Architektura MuratorRealizacjePrzestrzeń poruszeń – o Domu Kwadrantowym Marcin Szczelina

Przestrzeń poruszeń – o Domu Kwadrantowym Marcin Szczelina

Jeśli spojrzymy na architekturę jako na naukę o przekształcaniu przestrzeni, okaże się, że ruch jest jej nieod-łącznym elementem. Im bardziej daje się przekształcać, tym lepiej odpowiada na zmieniające się potrzeby. Ruchome części to potencjał. Dzięki ich obecności tworzy się silniejsza interakcja między użytkownikami a budynkiem – pisze Marcin Szczelina.

Dom Kwadrantowy
Widok z lotu ptaka. Fragment Domu Kwadrantowego podąża za słońcem; Fot. Jarosław Syrek

Nieruchomość to w języku polskim synonim budynku. Jeśli spojrzymy na architekturę jako na naukę o przekształcaniu przestrzeni, okaże się, że ruch jest jej nieodłącznym elementem. Im bardziej daje się przekształcać, tym lepiej odpowiada na zmieniające się potrzeby. Robert Konieczny tworzy budynki, składające się z ruchomych części. Projektuje obiekty, w których można dokonywać przesunięć, a co za tym idzie – zmieniać otaczającą przestrzeń. Prędkość, czas, topografia i materialność są punktami wyjścia do poszukiwań nowych rozwiązań. Ruchome elementy to potencjał. Dzięki ich obecności tworzy się silniejsza interakcja między użytkownikami a budynkiem.

Dom Kwadrantowy
Widok z ruchomej części Domu Kwadrantowego. Po lewej stronie widoczna część spa, po prawej salon; Fot. Juliusz Sokołowski

W pracowni Roberta Koniecznego nie ma jednej określonej filozofii projektowania. Architekci stawiają na różnorodność i odwagę zaczynania od początku. Tylko w ten sposób, bez bagażu w postaci zbytniego przywiązania do wcześniejszych rozwiązań, wykluwają się świeże idee. W konceptualne podejście do projektowania wpisuje się nieortodoksyjne nastawienie do własnych pomysłów. Oznacza to, że idea nigdy nie ma końca – każda, nawet ta zrealizowana, może być dalej rozwijana. Prace Koniecznego tworzą swoiste ścieżki projektowe, gdyż są stale udoskonalane. Nowym ruchomym obiektem autorstwa pracowni KWK Promes jest miejska willa w centralnej Polsce. Wyzwanie polegało na tym, aby w zależności od potrzeb uzyskać pełne nasłonecznienie lub cień wewnątrz budynku. W naszej szerokości geograficznej słońca jest tak niewiele, szczególnie jesienią i zimą, że inwestor chciał, aby dom łapał światło dzienne o każdej możliwej porze. Nasłonecznienie we wnętrzu można regulować na różne sposoby: stosując przeszklenia na całej powierzchni ścian, używając zasłon, rolet czy też ruchomych przysłon zainstalowanych na fasadach. Żadne z powszechnych rozwiązań nie odpowiadało w pełni na zadanie, jakie przyszli mieszkańcy postawili przed architektami. Trzeba było pójść o krok dalej i opracować innowacyjny sposób na regulowanie światła w otwartej strefie dziennej umieszczonej na parterze willi. Inspiracją stał się kwadrant – przyrząd służący dawniej do wyznaczania pozycji gwiazd. Istotę nowej koncepcji stanowi więc ruchomy taras. Skrzydło domu, a w zasadzie jego część, porusza się po torze niczym przeziernik w kwadrancie, kreśląc swoim ruchem ćwiartkę koła. Taras pozwala regulować ilość promieni słonecznych wpadających do przestrzeni, z którymi się łączy. W zależności od położenia ruchomy element domyka część dzienną lub rekreacyjną – domowe spa. Domownicy mogą zacienić wybraną strefę lub otworzyć ją w stronę słońca. Bryła willi składa się z dwóch nałożonych na siebie prostopadłościanów, tak że parter i piętro tworzą kąt prosty – oglądane z lotu ptaka przypominają literę L. Krótsze ramię domu osłania podwórko od ulicy, zapewniając mieszkańcom intymność. Przestronny salon połączony z kuchnią i jadalnią otwiera się na ogród. Dzięki precyzyjnie zaprojektowanemu usytuowaniu obiektu na działce mieszkańcy mogą czuć się swobodnie. Nawet wówczas, gdy parter jest w dużym stopniu przeszklony, a budynek jest częścią osiedla domów jednorodzinnych. Monolityczną bryłę uwydatnia biały kolor zastosowany na elewacji i połaciach dachu. Całość dopełnia minimalistyczny projekt wnętrz autorstwa pracowni Pulva. Tu także dominuje biel subtelnie przełamana szarościami i czernią. W tej aranżacji intensywne barwy zarezerwowane są dla dzieł sztuki: obrazów i rzeźb. Konieczny jest jednym z tych projektantów, którzy przedkładają koncept nad upodobania stylistyczne. Dzięki temu jego realizacje nie hołdują jednej obranej formie, ale są nieustającym poszukiwaniem „architektonicznego ideału”. Projekty KWK Promes udowadniają, że elementy składające się na architekturę to coś więcej niż ściany, drzwi, okna i stropy. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że ruchome części są efektownymi gadżetami służącymi do zabawy. Nic bardziej mylnego – każde z rozwiązań jest uzasadnione, funkcjonalne i wynikające z eksplorowanych w śląskiej pracowni ścieżek projektowych, prowadzących do innowacyjnych pomysłów.

Tagi:
dom
Mały Dom 2020. Zgłoszenia Redaktorzy magazynu „Volume Zero” zapraszają do udziału w konkursie na projekt małego domu odpowiadającego na wielkie wyzwania współczesnych czasów.
Dom ze starej stodoły projektu Wrzeszcz Architekci Architekci wykorzystali cegłę ze starej poniemieckiej stodoły, tworząc współczesny dom dla młodej rodziny z dwójką dzieci inspirowany tradycyjnym budownictwem Wielkopolski.
Zet Dom w warszawskim Wawrze Wśród heterogenicznej zabudowy willowej dzielnicy Warszawy powstał neomodernistyczny dom obłożony białym klinkierem. Za projekt obiektu odpowiada pracownia Paweł Lis Architekci.
Dom na skarpie w Płocku Dom na skarpie to jedna z ostatnich realizacji warszawskiej pracowni MAG Architekci. Wkomponowany w zbocze budynek, otwiera się dużym przeszkleniem na malowniczy krajobraz starorzecza Wisły.
Dom Polny na Mazowszu Inspiracją dla architektów stał się kamienny mur znaleziony na działce. Podobnym materiałem wykończono frontową elewację, z którą kontrastują biała bryła dachu i wykonana z wielkoformatowych płyt posadzka tarasu – pisze Magdalena Pios.
Podążając za słońcem – o koncepcji Domu Kwadrantowego Robert Konieczny Punktem wyjścia była działka o regularnym kształcie, położona na przedmieściach wśród przeciętnej zabudowy jednorodzinnej. Usytuowaliśmy na niej prostopadłościenną bryłę, odpowiadającą życzeniom inwestorów pod względem programu funkcjonalnego. Następnie obróciliśmy część należącą do parteru, aby uzyskać możliwie jak największą prywatność od strony drogi – pisze Robert Konieczny.