Drewniany eksperyment Lacherta i Szanajcy już pod kołderką. Ma służyć okolicy, ale najpierw remont

W głębi ogrodu, w Komorowie pod Warszawą stoi niewielki zielony drewniany dom, który miał pokazywać, jak budować tanio, funkcjonalnie i nowocześnie. Zielona Willa Grabowskich, projekt Bohdana Lacherta i Józefa Szanajcy, właśnie przechodzi remont konserwatorski. Po zakończeniu prac stanie się miejscem poświęconym architekturze, kulturze, lokalnej historii i idei miasta-ogrodu.

Architektura. Filip Springer chce przełamać polską niemoc przestrzenną I Kongres Nowej Mobilności 2026

Zielona Willa przechodzi remont konserwatorski

Projekt Bohdana Lacherta i Józefa Szanajcy, Zielona Willa w Komorowie pod Warszawą, zniknęła pod płachtą remontową. Prace ruszyły pod koniec czerwca 2026 roku. Remont prowadzony jest pod nadzorem konserwatorskim, a drzewa na działce zabezpieczono; roboty rozpoczęto od samych fundamentów. Obecnie trwa zapowiadany etap, podczas którego drewniana elewacja ma zostać odnowiona w specjalnym namiocie.

Zobacz także: Wyburzono modernistyczny dom na Bielanach projektu Romualda Millera. Powstał na wystawę Tani Dom Własny

Umowę na remont podpisano 13 maja z firmą Katanga. Jej wartość wynosi 3,444 mln zł, z czego milion pochodzi z grantu Fundacji Most the Most. Gmina zakłada zakończenie prac w IV kwartale 2026 roku.

Wcześniej wykonano kwerendę archiwalną, skaning laserowy 3D, ekspertyzę konstrukcji, badania konserwatorskie, geotechniczne i mikologiczne. Analizowano fundamenty, ściany, stropy, dach, posadzki, stolarkę, piece oraz instalacje. Badania potwierdziły, że znaczna część budynku zachowała substancję pochodzącą z lat 30. Dokumentację remontu i zmiany sposobu użytkowania opracowała pracownia Rafała Mazura.

Pociąg do wzorowego osiedla

Skąd w Komorowie wzięli się dwaj znani awangardowi prowokatorzy Lachert i Szanajca? I to po to, by stworzyć niewielki drewniany domek? Musimy cofnąć się do momentu narodzin nowoczesnego Komorowa. Na początku lat 30. był już przedstawiany jako jedno z modelowych osiedli podwarszawskich. Nowa Elektryczna Kolej Dojazdowa pozwalała przebyć 17 km z Warszawy w około 35 minut. Osiedle planowano na około 100 ha, z czego aż 29 ha przewidywano pod ulice, zieleńce, szkoły, sport i inne funkcje publiczne. Na parcelę skusił się m.in. architekt prof. Jan Bogusławski, autor odbudowy Zamku Królewskiego w Warszawie i mnóstwa innych obiektów w stolicy (również przed wojną).

W proces rozwoju osiedla włączył się Państwowy Bank Rolny. Spółdzielnia Mieszkaniowa Osiedla Pracowników PBR kupiła pierwszych sto parceli, na których miało powstać „wzorowe osiedle” niewielkich domów z użytkowymi ogrodami. Początkowo budowano około 30-metrowe drewniane domki o powtarzalnej konstrukcji, pomyślane tak, by można je było później rozbudowywać. Jedną z działek otrzymali Maria i Edward Grabowscy, współorganizatorzy spółdzielni (Edward był przy okazji członkiem zarządu).

Według badań Doroty i Wojciecha Bagińskich oraz Kingi Kimic wykazały, że jeszcze w 1932 roku i tu stał „dom minimalny”. Jednak rok później Grabowscy zlecili Lachertowi i Szanajcy jego rozbudowę. Zachowała się oryginalna dokumentacja z 1933 roku zatytułowana „Projekt willi drewnianej parterowej”. Prace ukończono w 1934 roku.

Dom, Osiedle, Mieszkanie (7-8/1932)
Autor: Dom, Osiedle, Mieszkanie (7-8/1932)/ Materiały prasowe Projekt domu Lacherta i Szanajcy z wystawy Tani Dom Własny

Przebudowany dom miał pełnić rolę wzorcowej realizacji, którą przez pierwsze lata można było prezentować jako przykład ekonomicznego budownictwa mieszkaniowego. Miał udowadniać, że niewielki budżet, prefabrykacja i drewno nie muszą oznaczać prowizorki.

Forma podąża za funkcją i światłem

Lachert i Szanajca rozbudowali dom w lekkiej konstrukcji szkieletowej. Ściany wypełniono prefabrykatami płytami muroblokowymi o wysokiej izolacyjności cieplnej, a całość obłożono poziomym deskowaniem na zakład. Stropy również wykonano z drewna. Było to rozwiązanie nietypowe dla modernizmu, który kojarzono wówczas przede wszystkim z żelbetem, stalą i tynkowanymi białymi elewacjami. Nie znaczy to oczywiście, że drewnianego modernizmu w Polsce nie mieliśmy - bo mieliśmy mnóstwo, i całkiem sporo okazów przetrwało do dziś.

Zobacz także: Dom Książków w Tarnowie. Jeden z najpiękniejszych domów w Polsce wciąż jest na sprzedaż. Powstał w PRL-u, zachwycał się nim Springer, a projektował wizjoner

Najważniejsza była jednak relacja domu z ogrodem. Budynek cofnięto w głąb parceli, a salon otwarto szerokim przeszkleniem na rozległą przestrzeń. Taras stawał się przedłużeniem pokoju i przez niewielkie schody łączył się bezpośrednio z ogrodem; kolejne tarasy znajdowały się wyżej. Wnętrza podporządkowano światłu i funkcji.

Przez dziesięciolecia zachowały się nie tylko podziały pomieszczeń, lecz także drewniane schody, stolarka, parkiety, ceramiczne gorseciki w łazience, dwa piece kaflowe, ebonitowe włączniki, a nawet wanna z 1933 roku. Jak na Polskę - ewenement.

Galeria: Wyburzono modernistyczny dom na Bielanach projektu Romualda Millera. Powstał na wystawę Tani Dom Własny

Willa pozostanie świetnie zachowana

Przez wiele lat dom pozostawał prywatny i stosunkowo mało znany. W 2010 roku jego historię zaczęli szerzej popularyzować Bagińscy. Prezentowali wyniki swoich badań nad willą na konferencjach poświęconych modernizmowi i ochronie zabytków. Efekt? W 2016 roku budynek wpisano do rejestru zabytków. Jego wyjątkowo dobry stan naukowcy wiązali przede wszystkim z opieką kolejnych właścicieli - w 2020 roku oceniano, że poza dwoma oknami i kilkoma deskami niemal całe zewnętrzne wykończenie pozostało oryginalne.

Prawdziwy przełom nadszedł w 2023 roku - gmina Michałowice kupiła willę wraz z działką za środki województwa mazowieckiego. Dotacja wyniosła 2 mln zł i pokryła cały koszt nabycia. W następnych dwóch latach odbywały się tu pikniki, koncerty, warsztaty, Europejskie Dni Dziedzictwa i Dzień Architektury Drewnianej. W ten sposób jeszcze przed remontem prywatny niegdyś ogród zaczął służyć społeczności, przyciągać turystów architektonicznych. I edukować.

Dom Idei Miasta Ogrodu. Co po remoncie?

Docelowo Zielona Willa ma działać jako Dom Idei Miasta Ogrodu, publiczna przestrzeń kulturalna i społeczna. Po konsultacjach z mieszkańcami gmina wskazała cztery podstawowe funkcje dla budynku:

  • miejsce prezentujące ideę miasta-ogrodu,
  • przestrzeń spotkań lokalnej społeczności,
  • miejsce wystaw
  • oraz wydarzeń związanych z kulturą, sztuką i historią.

W oficjalnej dokumentacji remont określono jako zmianę sposobu użytkowania willi na funkcję użyteczności publicznej na potrzeby kultury.

W ten sposób dom wraca po niemal stu latach do idei, która towarzyszyła jego powstaniu. Znów będzie pokazowym modelem, ale z funkcji mieszkaniowej przejdzie na emeryturę, by opowiadać historię Komorowa, modernizmu i samej koncepcji miasta-ogrodu.

Podcast Architektoniczny
Zamczystość, czyli po co Polakom potrzebne są zamki