Architektura MuratorWydarzeniaFestiwal Budownictwa Naturalnego

Festiwal Budownictwa Naturalnego

Czerwcowe warsztaty w ogrodach BUW to inicjatywa Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Budownictwa Naturalnego (OSBN). Można było poznać podstawowe techniki i materiały używane w tym alternatywnym nurcie architektury. W ciągu dwóch weekendowych dni odbyły się m.in. pokazy wykonywania glinianych dekoracji sgraffito, nakładania glinianych tynków i budowy ścianek działowych z ubijanej ziemi – relacja Krzysztofa Zięby.

Festiwal Budownictwa Naturalnego
Dom z zielonym dachem wykonanym metodą gospodarczą, Kotlina Kłodzka, projekt: Biohabitat Opole, architekt: Jacek Gałąska; Fot. Magdalena Górska EKODAMAART/materiały prasowe OSBN

W centrum Warszawy rozstawili kostki prasowanej słomy, wiadra z gliną i szalunki wypełnione konopno-wapienną masą. Wznosili ściany, zacierali mydłem tynki i odpowiadali na pytania. Czerwcowe warsztaty w ogrodach BUW to inicjatywa Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Budownictwa Naturalnego (OSBN). Można było poznać podstawowe techniki i materiały używane w tym alternatywnym nurcie architektury. W ciągu dwóch weekendowych dni odbyły się m.in. pokazy wykonywania glinianych dekoracji sgraffito, nakładania glinianych tynków i budowy ścianek działowych z ubijanej ziemi. W tym samym czasie wewnątrz gmachu trwały wykłady i dyskusje. Słuchacze interesowali się zwłaszcza praktycznymi problemami związanymi z realizacją i eksploatacją tzw. ekologicznych domów. Domy ze słomy i gliny wciąż są traktowane jako ciekawostka, zaś zgodnie ze stereotypowym wyobrażeniem inwestorem w takim przypadku jest brodaty hipis w sandałach i słomkowym kapeluszu.

Ten „romantyczny” obraz zawęża jednak perspektywę. Według badań Macieja Jagielaka, założyciela pracowni Fuchi Studio, w Polsce jest już przeszło 150 tego typu domów. Część z nich to niewielkie obiekty, które nie zostały nawet podłączone do sieci elektrycznej. Najbardziej radykalni zwolennicy powrotu do natury żyją za 300 zł miesięcznie w budynkach bez prądu, bieżącej wody, uprawiając permakulturowe ogrody. Brak cywilizacyjnych udogodnień nie przeszkadza im w prowadzeniu bloga (kalpapada.wixsite.com) czy regularnym zamieszczaniu wpisów w serwisach społecznościowych. Ale są też komfortowe domy low-tech na przedmieściach i w gospodarstwach agroturystycznych. Technika budowy stanowi tu element kreacji „produktu turystycznego”, wraz z naturalnym otoczeniem i tradycyjną żywnością z lokalnych upraw. Słomiane domy nie muszą być realizowane własnymi siłami inwestora, choć metoda gospodarcza umożliwia radykalne zmniejszenie kosztów. Na polskim rynku działają już firmy oferujące budowę takiego domu, a nawet gotowe prefabrykaty.

Festiwal Budownictwa Naturalnego
Montaż prefabrykatów budynku gospodarczego w Stankowicach, Fot. Magdalena Górska/materiały prasowe Dobry Dom/EKODAMAART

Moduły składają się z drewnianych ram wypełnionych kostkami słomy zaimpregnowanej następnie gliną. Technikę opracował Moritz Reichert, projektant i przedsiębiorca pochodzący z Niemiec, od kilkunastu lat mieszkający w śląskiej wsi Stankowice. Zaletą tej metody jest możliwość przygotowania elementów w hali. Złożenie ich na wzniesionym wcześniej fundamencie zajmuje najwyżej kilka dni, a to ogranicza ryzyko zawilgocenia niezabezpieczonej słomy. Reichert eksperymentuje dalej, próbując udoskonalić i zmechanizować swoją technologię. Ambicje projektantów sięgają jednak dalej. W Polsce nie ma jeszcze nowych obiektów użyteczności publicznej z konopi, słomy czy ubitej ziemi, ale powstają one zagranicą. Przykłady przedstawił architekt Przemysław Woś, członek zarządu OSBN. Była wśród nich szkoła w Montreuil koło Paryża (projekt: Méandre/Christian Hackel), która ma dwa piętra i służy przeszło 500 uczniom. Budowa obiektu w tej skali jest znacznie bardziej skomplikowana niż domu, nie tylko pod względem technicznym, ale i z powodu obowiązujących przepisów. Francuskie miasto z troski o środowisko uczyniło swoją markę, a szkoła ze słomianą izolacją jest tylko jednym z elementów większego programu. Filmowe nagrania wykładów zostaną udostępnione na stronie www.festiwal. osbn.pl początkowo odpłatnie, natomiast od 2018 roku prawdopodobnie za darmo.

Krzysztof Zięba