PREZENTACJA

"Współczesny budynek zamieszkał w zabytku". Galeria PLATO w Ostrawie

2024-02-23 14:52

Wszystko tu brzmi znajomo. Perypetie z własnością i remontem przypominają los wielu polskich zabytków. Instytucja kultury adaptująca sklep tekstylny na tymczasową siedzibę to echo przeprowadzek warszawskiego Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Inny jest - przynajmniej na razie - finał: nominacja do najważniejszej europejskiej nagrody architektonicznej.

Spis treści

  1. Robert Konieczny w finale nagrody Miesa van der Rohe
  2. Od stacji benzynowej do ubojni
  3. Wartość dodana
  4. Sztuka wychodzi do miasta
  5. Wyzwanie inżynieryjne
  6. Dom dla budynku
  7. English summary
Dworzec Metropolitalny w Lublinie

Robert Konieczny w finale nagrody Miesa van der Rohe

Siedziba galerii PLATO w Ostrawie powstała w oparciu o projekt pracowni KWK Promes Roberta Koniecznego. Konkurs architektoniczny ogłoszono w 2017 roku i choć Polacy zajęli w nim trzecie miejsce, to ostatecznie właśnie z nimi podpisano umowę.

Budowa ruszyła wiosną 2020 roku; akurat wtedy, gdy świat pogrążał się w pandemicznych lockdownach. Architekci prace nadzorować musieli przez kamery internetowe.

Budynek otwarto we wrześniu 2022 roku. W lutym 2024 roku dowiedzieliśmy się zaś, że znalazł się on w finałowej siódemce, która powalczy o nagrodę Miesa van der Rohe.

Od stacji benzynowej do ubojni

Losy galerii PLATO przypominają perypetie warszawskiego Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Powołana do życia i w całości finansowana przez samorząd Ostrawy, instytucja kultury tułałą się po tymczasowych siedzibach. Jedną z nich była nieczynna stacja benzynowa, drugą sklep odzieżowy.

Znajomo brzmią też losy terenu, na którym ostatecznie ją ulokowano. W 1995 dawną rzeźnię wraz z terenem wokół sprzedano inwestorowi, który obiecał remont zabytku. Niemiecka sieć marketów budowlanych nigdy się z tej obietnicy nie wywiązała, za to postawiła obok market. Stan budynków się pogarszał, mieszkańcy protestowali i bojkotowali sklep. W końcu władze Ostrawy odkupiły teren.

W sierpniu 2008 roku pokazaliśmy budynek PLATO na łamach "Architektury-murator". Przypominamy tę prezentację.

Wartość dodana

Robert Konieczny, właściciel pracowni KWK Promes

Realizacja jest wynikiem konkursu na zmianę popadającej w ruinę starej rzeźni w czeskiej Ostrawie, w Galerię Sztuki Współczesnej PLATO. Mury rzeźni były zniszczone i w wielu miejscach pokaleczone olbrzymimi otworami. Poczerniała od sadzy cegła świadczyła o przemysłowej historii miasta. Potraktowaliśmy te mankamenty jako wartość i dopisaliśmy kolejną warstwę do historii budynku, objętego ochroną konserwatorską. Pozwolono nam zachować charakter przybrudzonej cegły i okien, a otwory w murach wypełnić współczesnym materiałem z zachowaniem dawnego ornamentu ceglanych ścian.

Przyjętą zasadę odtwarzania z mikrobetonu wszystkich nieistniejących już elementów budynku wykorzystaliśmy również przy odbudowie zawalonego fragmentu rzeźni. Główna idea projektu opiera się na zachowaniu funkcjonalności otworów jako skrótów łączących budynek z miastem. Stąd pomysł, by ich nowe wypełnienia mogły się obracać i otwierać sale wystawowe bezpośrednio na zewnątrz. Dzięki temu artyści i kuratorzy zyskali zupełnie nowe możliwości wystawiennicze, a sztuka może dosłownie „wychodzić” w przestrzeń wokół budynku. Mobilność spowodowała, że szeroko rozumiana kultura ma szansę stać się bardziej demokratyczna, a także dostępna dla nowych odbiorców.

Zewnętrzna przestrzeń ekspozycyjna w postaci utwardzonych, wodoprzepuszczalnych, posadzek jest otoczona zielenią. Większość powierzchni placu stanowią trawy, łąki kwietne i drzewa, wraz z małym stawem i zbiornikami retencyjnymi pod ziemią. Układ zieleni nawiązuje do lokalizacji budynków, które niegdyś wspomagały rzeźnię, a jadalne uprawy, również wewnątrz galerii, dopełniają przemianę tego miejsca.

Sztuka wychodzi do miasta

Justyna Swoszowska, architektka, badaczka i historyczka architektury XX wieku, wykładowczyni akademicka

Ostrawa, przemysłowe miasto leżące niedaleko granicy z Polską, mimo interesującego dziedzictwa z przełomu XIX i XX wieku oraz z okresu międzywojnia, zazwyczaj omijane było przez turystów zmierzających do Brna i Pragi. Obecnie przeżywa ono metamorfozę. Poprzemysłowy rodowód – kiedyś balast – staje się jego potencjałem. Dobrym tego przykładem jest wykorzystanie nieczynnego kombinatu górniczo-hutniczego w Dolních Vítkovicach na muzeum techniki.

Do Ostrawy mnie natomiast przyciągnęła interesująca adaptacja zabytkowych zabudowań nieczynnej jatki miejskiej, w poprzemysłowej dzielnicy Moravská Ostrava, na Galerię Sztuki Współczesnej PLATO. Postępowa PLATO od początku istnienia zajmowała opuszczone lokale w Ostrawie. Pierwsza jej siedziba mieściła się w dzielnicy Vítkovice, w budynku dawnej stacji benzynowej. Kolejna w zamkniętym już sklepie z tekstyliami. W 2018 roku galeria znalazła miejsce w wielkogabarytowej hali marketu budowlanego z lat 90., opuszczonej przez sieć sklepów budowlanych Bauhaus – okazuje się, że nazwa Bauhaus nie ma nic wspólnego ze słynną niemiecką szkoła designu.

W 2022 roku galeria znalazła swoje docelowe miejsce w kompleksie dawnej jatki miejskiej. Obecnie PLATO zajmuje dwa, doskonale uzupełniające się budynki, zlokalizowane po przeciwnych stronach ul. Janáčkova. Galeria w byłych jatkach jest miejscem wystaw i działań artystycznych, natomiast w jednoprzestrzennej hali byłego marketu odbywają się warsztaty i happeningi.

Proces przystosowania zabytkowych budynków byłej jatki na galerię sztuki jest przykładem dobrej praktyki w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego. Przystępujący do konkursu architekci z pracowni KWK Promes Roberta Konicznego kierowali się dwoma założeniami: maksymalną ochroną historycznego kompleksu oraz otwarciem ekspozycji na zewnątrz. Rozwinęli ideę łączenia wnętrza muzeum z miastem, którą testowali już we wcześniejszych projektach: na koncepcją Muzeum Współczesnego we Wrocławiu (2009) oraz w projekcie konkursowym rozbudowy i przebudowy galerii sztuki współczesnej Bunkier (2016).

Restrykcyjne zalecenia konserwatorskie nakazywały przywrócenie walorów historycznych, odbudowę zniszczonych elementów oraz oczyszczenie ceglanej elewacji. Zafascynowani postindustrialnym charakterem obiektu architekci nie chcieli jednakże zdzierać z niego ani historycznej patyny, ani śladów funkcjonalnych przekształceń. Po licznych dyskusjach uzyskali pełną aprobatę i wsparcie konserwatora zabytków, który czynnie uczestniczył w realizacji.

Ostatecznie mankamenty budynku zostały przekształcone w jego atuty. Ogromne otwory perforujące mury dzięki zamontowaniu w nich masywnych, obrotowych ścian, zostały wykorzystane do otwarcia galerii na zewnątrz. Elementy nowe, bądź odtwarzające zrujnowane kubatury, zostały wykonane w historycznej formie z nowego, współczesnego materiału, szarego mikrocementu.

Ze względu na nieoczekiwane trudności techniczne architekci musieli podejmować wiele decyzji już w trakcie realizacji. Podstawową wytyczną w takich sytuacjach była zasada funkcjonalności. Odbudowano jedynie te fragmenty, które były istotne ze względu na funkcję galerii. Przy adaptacji wieży zachowano jej pierwotne przeznaczenie – umieszczono w niej niezbędne urządzenia techniczne i zdecydowano o nieodtwarzaniu jej hełmu. Zachowano historyczny układ otworów okiennych na elewacji. Ze względu na zły stan stalowych ram nie odtwarzano historycznego podziału okien. W nowe szyby wtopiono raster ze spieku kwarcowego i osadzono je w ramach ukrytych w murze.

Ponieważ budynek był bardzo zniszczony, duże fragmenty ścian należało odtworzyć. Architekci wraz z konserwatorem zabytków musieli zdecydować, czy konsekwentnie wypełniać ubytki nowoczesnym tworzywem, czy je zamaskować. Podjęto, moim zdaniem, słuszną decyzję o wypełnieniu brakujących fragmentów ścian cegłami imitującymi stare. Dzięki temu uniknięto wrażenia „połatanych” murów i podkreślono kontrast między spatynowaną, czerwoną cegłą i szarym mikrocementem nowych elementów w budynku.

Jak wspomniał Robert Konieczny, konserwator żartował, że po raz pierwszy „brudzi cegły, zamiast je czyścić”. Koordynatorem i doradcą projektu zagospodarowania terenu wokół galerii była Miejska Pracownia Planowania Przestrzennego i Architektury (MAPPA). 

Zrezygnowano z utwardzonych powierzchni na rzecz materiałów przepuszczalnych, zaprojektowano zieleń, łąki kwietne oraz sadzawkę.Prace budowlane rozpoczęto w kwietniu 2020 roku, a zakończono wiosną 2022. Pandemia i restrykcje zakazujące przekraczania granicy wyzwoliły nowe możliwości w komunikacji na odległość, z wykorzystaniem połączeń online. W dużej mierze przedsięwzięcie udało się też dzięki pomocy czeskiego architekta – Tadeusza Goryczki, od wielu już lat współpracującego z polskimi projektantami i uczelniami. W rezultacie uzyskano budynek, w którym elementy stare dopełniają się z nowymi, a nie z nimi rywalizują. Te dodane we wnętrzu sprawiają wrażenie eksponatów. Schody i antresole meandrują w zabytkowej przestrzeni jak współczesne rzeźby. Obrotowe masywne ściany przywiodły mi na myśl wyolbrzymione elementy aparatu do eksperymentowania z formą otwartą w architekturze, który Oskar Hansen skonstruował dla swoich studentów. To skojarzenie wydaje się trafne, bo pomysł na PLATO opiera się na otwartości na różne formy jej użytkowania. Architekci zbudowali scenerię dla artystycznych wydarzeń. Czy użytkownicy wykorzystają jąw pełni, okaże się w praktyce.

Wyzwanie inżynieryjne

Petr Šmídek, Ph.D. architekt, redaktor archiweb.cz i magazynu Intro

Decyzję o rozbiórce obiektu budowlanego należy podejmować tylko wtedy, gdy mamy pewność, że uda nam się go zastąpić bardziej wartościowym, co w Czechach niezdarza się zbyt często i dlatego tracimy tam sporo cennej architektury. Tak samo znikają zabytki przemysłowe, co w dużej mierze dotyczy Ostrawy, gdzie po zamknięciu kopalń i upadku przemysłu ciężkiego doszło do opuszczenia wielu wyjątkowych budynków. Podobną historię mają bliskie Ostrawie Katowice i prawdopodobnie dlatego pracownia KWK Promes Roberta Koniecznego potrafiła poprawnie zinterpretować założenia konkursowe i przykuć uwagę swoją propozycją wśród międzynarodowej konkurencji.

Nowa siedziba miejskiej galerii sztuki współczesnej PLATO znajduje się na miejscu jatek z przełomu XIX i XX wieku. Budynki rzeźni pełniły swoją funkcję do lat 60. XX wieku, a następnie były używane jako magazyny i garaże. W tym okresie doszło tu do bezpardonowych interwencji budowlanych. W latach 90. opuszczone obiekty podupadły do tego stopnia, że ich część trzeba było wyburzyć. Zanieczyszczona gleba i niestabilne podłoże komplikowało jakiekolwiek prace budowlane. W trakcie przebudowy zezwolono na niektóre niestandardowe zmiany.

Choć mamy tu do czynienia z obiektem zabytkowym, to ewidentne okaleczenia budynków z lat wcześniejszych zostały w ramach idei przebudowy uznane za integralną część barwnej historii dawnych jatek i wartość do zaakcentowania. Pozostawiono też „przybrudzone” cegły ocalałych elewacji, by przypominać o wybitnie przemysłowej przeszłości budynku i całego miasta. Wszystkie nowe elementy wykonano zaś z jasnoszarego betonu, przez co kontrastują one z pierwotnymi murami. Nowe przeszklenia otworów nie mają historycznych podziałów, ale dzięki delikatnemu nadrukowi wydają się ciemne i matowe, co doskonale współgra z patyną na ceglanych murach.

Przebudowa była dużym wyzwaniem dla konstruktorów. Mikropale fundamentowe, dodatkowe konstrukcje stalowe i wieńce usztywniające nie są po przebudowie w żaden sposób widoczne, ale bez tych ingerencji nie udałoby się uratować tak zniszczonego i wyraźnie przechylonego budynku.

Najbardziej widocznym elementem są tu obracane ściany, a ich precyzyjne wykonanie mogła zapewnić tylko firma inżynieryjna. W budynku zamontowano ich sześć. Dwie z nich to główne wejścia, zaś pozostałe cztery mogą łączyć sale wystawowe z przestrzenią na zewnątrz. Najwyższa ściana ma ponad 6 m, a najszersza – prawie 6. Galeria nie ma więc jednego głównego wejścia, ale dwa – można tu się dostać zarówno od strony miasta, jak i przystanku kolejowego. Projekt pracowni KWK Promes to nowatorskie rozwiązanie umożliwiające połączenie ekspozycji wewnętrznych z zewnętrznymi. Najczęściej uzyskuje się to przy użyciu dużych przeszkleń. W tym przypadku udało się połączyć sale wystawowe z ekspozycjami plenerowymi dzięki obrotowym segmentom wstawionym w skorupę obwodową budynku.

Pierwsi zwiedzający mogli zobaczyć nowe przestrzenie galerii już w połowie maja 2022 roku, kiedy Robert Konieczny, jako prekursor „ruchomej architektury”, wygłosił wykład przy okazji otwarcia wystawy „Moving Architecture”. Propozycja konkursowa obejmowała koncepcję zagospodarowania terenu. Duża betonowa nawierzchnia wokół galerii miała przedłużać powierzchnie sal wystawowych. W związku ze zmianami klimatycznymi rozwiązanie zostało ponownie przemyślane i beton zastąpiono rodzajem współczesnego „klepiska” z wysokim stopniem utwardzenia, a zarazem o doskonałej przepuszczalności wody. Wprowadzono tu naturalną retencję wód opadowych, a teren obsadzono roślinnością.

Galeria ostrawska to pierwszy budynek użyteczności publicznej poza granicami Polski zrealizowany przez biuro Robert Konieczny KWK Promes. Obiekt z tak unikalnym rozwiązaniem otwieranych elewacji, i w tej skali, nie został jak dotąd nigdzie zrealizowany i od razu wzbudził duże zainteresowanie. Teraz to już tylko od kuratorów galerii zależy, jak tę wyjątkową cechę łączenia przestrzeni wystawowych mądrze i kreatywnie wykorzystają.

Dom dla budynku

Harriet Thorpe, pisarka, dziennikarka i redaktorka pisząca dla magazynów ICON i Wallpaper

Galeria Sztuki Współczesnej PLATO w Ostrawie powstała w wyniku gruntownej renowacji zabytkowej rzeźni. Za jej projektem stoi katowicka pracownia KWK Promes, znana z wykorzystywania najnowocześniejszych technologii, służących coraz to większemu otwieraniu się sztuki na miasto.Pochodząca z 1881 roku ceglana rzeźnia popadała w ruinę, aż do 2017 roku, kiedy to miasto Ostrawa zdecydowało się zorganizować konkurs architektoniczny i przekształcić ją w nową galerię sztuki. Przypominająca fortecę fasada budynku podziurawiona była serią dużych otworów, wyciętych w niej w latach 70. XX wieku. Ku zaskoczeniu miasta, które zatrudniło już konserwatorów do współpracy przy odtworzeniu tego zabytku kultury i wypełnieniu otworów tak jakby ich nigdy nie było, uczestniczący w konkursie architekci z KWK Promes dostrzegli w nich wyjątkowy potencjał.

To właśnie te gotowe „portale” stały się kluczem do nowego projektu budynku, uzyskały bowiem funkcję połączeń pomiędzy sztuką a miastem. Polscy architekci wykorzystali istniejące otwory jako ramy dla obracanych betonowych ścian, które przedłużają przestrzeń wystawienniczą i stwarzają okazję do zupełnie nowych interakcji. Zamiast ograniczać się do typowego dla muzeów, skierowanego do wewnątrz, „białego pudełka”, architekci i kuratorzy sztuki zyskali dodatkowe możliwości zabawy z granicami architektury, przestrzeni publicznej i miasta.

Marek Pokorný, dyrektor Galerii PLATO, znany jest z tego, że lubi działać nieszablonowo i ta radykalna elastyczność projektu bardzo odpowiada jego programowi, obejmującemu interdyscyplinarne sztuki współczesne. Z sześciu sal wystawowych wewnątrz galerii, cztery wyposażone są w obrotowe ściany. W pozostałej części budynku znajdują się przestrzenie socjalne i użytkowe, takie jak hol wejściowy, kawiarnia, audytorium oraz biura dla pracowników.

Patrząc na Galerię PLATO, można powiedzieć, że współczesny budynek zamieszkał w historycznym zabytku. Wykorzystanie materiałów takich jak beton i szkło równoważy szorstkie, odsłonięte cegły, które zostały zachowane wraz z ich oryginalną patyną. Nowe betonowe ściany kontynuują kształt detali ich ceglanych pierwowzorów. To wszystko stanowi wyraźny ukłon w stronę dawnej architektury budynku, podczas gdy wyrafinowana technologia obiektu jest ewidentnym spojrzeniem w przyszłość.

Architekci z KWK Promes postrzegają budynki jako żywe organizmy i stąd wzięło się ich eksperymentowanie z mobilną architekturą. Zawsze towarzyszą temu szczegółowe analizy, które nieustannie podążają za rozwojem technologii. W efekcie, mobilne elementy mogą uczynić architekturę bardziej wrażliwą i lepiej odpowiadającą na ludzkie potrzeby. Pragmatyczne podejście założyciela KWK Promes, Roberta Koniecznego, ma swoją genezę w dwóch aspektach. Pierwszym jest edukacja architektoniczna na Politechnice Śląskiej w Gliwicach, gdzie równolegle z projektowaniem doskonalił swoje umiejętności inżynierskie. Drugim – dorastanie w industrialnym krajobrazie architektonicznym Śląska, gdzie funkcjonalność idzie w parze z efektywnością.

Funkcjonalne projekty to jedno, a bardzo dynamiczne podejście Koniecznego do projektowania to drugie.

W odpowiedzi na zmiany klimatu, już w czasie budowy, architekt postanowił zmienić przestrzeń zewnętrzną PLATO z betonowego placu w zieloną nawierzchnię pełną roślin i zbiorników retencyjnych. Dzięki temu udało się zmniejszyć emisję dwutlenku węgla do atmosfery i wesprzeć biologiczną różnorodność miasta. Choć nowe ściany galerii mogą się łatwo przesuwać, a otoczenie budynku wydaje się niczym innym jak po prostu częścią natury, za projektem kryje się duża złożoność inżynieryjna i dziesiątki godzin przemyśleń.

Dziś jednak, oprócz otwarcia swoich murów i terenów zielonych na miasto, Galeria PLATO otwiera również ludzkie umysły.

English summary

The former slaughterhouse in Ostrava, an industrial city close to the Polish border, was built in 1881, functioned up to the mid 1960s, and was then used as a warehouse and garages. Although included in the list PLATO Gallery in Ostrava, Czech Republic of protected historic buildings in the 1990s, its owner did nothing to preserve it. In 2017, the city purchased it and announced a competition for its remodeling into a modern art gallery. Its condition was disastrous: parts of the building caved in, with huge openings in the external walls. Contrary to the conservation and competition guidelines, Konieczny saw value in soot-darkened bricks and missing fragments, and decided to preserve their history in its entirety, including the destruction. Instead of cleaning and filling, he used the openings to insert rotating walls functioning as portals (two for main entrances, four for making the interior reach outside), and reconstructed the missing parts in light-grey concrete, but with historic detailing. The concrete square by the building was replaced with a water permeable surface and greenery.