Architektura MuratorKrytykaInny punkt widzenia: architektura czasu wolnego

Inny punkt widzenia: architektura czasu wolnego

Według popularnego w latach 50. żartu, najpiękniejszy widok Warszawy roztacza się z 30. piętra Pałacu Kultury, bo to jedyne miejsce w stolicy, z którego go nie widać. Dziś, w czasach bezprecedensowego rozwoju masowej turystyki, ten stary bon mot nabiera nowego znaczenia, tyle że odnosi się do coraz większej liczby obiektów stawianych w rejonach najcenniejszych krajobrazowo w celu podziwiania walorów otoczenia. Czy ingerencja w naturalny krajobraz zawsze musi pociągać za sobą jego degradację? Prezentujemy kilka odważnych realizacji, które zdają się podążać inną drogą.

Inny punkt widzenia: architektura czasu wolnego
Ścieżka Cycling through Water w okolicach miasta Genk w Belgii, projekt: BuroLandschap; fot. © VisitLimburg.be

Wieże widokowe, budowane wyłącznie w celach podziwiania walorów krajobrazowych otoczenia, to najprawdopodobniej wynalazek niemiecki. Pierwsze konstrukcje tego typu pojawiły się na terenach pruskich pod koniec XVIII wieku za sprawą tamtejszej arystokracji, jednak dopiero w połowie XIX wieku zaczęto wznosić obiekty egalitarne, służące upowszechnienianiu turystyki i popularyzujące działalność stowarzyszeń alpejskich. Prawdziwy wysyp tego typu realizacji przypada na przełom XIX i XX wieku, gdy praktycznie w obrębie każdego pasma gór w granicach Cesarstwa Niemieckiego można było spotkać nawet po kilka wież lub platform. Według szacunków Jacka Potockiego, wykładowcy Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, a także autora licznych publikacji na temat turystyki w Sudetach, tylko na terenach przyłączonych do Polski znajdowało się przed II wojną światową ok. 50 takich obiektów, z czego do czasów współczesnych zachowało się mniej więcej 30.

Inny punkt widzenia: architektura czasu wolnego
Wieża na Trójgarbie w okolicach Starych Bogaczowic pod Wałbrzychem, projekt: Grupa Projektowa Isba; fot. Maciej Lulko

Architektura czasu wolnego w Polsce i na świecie

Dziś wieże, platformy i kładki widokowe przeżywają w Polsce renesans. Ich forma pozostawia, niestety, często wiele do życzenia. Trudno się jednak dziwić, skoro projekty wyłaniane są przeważnie w przetargach, w których głównym kryterium pozostaje koszt opracowania dokumentacji. Zamawiającym często brakuje kompetencji, by ocenić projekt całościowo, zarówno pod względem merytorycznym, jak i estetycznym. Nie zdają sobie sprawy, że istnieją eksperci, którzy mogą to zrobić lepiej, że dobra architektura zawsze przyciągnie więcej turystów, a przede wszystkim, że krajobraz to dobro wspólne – mówi architekt krajobrazu Kinga Zinowiec-Cieplik, adiunkt w Zakładzie Projektowania Architektoniczno-Urbanistycznego na WA PW. Chlubnym wyjątkiem jest oddana do użytku w 2018 roku 27-metrowa wieża na Trójgarbie w Górach Wałbrzyskich autorstwa Grupy Projektowej Isba. Układ stalowej konstrukcji obiektu pomyślany został jako sekwencja trójkątów równobocznych, co stanowić ma nawiązanie nie tylko do trzech szczytów Trójgarbu, ale też do trójporozumienia gmin Czarny Bór, Stare Bogaczowice oraz Szczawno-Zdrój, które wspólnymi siłami zrealizowały przedsięwzięcie. Na poziomach od 17 do 23 m nad ziemią rozmieszczono pięć tarasów, również na planie trójkąta. Nawierzchnię czterech z nich wykończono deskami modrzewiowymi, posadzkę piątego tworzy ażurowa krata, pozwalająca silniej „poczuć” wysokość.

Inny punkt widzenia: architektura czasu wolnego
Wieża na Szachtach w Poznaniu, projekt: Toya Design; fot. Maciej Lulko

Wieża na Szachtach w Poznaniu: z widokiem na miasto

Na uwagę zasługuje też ukończona ostatnio wieża na Szachtach w Poznaniu. O jej budowie zdecydowali mieszkańcy, wybierając projekt w budżecie obywatelskim. Zarząd Zieleni Miejskiej rozpisał następnie przetarg na opracowanie koncepcji, który wygrała pracownia Toya Design. Koncepcja zakładała usytuowanie wieży w dwóch alternatywnych lokalizacjach. Po realizacji sesji zdjęciowej z drona oraz po przedstawieniu kilku wariantowych wizualizacji wybrana została propozycja najlepiej wpisująca się w kontekst – mówi Tomasz Wojtkowiak, właściciel pracowni Toya Design. Wieża zaprojektowana została w konstrukcji stalowej na planie trójkąta o boku 8 m. Trzon stanowią trzy stalowe słupy. Całkowita wysokość obiektu wynosi 25,6 m, natomiast taras usytuowany jest 22 m nad ziemią. Ze szczytu można podziwiać panoramę miasta i unikatową, jak na środek dużej aglomeracji, dziką przyrodę okolicy glinianek Glabisa i Rozlanego.

Inny punkt widzenia: architektura czasu wolnego
Ścieżka Cycling through Water w okolicach miasta Genk w Belgii, projekt: BuroLandschap; fot. © VisitLimburg.be

Cycling through Water – rowerem przez jezioro

Pod względem wyjątkowych doświadczeń trudno jednak przebić Belgów, którzy od 2016 roku w ramach programu Odwiedź Limburgię realizują w północno-wschodniej części kraju sieć spektakularnych ścieżek rowerowych. Jako pierwszy oddano ponad 200-metrowy szlak Cycling through Water, biegnący przez sam środek jeziora w parku Bokrijk. Betonowa konstrukcja, usytuowana 1,6 m poniżej lustra wody, pozwala użytkownikom oglądać otaczający rezerwat z niecodziennej perspektywy, a jednocześnie tworzy niezwykle wyrazistą instalację przestrzenną. Architekci krajobrazu z BuroLandschap zadbali jednak, by interwencja nie zaburzyła istniejących warunków środowiskowych. Aby zachować swobodny przepływ wody, ścieżka umieszczona została na palach.

Inny punkt widzenia: architektura czasu wolnego
Ścieżka Cycling through the Trees w Belgii, projekt: Gregorio & Partners i Pieter Daenen; fot. © VisitLimburg.be

Cycling through the Trees – ścieżka rowerowa w koronach drzew

W 2019 roku zrealizowano kolejny etap: Cycling through the Trees, czyli 700-metrową trasę rowerową w koronach drzew w gminie Hechtel-Eksel. Stalową konstrukcję na planie koła o średnicy 100 m zaprojektowało biuro Gregorio & Partners we współpracy z architektem krajobrazu Pieterem Daenenem. Spiralna ścieżka wznosi się stopniowo na wysokość 10 m, a następnie równie łagodnie opada, pozwalając cyklistom wykonać dwa pełne okrążenia. Pomost oparto na 449 smukłych kolumnach z cortenu, nawiązujących do pni pobliskich sosen.

Inny punkt widzenia: architektura czasu wolnego
Niekończący się Most w Aarhus w Danii, projekt: Gjøde & Partnere Arkitekter; fot. Aarhus I Billeder  

Architektura czasu wolnego w Danii: niekończący się Most w Aarhus

Na planie koła powstał też Niekończący się Most w duńskim Aarhus. Kładka, a właściwie molo, ma średnicę 60 m i jest usytuowana częściowo na plaży, częściowo w morzu. Stworzyliśmy rzeźbę, która pozwala na doświadczanie otoczenia i uświadomienie sobie związku między miastem a wspaniałym krajobrazem zatoki – tłumaczy ideę Johan Gjøde, założyciel młodej pracowni Gjøde & Partnere Arkitekter, która odpowiada za projekt obiektu.

Inny punkt widzenia: architektura czasu wolnego
45-metrowa wieża wraz z trasą widokową w gminie Haslev w Danii, projekt: EFFEKT Architects; fot. Rasmus Hjortshoj

Camp Adventure w Haslev – rekreacja dla wszystkich użytkowników

Nieco inny charakter ma nowa atrakcja gminy Haslev, położona zaledwie godzinę drogi od Kopenhagi. To 45-metrowa wieża widokowa, do której prowadzi wijący się wśród drzew i mokradeł drewniany pomost o długości blisko jednego kilometra. Na szczyt wieży wiedzie z kolei 650-metrowa spiralna rampa o łagodnym spadku, dzięki czemu obiekt dostępny jest też dla osób poruszających się na wózkach. Przy bezchmurnym niebie można stąd zobaczyć panoramę Kopenhagi i Malmo na północy oraz surowy krajobraz wysp i półwyspów Zelandii na południu i wschodzie. Do budowy konstrukcji projektanci z biura EFFEKT Architects użyli lokalnego dębu i cortenu, który z uwagi na swoją wyjątkową odporność i atrakcyjny wygląd jest stosunkowo często stosowany w budowlach widokowych.

Inny punkt widzenia: architektura czasu wolnego
Ścieżka Perspektivenweg w obrębie pasma górskiego Nordkette w Austrii, projekt: Snøhetta; fot. Christian Flatscher

Perspektivenweg: na szlaku refleksji

Architekci ze Snøhetty wykorzystali ostatnio elementy z tej rdzawej stali w projekcie Perspektivenweg, czyli blisko trzykilometrowej Ścieżki perspektyw pasma górskiego Nordkette w Innsbrucku. Wzdłuż meandrującego między poszczególnymi wzniesieniami szlaku ustawili 10 różnego typu mebli służących kontemplacji, od ławek i leżanek, po platformy widokowe. Subtelne wkomponowane w krajobraz, oddają pierwszeństwo przyrodzie, a umieszczone na każdym z obiektów cytaty z austriackiego filozofa Ludwiga Wittgensteina dodatkowo przypominają, że turyści są tu tylko gośćmi. W kontekście projektowania budowli widokowych, szczególnie wymowny wdaje się ten na jednym z siedzisk: Nie idź za przykładem innych ludzi, ale za Naturą.

Tekst ukazał się w „Architekturze od wnętrza” nr 4/2019.