Architektura MuratorKrytykaŚmieciowa przestrzeń. Teksty

Śmieciowa przestrzeń. Teksty

Rem Koolhaas to ambity praktyk. Budujący architekt, który marzył o tworzeniu dzieł wielkich i wspaniałych, i te marzenia zrealizował. Rzucał wyzwanie twórcom największego kalibru. Odcinał się od postmodernizmu, afirmując przerażające piękno XX wieku. Miał szansę projektować miasta generyczne . Zbudował globalną firmę projektową – OMA z oddziałami w Europie, Azji, Ameryce i Australii. Pracując dla wielkiego biznesu, arabskich szejków czy chińskich satrapów jest współtwórcą Śmieciowej przestrzeni. Czytam więc ten zbiór jako wyszukaną, ekstrawagancką, intelektualną autobiografię – recenzja Grzegorza Stiasnego.

Śmieciowa przestrzeń. Teksty
Rem Koolhaas, Śmieciowa przestrzeń. Teksty, Fundacja Centrum Architektury 2017

Aby stać się świetnym architektem nie trzeba być intelektualistą. Wystarczy mieć żargonową „łapę” do projektowania, lecz istnieją też architekci-intelektualiści, a na ich czele stoi od lat autor Śmieciowej przestrzeni. W 2008 roku Koolhaas znalazł się nawet na prestiżowej amerykańsko-brytyjskiej liście 100 najbardziej wpływowych myślicieli świata. Książka zbierająca jego kluczowe eseje jest więc lekturą nie tylko dla architektów, ale i dla wszystkich, którzy chcą obcować z intelektualnym parnasem tego świata. Zebrano tu teksty z niemal 40 lat. Począwszy od konstatacji, że racjonalizm architektury podszyty jest paranoją z 1978 roku, po tezę z roku 2015, że cyfrowa rewolucja wprowadziła do współczesnego społeczeństwa tylnymi drzwiami cichy autorytaryzm.

Niemal połowa z nich wyjęta jest z kluczowej pozycji, którą Koolhaas przygotował w 1995 roku: S, M, L, XL. To wybujała estetycznie i nowatorska pod względem metodologicznym monografia jego ówczesnego dorobku projektowego. Poszczególne eseje towarzyszyły tam grupom projektów, tłumacząc ich intelektualne podłoże. Teraz otrzymujemy je jako samodzielne dzieła opisujące świat przełomu XX i XXI wieku. Teksty są z reguły krótkie, poetyckie, oparte na kalamburach, grach słów i skojarzeniach, za którymi często trudno nadążyć. Stwarza to oczywisty problem w tłumaczeniu (Marcin Wawrzyńczak) i redakcji (Andrzej Leśniak i Grzegorz Piątek). I tak Bigness z dużego rozmiaru, staje się nieprzetłumaczalną nazwą własną, której znaczenie poznamy dopiero po przeczytaniu tak zatytułowanego rozdziału. Z tego eseju architekci najchętniej zapamiętują jedno bojowe hasło: pieprzyć kontekst. Zaś miasto generyczne w polszczyźnie chyba zawęża temat do skojarzenia ze współczesnym przemysłem farmaceutycznym: lek generyczny to tańszy zamiennik markowego produktu. A więc miasto generyczne powinniśmy rozumieć jako współczesną podróbkę miasta klasycznego, historycznego. Problem w tym, że angielskie generic ma więcej znaczeń, odnoszących się do typu, rodzaju czy grupy, i równie dobrze może oznaczać miasto nienadzwyczajne, pozbawione indywidualności, mało oryginalne, takie, które trudno opisać, bo jest współczesne, a nie historyczne.

W rozeznaniu się w tych pełnych celnych obserwacji labiryntach wysnutych z głowy architekta nie pomaga wstęp Andrzeja Leśniaka, który analizuje ich styl z punktu widzenia semiotyki. Ja proponuję prostszą interpretację. Rem Koolhaas to ambity praktyk. Budujący architekt, który marzył o tworzeniu dzieł wielkich i wspaniałych (Bigness), i te marzenia zrealizował. Rzucał wyzwanie twórcom największego kalibru (Salvador Dali i metoda paranoiczno- -krytyczna oraz Le Corbusier). Odcinał się od postmodernizmu afirmując przerażające piękno XX wieku. Miał szansę projektować miasta generyczne – najbliższe naszego kraju to Almere w Holandii. Zbudował globalną firmę projektową – OMA z oddziałami w Europie, Azji, Ameryce i Australii (Globalizacja). Pracując dla wielkiego biznesu, arabskich szejków, czy chińskich satrapów jest współtwórcą Śmieciowej przestrzeni. Czytam więc ten zbiór jako wyszukaną, ekstrawagancką, intelektualną autobiografię: urodziłem się w Rotterdamie (…) otaczały mnie nieruchome i być może niezbyt inspirujące bloki (w: Wykład poświęcony pamięci Paula S. Byarda). Jej autor jest wiarygodny, bo bierze na warsztat tylko to, czego sam bezpośrednio dotknął: W obliczu chaosu uczciwy architekt może zrobić tylko jedno: stanąć w szeregu z rzeszą ludzi próbujących się opierać – i przegrać (w: Co się stało z urbanistyką?).

Grzegorz Stiasny

ArchiKod: nowa książka Czesława Bieleckiego Zachęta — Narodowa Galeria Sztuki i Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki zapraszają na premierę książki „ArchiKod” Czesława Bieleckiego oraz spotkanie z autorem. „Architektura-murator” jest patronem medialnym publikacji.
Monotowns: fotograficzna podróż przez monomiasta na peryferiach byłego ZSRR „Monotowns” to kontynuacja serii, zapoczątkowanej przez książki „Concrete Siberia” i „Eastern Blocks”. Tym razem Zupagrafika zaprasza czytelników w podróż po rosyjskich monomiastach.
Historia architektoniczno-kryminalna o termach w Vals Petera Zumthora „Uwodzenie. Historia architektoniczno-kryminalna” to komiks noir opowiadający m.in. o jednym z arcydzieł Petera Zumthora: zespole term w Vals w szwajcarskiej Gryzonii. Dzięki Centrum Architektury ceniony komiks Lucasa Harariego dostępny jest teraz po polsku.
Wszystko składane. Rower, aparat i przedmieścia: premiera książki i dyskusja z autorem Fundacja Bęc Zmiana zaprasza na premierę książki „Wszystko składane”, będącej zapisem kilkunastu wypraw fotografa Macieja Rawluka na przedmieścia Warszawy. W dyskusji z udziałem autora udział wezmą: Olga Drenda, Jakub Gondorowicz, Adam Mazur i Robert Zydel.
„Najlepsze miasto świata” w finale Nagrody Literackiej Nike Ogłoszono finalistów tegorocznej Nagrody Literackiej Nike. W finałowej siódemce jest „Najlepsze miasto świata. Warszawa w odbudowie 1944-1949” Grzegorza Piątka. Przypominamy recenzję książki, jaka ukazała się na łamach „Architektury-murator”.
Maksimum śląskiej architektury Przewodnik był dobrą okazją, by śmielej oddzielić budownictwo od architektury. Ale książkę cechuje maksymalistyczne podejście: prezentacja aż 120 realizacji – Hanna Faryna-Paszkiewicz recenzuje książkę Anny Syski „Spodek w Zenicie. Przewodnik po architekturze lat 1945-1989 w województwie śląskim”. Tylko w wydaniu cyfrowym: fragment publikacji do pobrania.