Architektura MuratorKrytykaAnne Lacaton. Delikatność na blokowisku

Anne Lacaton. Delikatność na blokowisku

W przypadku Grand Parc rozbiórka i odbudowa została oszacowana na 160 tys. euro za mieszkanie, my natomiast wydaliśmy 52 tys. euro. A przebudowa mieszkań to najbardziej istotna część całkowitego kosztu transformacji — o pracy z substancją blokowisk mówi francuska architektka, zdobywczyni tegorocznej Mies van der Rohe Award.

Anne Lacaton. Delikatność na blokowisku
Blok La Chesnaie po modernizacji, która obejmowała przebudowę 40 mieszkań i budowę 40 nowych; Fot. Philippe Ruault

Zawsze przedkładała Pani przekształcanie substancji istniejącej nad jej burzenie i budowanie rzeczy nowych. Już w roku 2004, w studium Plus. Wielkie osiedla mieszkaniowe – terytoria wykluczenia, pierwszej pracy wykonanej na zlecenie Ministerstwa Kultury i Komunikacji oraz Dyrekcji Architektury i Dziedzictwa, pisaliście wraz z Jean-Philipp’em Vassalem i Frédérikiem Druotem: nigdy nie burzyć, nigdy nie zastępować, zawsze dodawać, przekształcać, przywracać do użytku! (wyd. Gustavo Gili 2007). Dlaczego mamy przekształcać istniejący budynek, a nie rozbierać go i wznosić nowy? Jakie są zalety takiego rozwiązania?

Uważamy, że burzenie czegoś, co posiadamy i co nie jest zrujnowane, to błąd. Dziś winniśmy pracować ze wszystkim co istnieje z uwzględnieniem podejścia zrównoważonego. Francuskie dziedzictwo architektury mieszkaniowej wzniesionej w ciągu ostatnich 50 lat jest spore i może być przekształcone w łatwy sposób. Możemy przebudowywać i powiększać istniejące lokale, aby nadać im brakującą jakość i tworzyć nowe przestrzenie wspólne dla mieszkańców. Bo to właśnie ludzi trzeba przede wszystkim brać pod uwagę, generalnie rozbiórki są bardzo trudne dla lokatorów. Zaczęliśmy pracować nad tym tematem z Frédérikiem Druotem ponad 15 lat temu, a dokładnie gdy został uruchomiony program ANRU (Agence Nationale pour la Rénovation Urbaine – Państwowa Agencja Renowacji Urbanistycznej), którego celem była zmiana obrazu miast poprzez burzenie części wielkich osiedli z lat 60. i 70., aby na ich miejscu budować nowe domy. Zadaliśmy sobie pytanie, po co rozbiórki? Bez wyobrażania sobie, że można zrobić coś innego i bez poważnego pytania o transformację tego dziedzictwa modernizmu. Z punktu widzenia społecznego, a jednocześnie technicznego i ekonomicznego, nasze studium wykazywało zalety przekształceń. Stwierdziliśmy, że poważny deficyt mieszkań socjalnych wzywa do przebudowy istniejącej substancji oraz niezmniejszania ich produkcji poprzez burzenie części. Nawet jeśli te wielkie osiedla nie są już dostosowane do dzisiejszych potrzeb, mają zdolność strukturalną i przestrzenną niezbędną, aby poprawić warunki zamieszkania.

To artykuł, do którego dostęp mają prenumeratorzy cyfrowej Architektury-murator.
Chcesz dalej czytać ten tekst?

Tagi:
Jak oswoić wielką płytę? Mikroinstalacje NO Studio w Wilnie Na wileńskim przedmieściu zaniedbane elementy małej architektury zyskały drugie życie dzięki architektom z wrocławskiej pracowni.
Międzynarodowe warsztaty projektowe Forgotten Scapes 8-14 października 2012. Blokowiska i zmiana Międzynarodowe studenckie warsztaty projektowe poświęcone zapomnianym przestrzeniom blokowisk rozpoczną się 8 października we Wrocławiu