Architektura MuratorRealizacjeBiurowiec Alma Tower w Krakowie

Biurowiec Alma Tower w Krakowie

Budynek to kolejny po Cricotece wspólny projekt pracowni WIZJA oraz nsMoonStudio. W jego architekturze wyraźnie widać połączenie konsekwencji doświadczonego architekta, niezbędnej choćby do uzyskania najwyższych certyfikatów energetycznych, ze spontanicznością młodych projektantów – pisze Antoni Domicz.

Alma Tower
Biurowiec Alma Tower w Krakowie
Fot.: Marcin Czechowicz
Budynek biurowy Alma TowerKraków, Pilotów 10
AutorzyIQ2 Konsorcjum: Lider Konsorcjum: nsMoonStudio sp. z o.o.; (Piotr Nawara, Agnieszka Szultk ), projektant generalny architekt Bartłomiej Łobaziewicz (nsMoonStudio sp. z o.o.); konsorcjant: Wizja sp. z o.o. (Stanisław Deńko); autorzy: Piotr Nawara, Agnieszka Szultk (nsMoonStudio), architekt Stanisław Deńko (Wizja sp. z o.o.) oraz architekt Jacek Loos (UBM Polska sp. z o.o.)
Współpraca autorskansMoonStudio, architekci Marzena Surowiec–Dotoń, Monika Włodarczyk, Tomasz Gomułka, Adam Wereszczyński, Marcin Kowalewski, Michał Marcinkowski, Artur Mizgała, Sławomir Zieliński, Ewelina Siestrzewitowska, Bartosz Dendura; UBM Polska, architekci Wojciech Pawlik, Janusz Pancerz, Paweł Ptak, Dawid Kurek
Architektura wnętrznsMoonStudio
Architektura krajobrazunsMoonStudio
KonstrukcjaPracownia Inżynierska Czesław Hodurek, PG-Projekt
Generalny wykonawcaPORR Polska S.A.
InwestorUBM Polska sp. z o.o.
Powierzchnia terenu2892.0 m²
Powierzchnia zabudowy953.0 m²
Powierzchnia użytkowa14196.0 m²
Powierzchnia całkowita19546.0 m²
Kubatura67748.0 m³
Projekt (data)2008-2009
Data realizacji (początek)2013
Data realizacji (koniec)2014

Budynki biurowe wznosi się dla prestiżu. Budynki biurowe realizuje się, by uzyskać konkretny efekt komercyjny. Z jednej strony ambicje korporacji sprzyjające uzyskaniu wyjątkowych wartości estetycznych, z drugiej dążenie do wykorzystania każdego metra na powierzchnię użytkową przynoszącą korzyści ekonomiczne.

Do przeszłości należą czasy, gdy wąsko rozumiane względy merkantylne dominowały niepodzielnie. To jakość architektury, potwierdzona talentem jej autora, staje się obecnie nadrzędna, przekładając się często na sukces komercyjny inwestycji. Szczególnie Kraków obfituje w liczne przykłady tej tendencji, by wymienić choćby budynki Lubicz 2 i Globe Trade Center (proj. DDJM) czy Tęczowy Biurowiec (proj. Atelier Loegler).

Ostatnio sylweta miasta wzbogaciła się o kolejny prestiżowy obiekt biurowy. Znad szpaleru drzew rosnących wzdłuż ul. Pilotów wyłania się bryła Alma Tower. Przyciąga wzrok zielonkawym odcieniem patynowanej miedzi podobnie jak dachy, kopuły i wieże krakowskich kościołów.

Wbrew swojej nazwie obiekt typowym wieżowcem nie jest. Perspektywa lubi płatać figle. Patrząc z jednego kierunku, wydaje się on smukłą wieżą, co dodatkowo akcentują wertykalne podziały. Jednak w innych widokach ukazuje się masywna, niemal sześcienna bryła, która przysadzistymi proporcjami znakomicie wpisuje się w urbanistyczny kontekst wysokiej zabudowy rejonu ronda Młyńskiego.

Alma Tower
Biurowiec Alma Tower w Krakowie
Fot.: Marcin Czechowicz

Interesujące są relacje przestrzenne i historyczne z położonymi w pobliżu delikatesami Alma. Ten pierwszy ekskluzywny supermarket zrealizowany według projektu DDJM w 1994 roku kusił zasobnych, egocentrycznych klientów lustrzanymi odbiciami ich sylwetek w pochylonej nad wejściem szklanej fasadzie. Był zwiastunem zmian nie tylko w sferze jakości architektonicznej.

Dwadzieścia lat później powstała Alma Tower, dzieło będące efektem współpracy nsMoonStudio oraz biura WIZJA. Połączenie młodości i doświadczenia zaowocowało frapującą realizacją. Z jednej strony mamy wzór projektowej konsekwencji i rzetelności niezbędnej chociażby do uzyskania najwyższych certyfikatów energetycznych, a z drugiej – spontaniczność i swobodę.

Zwartą bryłę, otoczoną regularnym rytmem zwężających się ku górze pilastrów, urozmaicają wycięcia w narożnikach. Nie jest to jedynie zabieg formalny, bo w tych obszernych wnękach urządzono tarasy dla pracowników. A gdy dodamy do tego ukośne belki wsporników, dyskretnie wyłaniające się zza kurtyny elewacji, powstaje modelowy przykład definiowania architektury jako triumwiratu funkcji, formy i konstrukcji. Zgodnie z regułami tego typu komercyjnych realizacji, budynek wypełnia niemal całą powierzchnię działki, dostosowując się trapezowym zarysem do jej granic. Ale to właśnie formie rzutu zawdzięczamy „perspektywiczne” zaskoczenia, zmienność bryły przy różnych kierunkach obserwacji.

Wnętrza, zgodnie z potrzebami najemców, zaaranżowano wokół centralnego trzonu komunikacyjno-instalacyjnego. Brakuje im może tej lekkości i przestronności, którą widać na wizualizacjach, jednak starannym doborem szlachetnych materiałów, detali i ekskluzywnego umeblowania tworzą oprawę odpowiadającą wizerunkowym ambicjom użytkowników.

Alma Tower to niewątpliwy sukces inwestycyjny. Wszystkie powierzchnie biurowe zostały wynajęte na długo przed ukończeniem realizacji. Jeszcze raz potwierdziło się, że połączenie wizji architekta z wymaganiami klienta przekłada się na skuteczność rynkową. W tych kategoriach należy przede wszystkim postrzegać nowy budynek Almy.

Alma Tower
Biurowiec Alma Tower w Krakowie
Fot.: Marcin Czechowicz

Założenia autorskie 1:

Początki architektonicznych wrażeń estetycznych jednoznacznie kojarzę z okolicami ul. Lea w Krakowie, w tym z modernistyczną kamienicą Hoffmana, w której mieszkałam. Wszystko było zachwycające i uporządkowane. Harmonia i spokój to cechy architektury tego okresu. Dopracowany detal, balustrady, które wiły się kutymi elementami zwieńczonymi drewnianym wężem uchwytu, schody z lastryko, które tym samym modułem przechodziło w lamperię, subtelne różnice kolorów. Wszędzie tam widoczny był ogromny wkład rękodzielniczej pracy fachowców. To był świat, gdzie wiara w humanizm zdawała się niczym niezmącona, stanowiąc świadectwo niezwykłego szacunku do człowieka.

Dziś, kiedy tworzymy w innej Polsce, pozbawieni, przynajmniej teoretycznie, barier i ograniczeń, każdy osobiście zmaga się z tym najważniejszym pytaniem: jakie świadectwo po sobie zostawimy? Czy będzie to przestrzeń wypełniona humanizmem i pięknem? Architektura z pewnością może być nośnikiem tych idei, może być nawet sztuką, opowiedzianą historią.

Alma Tower, czyli opowieść o wieży. Wieże mają to do siebie, że są symbolem mocy. Mają budzić respekt i poczucie bezpieczeństwa. Budowane często latami, często z widocznymi śladami twórczych zmagań, pracy ludzkich rąk. Jaka matematyczno-geometryczna formuła mogła uwspółcześnić ideę wieży? Fraktale są fascynującymi formami, niejedna nasza koncepcja zapożyczała wiele z ich teorii. Tak stało się też w przypadku Almy.

Kluczem jest moduł przeszkleń, które w najniższych kondygnacjach stanowią 50% elewacji, a stopniowo „rozrzedzając” się ku górze, na ostatnich stanowią aż 90% powierzchni fasad, powodując jednocześnie, że optycznie budynek staje się coraz lżejszy. Aby efekt był bardziej widoczny, pojawiają się narożne wcięcia, których wysokość maleje wraz ze wzrostem kondygnacji – na ostatniej obejmują już tylko jedno piętro. Zabieg ten jest parafrazą etapów budowy wieży średniowiecznej, a tym samym wyróżnikiem, który definiuje podział na strefy, od tej najniższej, aż po piano nobile, czyli sam top.

Wieże absolutnie demokratyczne nie są i Alma też taka nie jest. Jest ortodoksyjna w swojej teorii. Chce dominować i dominuje. W Krakowie ciężko sobie wyobrazić, aby budynek kończył się w chmurach, toteż Alma jest obiektem zdyscyplinowanym jeśli chodzi o wysokość, jednak tych kilkanaście kondygnacji więcej z całą pewnością idei by nie zaszkodziło. Symbolicznie Alma to wieża, która wciąż rośnie, jest obietnicą. Wskazuje na przyszłość. Cóż, wieża to sen o potędze...

W filmie Incepcja jedna z głównych postaci jest architektką przestrzeni snów. Ograniczają ją tylko jej własne, czasem cudze, demony i wyobraźnia. Ale to ona kreuje rzeczywistość, w której toczy się akcja. Taką moc ma architektura. Pamięć wszystkich poprzednich poziomów daje jej siłę i potencjał działań. Bez tej pamięci poruszanie się w przestrzeni snów byłoby niebezpieczne.

Agnieszka Szultk

Założenia autorskie 2:

Kraków postrzegany jest często jako miasto, w którym nie powinny powstawać budynki wysokie, a już na pewno wysokościowe. Wątpliwości budzą jednak nie tylko tego typu dogmaty, ale i sama nomenklatura, bo abstrakcyjna granica między budynkami wysokimi i wysokościowymi wynosi 55 m; coś w rodzaju granicy administracyjnej miasta.

Ta umowna wartość ma niewiele wspólnego z miejskim krajobrazem. Zakładanie a priori tego typu granic w procesie kreacji jest działaniem nieuprawnionym. Każde miejsce w mieście jest inne. Na każde należy znaleźć indywidualną odpowiedź. Dlatego też, choć podzielam pogląd, że plany miejscowe muszą powstawać, jednocześnie uważam, iż powinna istnieć możliwość modyfikacji ich zapisów w odniesieniu do konkretnej sytuacji. Dotyczy to także decyzji o WZiZT.

Przy krakowskich skrzyżowaniach, szczególnie w obrębie trzeciej obwodnicy, ogniskują się dziś działania deweloperów, w tym tych, których stać na znaczące inwestycje, budujące metropolitalny charakter miasta. Do takich miejsc należy zbieg ul. Pilotów i Młyńskiej, gdzie powstała Alma Tower. Bliski kontekst stanowi dla niej 11-kondygnacyjna zabudowa mieszkaniowa zlokalizowana na stoku, kilkanaście metrów wyżej. Historyczna sylweta miasta nie powinna więc być tu przyczyną narzuconego przez wuzetkę obcięcia kilku kondygnacji budynku, by nawiązywał wysokością do otoczenia.

Obiekt ma proporcje wieży na osi ul. Pilotów i proporcje „szafy” na osi ul. Młyńskiej. Dlatego tak ważne stają się „wcięcia” narożników, których malejące ku górze proporcje, mimo skrócenia wysokości budynku, udało się zachować, czyniąc wieżę raczej rzeźbą niż „wysokościowym monumentem”. Światło załamujące się na płaszczyznach i fraktalny charakter detalu zmieniają percepcję bryły, czyniąc ją bardziej dynamiczną i wyższą niż jest w rzeczywistości. Jak pisze powyżej Agnieszka Szultk, wieża to sen o potędze.

Stanisław Deńko

Autor: Antoni Domicz Antoni Domicz
Osiedle Jerozolimska w Krakowie projektu ION Architekci. Osiedle Jerozolimska w Krakowie powstanie u zbiegu Wielickiej i Jerozolimskiej na Podgórzu, w pobliżu kopca Krakusa, zalewu Bagry i rezerwatu Bonarka. Nowy zespół zaprojektowała lokalna pracownia ION Architekci.
Muzeum Czartoryskich: nowy wyraz narodowej wypowiedzi Muzeum w swojej nowej odsłonie jest realizacją wyrafinowaną i stonowaną – to warunki dla ponadczasowości, o które w architekturze zawsze chodzi najbardziej. W Polsce szukamy ciągle wyrazu dla tego, co patriotyczne i narodowe. Rzadko wyraz ten jest osiągany przez dzieła eleganckie, ustępując taniej symbolice i rozgadanej, pseudohistorycznej architekturze. Muzeum Czartoryskich w Krakowie jest wyznacznikiem nowego wyrazu narodowej wypowiedzi.
Otwarcie Obiektu Niemożliwego w Krakowie Z okazji 25-lecia „Architektury-murator” redakcja zaprosiła trzech wybitnych architektów, by zmierzyli się z pojęciem niemożliwości i spróbowali, poprzez symboliczną przestrzenną instalację, wyrazić istotę swoich zmagań w architekturze. Krakowski obiekt został zaprojektowany przez prof. Dariusza Kozłowskiego. Według niego „architektura to budowanie rzeczy fikcyjnych tak, by wyglądały jak prawdziwe”. Tę maksymę wykorzystał, odwołując się do opowiadania Nieśmiertelny Jorge Luisa Borgesa. Zrealizował betonowy, symboliczny tron, idealną formę której jedynym przeznaczeniem jest podziwianie. Uroczyste otwarcie Obiektu Niemożliwego odbyło się 18 października 2019 roku.
Otwarcie Obiektu Niemożliwego w Krakowie [GALERIA] Przed Wydziałem Architektury Politechniki Krakowskiej stanął betonowy fotel, który odwołuje się do opowiadania Nieśmiertelny Borgesa. Autorem Obiektu Niemożliwego jest profesor Dariusz Kozłowski.
Hotel Cracovia i Kino Kijów na fotografiach Na wystawie Dawny Hotel Cracovia zostaną zaprezentowane fotografie zgromadzone przez Muzeum Historyczne Krakowa oraz nadesłane przez uczestników konkursu fotograficznego. Organizatorzy wydarzenia czekają na nie do końca sierpnia.
Galeria Wnętrz w Krakowie Architekt musiał poradzić sobie z klasyczną sytuacją wschodnioeuropejskiego nie-miejsca: zaprojektować salon meblowy obok czteropasmowej drogi, naprzeciwko salonu konkurencji, nieopodal zabudowy jednorodzinnej. O projekcie Atelier Loegler pisze Grzegorz Stiasny.