Architektura MuratorKrytykaKomeda. Osobiste życie jazzu

Komeda. Osobiste życie jazzu

To, co szczególnie fascynuje, to wątek zabawy i wspólnotowego przeżywania swoich czasów, tak różny od współczesnej atomizacji i ucieczki w prywatność i samotność. Po raz kolejny potwierdza się teza, że o smaku i intensywności przeżywania życia, nie decydują warunki zewnętrzne, ale osoby w otoczeniu, których przebywamy – recenzja Piotra Marciniaka.

Komeda. Osobiste życie jazzu
Magdalena Grzebałkowska, Komeda. Osobiste życie jazzu, Wydawnictwo Znak 2018

Książka Magdaleny Grzebałkowskiej stanowi bardzo precyzyjny, świetnie udokumentowany zapis życia i twórczości postaci niezwykle ważnej dla polskiej kultury muzycznej. To również epicka panorama środowiska muzycznego i jazzowego w Polsce z przełomu lat 50. i 60., pełna opisów życia artystycznego w trudnych i szarych czasach gomułkowskich, przełamywania schematów i poszukiwania wolności wbrew ograniczeniom lat komunizmu.

Narracja jest bardzo misterna, osadzona w tamtej epoce, oparta na drobiazgowych badaniach autorki i archiwalnych kwerendach. Odnajdujemy tu świetny opis pierwszego w historii Ogólnopolskiego Festiwalu Muzyki Jazzowej w Sopocie, barwne relacje z życia poznańskiego, krakowskiego i warszawskiego środowiska muzycznego oraz opowieści o kulisach pracy kompozytora filmowego w mitycznej wówczas Ameryce. To, co szczególnie fascynuje, to wątek zabawy i wspólnotowego przeżywania swoich czasów, tak różny od współczesnej atomizacji i ucieczki w prywatność i samotność. Po raz kolejny potwierdza się teza, że o smaku i intensywności przeżywania życia, nie decydują warunki zewnętrzne, ale osoby w otoczeniu, których przebywamy. Komeda. Osobiste życie jazzu to nie tylko biografia, ale również opowieść o tym, co w życiu istotne, o twórcach i ich marzeniach. O poszukiwaniach, którymi można wypełniać czas, także w najbardziej niesprzyjających warunkach.

Tagi:
Utopia „Playboya” jako fundament XXI wieku, czyli premiera książki Paula B. Preciado Pornotopia. „Playboy”, architektura i biopolityka w czasach zimnej wojny to nowa książka Paula B. Preciado, wydana nakładem Fundacji Bęc Zmiana. 8 listopada odbędzie się premiera publikacji.
6 książek na 6 wymieranie: Dobrze nastrojone miasto Co robić wobec kryzysu ekologicznego? Zacznij od Bacha — twierdzi Jonathan F. P. Rose, autor książki „Dobrze nastrojone miasto”, przedstawiany jako nietuzinkowy deweloper i producent muzyczny. Czwarta recenzja w ramach cyklu Krzysztofa Średzińskiego na (niekończące się) lato.  
6 książek na 6 wymieranie: Epoka człowieka Ewa Bińczyk stworzyła mapę, dzięki której łatwiej poruszać się między słowami, zdaniami i pytaniami toczącej się dyskusji oraz dostrzec paradoks autodestrukcyjnego marazmu. Znajomość retoryki antropocenu pozwala zatem formułować język sprzeciwu, którego architektura — szczególnie w Polsce — potrzebuje.
6 książek na 6 wymieranie: Architektura niezrównoważona Architektura musi raczej się przebudowywać, niż równoważyć rozwój, aby się zrównoważyć. Przebudowywać w najgłębszym sensie lub wręcz wracać do podstaw: sprzyjać trosce o wspólną przestrzeń, zamiast rynkowej konkurencji i nadprodukcji. Druga część przeglądu Krzysztofa Średzińskiego to omówienie i przypomnienie książki z 2016 roku, pod redakcją Kacpra Pobłockiego i Bogny Świątkowskiej.
Rękopis znaleziony w Saragossie Klasyczna powieść szkatułkowa Potockiego to cudo intelektu. Czas Borgesa, labiryntowy, tym bardziej zapętla się i otwiera swe kolejne pokłady w Rękopisie, a miraże, duchy, księżniczki, szlachcice, szejkowie, kabaliści (alef?), inkwizytorzy, pustelnicy, cyganie, wirują, mamią i czarują na zawsze. Próba zgłębienia ich tajemnic może przyprawić nas o najpospolitszą rozpacz – recenzja Marty A. Urbańskiej.
Cyberiada Suche fakty nie oddają treści – Cyberiada to hołd złożony średniowieczu i sarmackiemu barokowi. Dzieło ongiś najinteligentniejszego dziecka w Małopolsce skrzy się dowcipem w staropolskim sensie słowa. Zabawy językiem i wyobraźnią są arcybłyskotliwe, a głębia powiastek filozoficznych otchłanna – recenzja Marty A. Urbańskiej.