WYDARZENIE

Robert Konieczny w finałowej siódemce nagrody Miesa van der Rohe

2024-02-20 12:07

Kapituła jednej z najważniejszych nagród architektonicznych w Europie wybrała siedem prac, które zmierzą się w finale. Wśród nich jest Galeria Plato w Ostrawie - projekt pracowni KWK Promes Roberta Koniecznego.

Finałową siódemkę ogłoszono we wtorek. Wcześniej pisaliśmy o dwóch polskich projektach, które znalazły się wśród 40 branych pod uwagę. Oprócz Koniecznego, była tam także Aleksandra Wasilkowska i jej projekt modernizacji targowiska w podwarszawskim Błoniu. To jedyny w tej edycji projekt z Polski.

Czytaj więcej: Targ Błonie z nominacją do Mies van der Rohe Awards! 

Sztuka w dawnej ubojni

Robert Konieczny znalazł się w finałowej siódemce z projektem zrealizowanym w czeskiej Ostrawie. Siedziba tamtejszej galerii PLATO stworzona została w dawnej rzeźni. W 1995 roku budynki wraz z przylegającym terenem kupiła niemiecka sieć marketów budowlanych. Choć obiecała remont zabytku, nigdy go nie przeprowadziła. W międzyczasie część obiektów uległa zawaleniu, część rozebrano. Ostatecznie władze Ostrawy odkupiły teren.

Do czasów współczesnych w obrębie historycznego założenia zachowały się cztery budynki: najstarszy, z 1891 roku, który pełnił pierwotnie funkcje chłodni i kotłowni, dobudowane do niego w 1902 roku skrzydło z charakterystyczną wieżą i znajdująca się obok ubojnia świń oraz zrealizowany w latach 1926-1927 pawilon administracyjno-socjalny. Na ich przebudowę i adaptację władze Ostrawy w 2017 roku ogłosiły międzynarodowy konkurs architektoniczny.

Zwyciężyła pracownia Petr Hájek Architekti z Pragi. Biuro KWK Promes Roberta Koniecznego zajęło dopiero trzecie miejsce, ale w wyniku późniejszych negocjacji z władzami miasta ostatecznie to ono podpisało kontrakt na modernizację rzeźni. Jak tłumaczy Konieczny, w koncepcji została rozwinięta myśl, która przyświecała jego zespołowi przy projektowaniu przebudowy Bunkra Sztuki w Krakowie. Wtedy architekci zaproponowali otwierany dach nad podziemną częścią obiektu. W Ostrawie ruchome miały być fragmenty ścian.

PLATO Ostrava: budowę nadzorowali przez kamerki

Prace budowlane rozpoczęły się w czasie szczytu pandemii wiosną 2020 roku. - Granice są zamknięte, więc żeby przeprowadzić nadzory autorskie będziemy musieli bazować głównie na połączeniach on-line. Na szczęście na miejscu mamy naszych partnerów i czeskiego kolegę z zespołu, który ma za to odpowiadać. Jesteśmy detalistami, szczegóły mają dla nas ogromne znaczenie, a podobne rozwiązanie już testujemy na jednej z budów – nasz wykonawca zainstalował mnóstwo kamer, dzięki którym będziemy mieli stały podgląd na postęp i jakość prac – mówił wtedy „A-m” Robert Konieczny.

Lokalnym partnerem KWK Promes było biuro MS-projekce. Siedzibę galerii PLATO Ostrava udostępniono zwiedzającym 22 września 2022 roku.  

Czytaj więcej: Galeria Sztuki Współczesnej PLATO w Ostrawie – projekt KWK Promes na shortliście Mies van der Rohe Awards

LISTA FINALISTÓW NAGRODY MIESA VAN DER ROHE 2024:

  1. Galeria sztuki współczesnej PLATO w Ostrawie, Czechia - KWK Promes, Robert Konieczny
  2. Pawilon na kampusie Uniwersytetu Technicznego w Brunszwiku, Niemcy - Gustav Dusing & Max Hacke
  3. Reggio School, Madryt, Hiszpania - Andres Jaque / Office for Political Innovation
  4. Przebudowa klasztoru św. Franciszka, Sainte-Lucie-de-Tallano, Korsyka, Francja - Amelia Tavella Architectes
  5. Pastwisko w Lund, Szwecja - Brendeland & Kristoffersen Architects
  6. Biblioteka Gabriela Garcíi Márqueza, Barcelona, Hiszpania - Suma Arquitectura
  7. Plac i biuro informacji turystycznej w Piódão, Portugalia - Branco del Rio

Pawilon naukowy na kampusie Uniwersytetu Technicznego w Brunszwiku, Niemcy - Gustav Dusing & Max Hacke

Dwupiętrowy, szklany pawilon z miejscami do nauki, położony nad rzeką, na głównej osi zabytkowego kampusu w Brunszwiku.

- Postpandemiczny świat akademicki podlega ciągłym zmianom, a pawilon daje odpowiedzi na pytanie, jaką rolę może odegrać kampus uniwersytecki w przyszłości, kiedy wykłady i prezentacje będą odbywać się w przestrzeni cyfrowej, a sztuczna inteligencja rzuca wyzwanie klasycznej modele uczenia się - czytamy w opisie projektu.

Elastyczny plan pierwszego piętra umożliwia ciągłe dostosowywanie budynku do potrzeb. Cała przestrzeń jest równa - bez podziałów, gradacji, z równoważnym dostępem do światła. Konstrukcja może być łatwo zdemontowana i przeniesiona w inne miejsce.

Reggio School, Madryt, Hiszpania - Andres Jaque / Office for Political Innovation

Na pierwszy rzut szkoła na przedmieściach Madrytu wygląda jakby narysował ją jeden z najmłodszych uczniów, ale budynek jest głęboko przemyślany. Nadrzędnym celem była oszczędność miejsca, materiałów i pieniędzy. Udało się to osiągnąć, lecz nie kosztem przyszłych użytkowników. Powstał budynek bliski naturze i lokalnej społeczności, którego architektura jest ściśle powiązana z misją. Architekci planowali go tak, by część lekcji mogła odbywać się w sąsiadującym parku, integrując uczniów i angażując ich w relacje z otoczeniem.

Temu samemu celowi służą wnętrza - surowe, oszczędne, stworzone z wykorzystaniem naturalnych materiałów, takich jak drzewo korkowe. Potężne, łukowe okna otwierają je na otaczającą szkołę przyrodę nawet wtedy, gdy uczniowie biorą udział w zajęciach na wyższych piętrach.

Przebudowa klasztoru św. Franciszka, Sainte-Lucie-de-Tallano, Korsyka, Francja - Amelia Tavella Architectes

Odważne połączenie nowej architektury z opuszczonymi ruinami XV-wiecznego klasztoru. Nieistniejący fragment budynku został odbudowany z miedzianej blachy, która kontrastuje z oryginalną substancją, stanowiąc dla niej rodzaj obramowania. - Zawsze tak budowałem, niczym archeolog, który łączy to, co było, to, co jest i co się stanie. Nie usuwam, wieszam, oprawiam, przyklejam, zsuwam. Ruina jest jak zdjęcie rentgenowskie konstrukcji zniszczonej przez czas, trzymane w miedzianej ramie - tłumaczy architekt. Z czasem, gdy miedź pokryje się patyną, kontrast będzie się zmniejszał - nowe stanie się starym.

Ażurowe elementy nowej struktury filtrują światło słoneczne, niczym dawne witraże. W klasztorze działa dziś lokalne centrum kultury, a nowa część skrywa między innymi urządzenia, które pozwalają kontrolować warunki, w których przechowywane są tamtejsze zbiory dzieł sztuki.

Pastwisko (Hage) w Lund, Szwecja - Brendeland & Kristoffersen Architects

Hage po szwedzku znaczy pastwisko, a w języku autorów projektu, norweskim - ogród. Do stworzonej przez nich przestrzeni pasują oba słowa - powstała bowiem na dawnym pastwisku, ale dzięki otoczeniu ceglanym murem stanowi ogród. Otwarte zadaszenie stanowić może zarówno przestrzeń warsztatową dla lokalnej społeczności, miejsce kontemplacji lub osłonę od wiatru.

Hage powstało na zielonych terenach sąsiadujących z szybko rozbudowującym się miastem na południu Szwecji, w pobliżu parku naukowego. Grunt należy do miejscowej parafii,  której celem było zachowanie miejsca wolnego od zabudowy.

Biblioteka Gabriela Garcíi Márqueza, Barcelona, Hiszpania - Suma Arquitectura

Biblioteka przypominająca stos książek, którą Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń i Instytucji Bibliotekarskich już uznała za najlepszą nową bibliotekę w 2023 roku, jest zwieńczeniem trzydziestoletniego, barcelońskiego programu ich budowy. Ustawiona została pośród dużych drzew, na miejskim placu, z którym - dzięki podcieniom - ma funkcjonalne połączenie.

Przy budowie wykorzystano prefabrykowane elementy drewniane, postawiono na niskoemisyjne rozwiązania, co zaowocowało złotym certyfikatem LEED.

Plac i biuro informacji turystycznej w Piódão, Portugalia - Branco del Rio

Przestrzeń publiczna w centrum niewielkiej portugalskiej wsi wśród wzgórz powstała na jedynym kawałku płaskiej powierzchni, dotychczas zajmowanej przez parking. Teren został wybrukowany i zacieniony przy użyciu tradycyjnych technik i materiałów, takich jak łupki. Efektem jest przestrzeń momentalnie wpasowująca się w otoczenie, nie uderzając nowością. Przestrzeń jest jednak zarazem na wskroś nowoczesna - powierzchnia placu jest gładka, pozbawiona krawężników i innych przeszkód, "miękka".

Znajdujące się przy placu biuro informacji turystycznej wyposażono w dającą cień wiatę, którą także - podobnie jak dachy domów - pokryto łupkami.