Spis treści
Galeon w Gdańsku, czyli skromne początki
Koga, Fregata, Karawela i najwyższy z nich przypominający żagiel – Galeon, tworzyć będą morski klimat osiedla
– pisano w 2006 r. w dodatku do „Gazety Prawnej” na temat kompleksu Marina Primore Gdańsk.
Projekt Grupy Hossa zdecydowanie budził wówczas zainteresowanie. Nowe bloki planowano na Przymorzu, mniej niż kilometr od plaży, tuż obok Parku im. Ronalda Reagana. Lokalizacyjnie była to znakomita oferta, a do tego deweloper kusił wygodami, które dziś są już standardem, lecz wtedy robiły wrażenie: dużymi balkonami i tarasami, nowoczesnym systemem alarmowym, garażem podziemnym.
Najwyższym spośród nazwanych od statków bloków miał być 19-kondygnacyjny, czyli 60-metrowy Galeon. Jak pokazuje ówczesny artykuł w czasopiśmie „Nasze Morze”, postrzegano go jako przykład modnego wówczas trendu budynków o kształcie przypominającym żagiel. Poza tym obiekt wyróżniał się przede wszystkim widokiem na morze wprost z okien mieszkań. Nazwiska architekta nie znamy; koncepcja całego osiedla powstała w wewnętrznej Pracowni Projektowej Grupy Hossa. Budynek miał powstać w latach 2007–2009.
Pierwszy Big Boy Building, czyli niespełnione ambicje
Od kilku lat widzimy powrót do budowania wysokich budynków. W Europie buduje się ok. 100 takich budynków. Projekt Hossy wpisuje się w ten trend
– podkreślali w 2007 r. cytowani przez trojmiasto.pl projektanci z MWH Architekci Andrzej Wyszyński (dziś MWH Architects).
Na tle Europy pierwotna koncepcja wieżowca Big Boy Building mogła nie szokować, ale w polskiej rzeczywistości wczesnych lat dwutysięcznych robiła ogromne wrażenie. Gdy w 2007 r. Grupa Hossa ogłosiła, że zamiast planowanego Galeona zbuduje wieżę o wysokości aż 202 m, w Internecie zawrzało. Jak trafnie wskazywał wówczas deweloper, „gdyby ten obiekt istniał już dziś, byłby trzecim co wysokości budynkiem w Polsce” (po warszawskim Pałacu Kultury oraz Sky Tower we Wrocławiu). W samym Gdańsku tak potężny niebotyk byłby absolutnie bezkonkurencyjny i na długo zdominowałby panoramę miasta. Choć część mieszkańców obawiała się takiego kolosa w takim miejscu, ówczesny dyrektor wydziału Architektury i Urbanistyki Andrzej Duch nie widział problemu:
Jestem za tym, by wysokościowce nie były skupione w jednym miejscu, lecz powstawały w różnych częściach miasta. Uważam, że pas nadmorski to dobre miejsce dla takich budynków, pod warunkiem że są to obiekty mieszkaniowe, a nie biurowe.
Jak tłumaczyli architekci, znani wówczas głównie z warszawskich realizacji (biurowiec Warsaw Trade Tower oraz mieszkalna Rezydencja Pod Orłem), budynek miał sylwetką przypominać kryształ, a jego ustawienie zaplanowano tak, by z każdej fasady widać było morze. Planowano, że wieżowiec będzie przede wszystkim mieszkalny (łatwy dostęp do najwyższych pięter miało oferować 5 szybkich wind), ale rozważano też wprowadzenie na części kondygnacji funkcji hotelowej. 51-piętrowy budynek o powierzchni ok. 42,6 tys. m² miał oferować ok. 250 mieszkań i kosztować ok. 300 mln zł. Realizację planowano w latach 2008–2011.
- Czytaj także: Samotne polskie niebotyki. Ikony, intruzi, a może pionierzy? Zauważysz je nawet, jeśli nie chcesz
Ewolucja projektu, czyli rynek się zmienia
Ledwie kilka miesięcy po tym, jak projekt Big Boy Building zaprezentowano, rynek był już diametralnie inny. Globalny kryzys gospodarczy wywrócił rynek nieruchomości do góry nogami i zmusił inwestorów do zaciskania pasa. Już w lutym 2009 r. Grupa Hossa przyznawała, że odsuwa realizację wieżowca na później oraz rozważa jego obniżenie. Trzy lata później mówiono już o 170 m zamiast 202, ale plany wciąż odsuwały się w czasie. Gdy projekt Big Boy Building wyłonił się ponownie z niebytu w 2018 r., wyglądał już zupełnie inaczej.
Sylwetka budynku ma nawiązywać do kształtu żagla. Główne wejście znajdzie się od strony morza i parku nadmorskiego. Big Boy ma liczyć 28 kondygnacji naziemnych i jedną podziemną
– podawał w 2018 r. serwis trojmiasto.pl.
Nowa wersja Big Boya, zaprojektowana przez Pracownię Projektową Grupy Hossa (pod przewodnictwem Marcina Woyciechowskiego), miała mieć już tylko 99 m wysokości. Budynek z w pełni mieszkalnego stał się mieszkalno-hotelowym. Planowano, że pierwsze dwie kondygnacje obiektu pomieszczą lobby, sale konferencyjne i restaurację, kondygnacje od trzeciej do dziewiątej – hotel, zaś wyżej miały się znaleźć mieszkania, w tym luksusowe apartamenty. Podobnie jak w przypadku Galeona, bryła miała nawiązywać kształtem do żagla, a w obiekcie zaplanowano trzy panoramiczne windy oraz elewację w odcieniach czerni, bieli i szarości. Zakładano, że budowa potrwa ok. 3 lata.
Big Boy Building dziś, czyli wersja ostateczna
W 2022 r. – po blisko dwuletnim oczekiwaniu spowodowanym m.in. pandemią – inwestor uzyskał pozwolenie na budowę i rozpoczął prace przygotowawcze. W kolejnych latach projekt nadal ewoluował, jednak już bez radykalnych zmian. Latem 2026 r. na działce przy ul. Lecha Kaczyńskiego 22 ruszyły wreszcie prace ziemne, realizowane przez firmę Keller Polska. Po dwóch dekadach projekt wszedł w fazę realizacji.
Jako autor ostatecznego projektu Big Boy Building również wymieniany jest Marcin Woyciechowski z wewnętrznej pracowni Hossy. Wysokościowiec nadal ma mieć 99 m, jednak obecnie część hotelowa (z restauracją i strefą SPA) zajmuje już 12 najniższych kondygnacji.
Wyższe kondygnacje przeznaczone zostaną na mieszkania. Powstanie tam 17 pięter lokali mieszkalnych, z których większość będzie wyposażona w przeszklone loggie, a część także w otwarte tarasy. Pod budynkiem zaplanowano jednopoziomową halę garażową
– podawał w lipcu 2026 r. serwis gdansk.pl.
Budynek ostatecznie nie przypomina już żagla – ma mieć zaokrąglony szczyt oraz pionowy pas przeszkleń. Na ten moment nie jest jeszcze znany wykonawca ani ostateczny termin zakończenia budowy. Jeśli Big Boy Building zostanie zrealizowany zgodnie z planem, stanie się trzecim najwyższym wieżowcem Gdańska, zaraz po Olivia Star i Organika Trade.
- Przejdź do galerii: Punktowce nad Radunią w Gdańsku