Architektura MuratorWydarzeniaSztuka w Tychach - wystawa

Sztuka w Tychach - wystawa

Odbywającej się latem tego roku wystawie Tychy. Sztuka w przestrzeni miasta towarzyszyła monografia o tym samym tytule. Prezentowany na ekspozycji i w książce przegląd dziesięcioleci zmiennej tyskiej sztuki i architektury pozwalał nabrać dystansu do własnych kategorycznych gustów, wymogów funkcjonalnych i projektowych decyzji – recenzja Agaty Twardoch.

Sztuka w Tychach
Rzeźba abstrakcyjna, proj. Antoni Hajdecki, 1975. Fot. Patryk Oczko/serwis prasowy

Tychy to jedno z wyrosłych po drugiej wojnie polskich miast o planowo kształtowanej urbanistyce i architekturze. Decyzja o budowie satelitarnego względem Katowic, stutysięcznego ośrodka dla napływających pracowników śląskich kopalń zapadła w 1950 roku, a już rok później, jeszcze przed ukończeniem planu generalnego Nowego Miasta Tychy, w pracowni Miastoprojektu zaczęły powstawać projekty kolejnych zespołów mieszkalnych: pierwszego, ukończonego w 1956 roku osiedla A pod nadzorem Profesora Tadeusza Teodorowicza- Todorowskiego, i następnych, oznaczanych alfabetycznie, autorstwa Kazimierza Wejcherta i Hanny Adamczewskiej-Wejchert. Więcej o tych założeniach, które stanowią rewelacyjny przegląd następujących po sobie nurtów polskiego myślenia o architekturze mieszkaniowej, można przeczytać w napisanej przez małżeństwo Wejchertów książce Jak powstało miasto (Pergamon 1995). Wystawa w Muzeum Miejskim w Tychach zatytułowana Tychy. Sztuka w przestrzeni miasta (15 maja – 31 sierpnia) i monografia książkowa o tym samym tytule, stanowiły nie tylko uzupełnienie tej klasycznej pozycji z dziejów Tychów, ale także interesującą narrację – alternatywną historię opowiedzianą przez pryzmat towarzyszącej budowie miasta sztuki. Sztuka ma naturalne miejsce w przestrzeni miejskiej i nie jest zbędnym dodatkiem, a elementem bazowym, definiującym i uwarunkowanym kulturowo. Tak jak zmieniała się architektura tyskich osiedli, tak samo ewoluowała forma i rola prac artystów: najbardziej doceniona, o wyznaczonej oficjalnie funkcji nadawania architekturze znaczeń (architecture parlante), była sztuka w socrealistycznym osiedlu A.

Sztuka w Tychach
Aranżację wystawy w Muzeum Miejskim w Tychach stworzył Łukasz Błażejewski. Fot. Agata Twardoch

Na pewnym etapie jego budowy na wystrój, akcenty plastyczne czy małą architekturę, przeznaczone było niemało, bo 2% wartości inwestycji. Mające monopol na zlecenia, Państwowe Przedsiębiorstwo Pracowni Sztuk Plastycznych rozdzielało zlecenia pomiędzy twórców należących do Związku Artystów Plastyków, którzy następnie realizowali wkomponowane w przestrzeń osiedla prace, najczęściej ideologicznie poprawne (np. rzeźba murarki, tzw. przodownicy pracy, Stanisława Marcinów z 1955 roku czy pochodzące z tego samego roku sgrafitto z młodzieżą ZNP Zygmunta Acedońskiego), ale także o charakterze ozdobno-informacyjnym (np. zespół płaskorzeźb nad wejściami do budynków zrealizowany pod kierunkiem Stanisława Marcinowa, 1955). Sztuka na tyskich osiedlach jest różnorodna, czyli także zabawna oraz wielofunkcyjna. Nadaje charakter przestrzeni publicznej i nie zawsze jest to, jak w przypadku osiedla A, charakter oficjalny. Miasta potrzebują bowiem sztuki miejskiej na wysokim diapazonie, ale też codziennej i oswajalnej, takiej jak pomnik trzech niedźwiadków, na który wspinają się kolejne pokolenia tyszan (Augustyn Dyrda, 1962), czy pomnik Walki i Pracy, nazwany po latach Żyrafą i zamieniany w gitarę podczas festiwali muzycznych (Augustyn Dyrda, 1975). Prezentowany na wystawie i w książce przegląd dziesięcioleci zmiennej tyskiej sztuki i architektury pozwalał nabrać dystansu do własnych kategorycznych gustów, wymogów funkcjonalnych i projektowych decyzji. Pozwalał także dostrzec dwie prawdy, że najbardziej dezaktualizuje się sztuka zaangażowana oraz, że „nic nowego pod słońcem”. Na początku lat 60. w parku Niedźwiadków nieznany autor tnąc i łącząc tani, łatwo dostępny materiał – betonowe elementy prefabrykowane – stworzył rewelacyjną kompozycję przestrzenną, która wykorzystywana mogła być także jako plac zabaw. DIY i upcycling sprzed pięćdziesięciu z górą lat.

Sztuka w Tychach
Partyk Oczko, Tychy. Sztuka w przest rzeni miast a, Muzeum Miejskie w Tychach 2015. Na okładce książki fragment mozaiki z elewacji Teatru Małego. Autorzy: Janusz Włodarczyk i Franciszek Wyleżuch, 1964

Wystawę warto było zwiedzić dla odbycia dwóch podróży sentymentalnych. Pierwsza była zarezerwowana dla tyszan i osób z Tychami związanych: to wędrówka po nieistniejących już obiektach, mozaikach, kompozycjach, detalach architektonicznych i rzeźbach. Na szczęście, jak pisze Patryk Oczko, kurator ekspozycji i autor książki, wartość tutejszych akcentów plastycznych została już doceniona. Coraz więcej obiektów, szczególnie na osiedlu A, poddawanych jest renowacji, a miejski Program opieki nad zabytkami miasta Tychy na lata 2015-2018 może zapewnić ochronę pozostałym. Druga podróż to wyprawa do świata zapomnianej (nieistniejącej już?) techniki. Na wystawie panował klimat jak w klinice chorych sprzętów Pana Kleksa: zdjęcia wyświetlało się za pomocą starych rzutników marki Krokus czy Diapol. Własnoręczne przesuwanie kasetki ze slajdami i towarzyszący im charakterystyczny odgłos stanowiły prawdziwy generator wspomnień dla wszystkich urodzonych przed 1989 rokiem. W kontekście utraconych elementów plastycznych szczególnie żal monumentalnych zewnętrznych mozaik i malowideł, które powstawały od lat 60. do końca 70. Ich popularność wynikała ze stosunkowo niskich kosztów wykonania – w tym okresie pula przeznaczona na sztukę zmalała do 1% wartości inwestycji. Decyzje o umiejscowieniu mozaiki podejmowali zazwyczaj architekci odpowiedzialni za budynek, następnie zapotrzebowanie przekazywano do wspomnianego już wcześniej PPPSP. Zdarzało się, że sami architekci zajmowali się projektem i realizacją (np. elewacja Teatru Małego, projekt: Janusz Włodarczyk, realizacja: Janusz Włodarczyk, Franciszek Wyleżuch, 1964), większość jednak prac wykonywali artyści plastycy (duet Franciszek Wyleżuch i Stanisław Kluska, Anna Szpakowska-Kujawska czy Ewa Surowiec-Butrym). Zewnętrzne mozaiki i malowidła, które szczególnie źle zniosły upływ czasu, warunki atmosferyczne i wreszcie modę na styropianowe docieplanie elewacji, odpowiadały na odczuwany przez wszystkich lęk przed idącą w parze z prefabrykacją uniformizacją. Wystawa czynna była do końca sierpnia, nadal jednak warto sięgnąć po książkę Patryka Oczko.

Ilustrowany atlas architektury Łodzi Centrum Architektury zaprasza na premierę kolejnego przewodnika, tym razem poświęconego architekturze Łodzi. Najważniejsze realizacje miasta zilustrowali Mateusz Gryzło, Hubert Przybyszewski i Maria Łomiak, a tekstami opatrzyli Anna i Błażej Ciarkowscy, łodzianie, znawcy i miłośnicy miasta.
Gdynia obiecana: nowa książka Grzegorza Piątka Nakładem Wydawnictwa W.A.B. wkrótce ukaże się długo wyczekiwana książka Grzegorza Piątka: „Gdynia obiecana. Miasto, modernizm, modernizacja 1920-1939”. Historia rozwoju Gdyni wciąga jak najlepszy kryminał, a jednocześnie napawa czytelnika optymizmem – jeżeli tak wspaniałe miasto powstawało w tak chaotycznych warunkach, to jest jeszcze nadzieja dla naszego kraju – pisze w nocie od wydawcy Agata Twardoch.
Z miasta do miasta. Historie z czterech stron świata Już 31 sierpnia nakładem wydawnictwa Dwie Siostry ukaże się książka „Z miasta do miasta. Historie z czterech stron świata” autorstwa Michała Strzałkowskiego.  To pełna informacji, ciekawostek i świetnych ilustracji Łukasza Majewskiego publikacja o wyjątkowych miastach, miasteczkach i metropoliach z całego świata.
Książki na wakacje 2022: architektoniczne nowości wydawnicze TOP 10 Od lat co miesiąc recenzujemy dla Was najciekawsze książki o architekturze, urbanistyce, wnętrzach i projektowaniu krajobrazu. Tym razem polecamy 10 nowości wydawniczych, w sam raz na letnie nadrabianie zaległości bądź planowanie architektonicznych podróży. Książki na wakacje 2022: TOP 10.
MUR. Ilustrowany atlas architektury Muranowa – pomóż go wydrukować! Centrum Architektury prowadzi zbiórkę na druk ósmego tomu z serii ilustrowanych atlasów warszawskiej architektury. Książkę, tym razem poświęconą dzielnicy Muranów, napisali Beata Chomątowska, Grzegorz Piątek i Katarzyna Uchowicz.
Warszawa rysuje Skopje: nowa publikacja Centrum Architektury Nakładem Centrum Architektury ukazała się książka „Warszawa rysuje Skopje” autorstwa Kingi Nettmann-Multanowskiej. Autorka, od lat niestrudzenie badająca polskie wątki na terenie Gruzji i Macedonii Północnej, odkrywa przed czytelnikiem wciąż mało znaną historię udziału architektów z Polski w odbudowie Skopje po tragicznym trzęsieniu ziemi z 1963 roku.