmy już do niej podłączeni, ale musimy zacząć produkować potrzebne nam rzeczy w pobliżu miejsca zamieszkania, aby zabezpieczyć własną przyszłość. Hiszpański architekt Vicente Guallart o mieście i architekturze, które mogłyby stać się odpowiedzią na wyzwania związane z takimi kryzysami, jak pandemia.
Rynek nieruchomości a pandemia Wbrew początkowym obawom związanym z COVID-19 kryzys prawie ominął branżę budowlaną. Pandemia, która jest z nami już ponad rok, zaczyna implikować jednak nowe tendencje na rynku nieruchomości. O to, jaki mają one wpływ na projektowanie, pytamy przedstawicieli największych polskich biur architektonicznych.
Second Home: biuro postpandemiczne? Jak będziemy pracować po pandemii? Eksperci w branżowych mediach nie ustają w spekulacjach, przewidując m.in. większą popularność pracy zdalnej, wielofunkcyjnych, łatwych do reorganizacji przestrzeni serwisowanych, a przede wszystkim nowoczesnych technologii, pozwalających ograniczyć bezpośredni kontakt z innymi. Dodatkowym, ważnym aspektem jest też wprowadzanie natury do wnętrz. Architekci z hiszpańskiego studia Selgascano poszli o krok dalej. Zamiast przenieść ogród do biura, przenieśli biuro do ogrodu.
Muzeum kontra pandemia Z powodu pandemii drastyczne spadki w liczbie zwiedzających zanotowały nawet największe muzea na świecie. Luwr odwiedziło o 72% mniej gości niż w roku 2019, a Rijksmuseum o 75%. Jak muzea radzą sobie w trudnym czasie covidowych lockdownów? I w jaki sposób w związku z tym zmienią się w przyszłości?
Przestrzenie pracy w czasach pandemii Architektura miejsc pracy powinna dziś charakteryzować się możliwością łatwego dostosowywania do obostrzeń i ograniczeń, które znienacka spadają na inwestorów i architektów. Rozwiązania projektowe i technologiczne nie sięgały nigdy dotąd w sferę wymogów epidemiologicznych. Obecnie nie możemy już jednak projektować bez świadomości „pandemicznej” – pisze Grzegorz Stiasny.
Zdrowie publiczne a wyzwania architektoniczne [WIDEO] Publikujemy nagranie webinarium „Zdrowie publiczne a wyzwania architektoniczne”. Wymagania prawne, zasady projektowania i przykłady wzorcowych rozwiązań omówiają Maciej Morawski z działu Professional firmy Dyson na terenie Polski oraz Anna Dąbrowicz, projektantka instalacji sanitarnych w Biurze Projektów SANMED.