Architektura MuratorKrytykaZ archiwum „Architektury”: osiedla warszawskie

Z archiwum „Architektury”: osiedla warszawskie

W cyklu Z archiwum przypominamy publikację „Osiedla warszawskie”, która ukazała się w „Architekturze” nr 4/1976 i zawierała omówienie realizacji w kliku stołecznych dzielnicach, m.in. na Bródnie, Stegnach, Służewiu, Chomiczówce, Targówku, Gocławiu. O współczesny komentarz do tego materiału poprosiliśmy Janusza Korzenia.

Z archiwum „Architektury”: osiedla warszawskie
Fragment okładki „Architektury” 4/1976; il. Bożena Jankowska

Kiedy przed 46 laty, w połowie dekady gierkowskiej, przygotowałem na łamach „Architektury” przekrojową prezentację ośmiu warszawskich osiedli, trudno było przewidzieć, że nastąpi krach ówczesnej gospodarki, a niedługo potem – całego systemu. Trudno też było sobie wyobrazić, że już po pięciu latach, na początku solidarnościowego przełomu, stosunek do społecznych i przestrzennych efektów rozwijanego wówczas wielkopłytowego budownictwa mieszkaniowego spotka się z wielką krytyką.

Pamiętam dobrze pewien epizod z tych czasów, kiedy wraz z kol. Wojtkiem Kosińskim uczestniczyliśmy w pierwszym po wprowadzeniu stanu wojennego spotkaniu przedstawicieli stowarzyszeń architektów i pism architektonicznych ze wszystkich bodaj ówczesnych „demoludów” w Moskwie w 1982 r. Przedstawiłem wówczas bardzo krytyczny obraz naszych blokowisk i to w sytuacji, gdy dla wszystkich pozostałych uczestników spotkania takie budownictwo było powodem do niczym niezmąconej dumy. Po moim referacie zaległa cisza, którą przerwał jeden z rosyjskich uczestników spotkania, prof. Andriej Ikonnikow, i otwierając okno powiedział:  Wot swieżyj wazduch!... I to wystarczyło mi za najlepszą recenzję!

To wszystko było jednak jeszcze przede mną, gdy starałem się jak najlepiej pokazać w ówczesnej „Architekturze” już zrealizowane albo pozostające w budowie warszawskie osiedla. Ale chyba miałem jakieś wątpliwości, bo w rozmowie z Tadeuszem Mrówczyńskim, wtedy wiceprezesem warszawskiego oddziału, a wkrótce potem prezesem SARP, zapytałem – przypominając, że był on wtedy autorem mieszkań dla 60-70 tys. osób – czy może spać spokojnie?...

Osiedle Kwiatów Polskich w Warszawie projektu rmk.a W warszawskim Wawrze powstaje kameralne osiedle Kwiatów Polskich. Projekt 12 domów w zabudowie bliźniaczej opracowało biuro rmk.a Roderyk Milik Architektura.
Czy Polska potrzebuje programu mieszkań socjalnych? Debata z udziałem Christiana Schantla i Huberta Trammera Muzeum Narodowe w Krakowie i Konsulat Generalny Austrii zapraszają na debatę „Patrząc na Wiedeń. Czy Polska potrzebuje programu mieszkań socjalnych”. Spotkanie z udziałem Huberta Trammera i Christiana Schantla z wydziału urzędu miasta Wiednia odpowiedzialnego za politykę mieszkaniową poprowadzi Łukasz Harat.
Społeczna Inicjatywa Mieszkaniowa: prezes KZN o programie SIM i mieszkaniach z przystępnym czynszem W ramach Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej może powstać nawet 100 tysięcy mieszkań na wynajem o umiarkowanym czynszu, twierdzi Arkadiusz Urban, prezes Krajowego Zasobu Nieruchomości. Budowa pierwszych rozpocznie się latem 2022 roku. Będzie co najmniej kilkanaście takich inwestycji – zapowiada Urban.
Mieszkanie Plus: Katowice, Łowicz, Toruń, Świdnik, Dębica Rzuty budynków są modelowe i prezentują skromną, ale przemyślaną odpowiedź, jak powinno wyglądać dotowane przez państwo mieszkalnictwo. Program Mieszkanie Plus próbują podsumować dla nas Stanisław Rewski, Grzegorz Stiasny, Hubert Trammer i Agata Twardoch. W numerze także prezentacje pięciu osiedli zrealizowanych w ramach tej rządowej inicjatywy.
PRS: instytucjonalny najem mieszkań. Przewodnik po rynku PRS PRS, czyli Private Rented Sector, na razie skupia w Polsce zaledwie kilka tysięcy mieszkań i apartamentów, ale jego wzrost w najbliższych miesiącach będzie spektakularny – przewidują eksperci. Prezentujemy przewodnik po rynku PRS, czyli mieszkań na wynajem instytucjonalny.
Nowa metoda: o osiedlu Nowe Żerniki Łukasz Pancewicz Odwiedzający Nowe Żerniki urbanista może mieć mieszane uczucia. Z jednej strony pojawia się zachwyt nad efektem pracy architektów, z drugiej rodzi pytanie, dlaczego po tylu latach doświadczeń wrocławski projekt stanowi wyjątek, a nie regułę. O realizacji pierwszego etapu wrocławskiego osiedla Nowe Żerniki pisze Łukasz Pancewicz.