Architektura MuratorKrytykaLatem w mieście

Latem w mieście

Najnowszy album Mikołaja Długosza zawiera 160 kart pocztowych prezentujących pejzaż polskich miast w latach 70. i 80. XX wieku. Książka jest swoistym hołdem dla budownictwa, a czasem i architektury tamtych lat. Niestety, anonimowym hołdem dla projektantów. Nie wystarczyło determinacji, by odnaleźć nazwiska architektów. Zresztą, nie o to chodziło. To album zdjęć, są więc uwiecznieni wszyscy fotografowie pracujący dla KAW-u. Dodajmy, że to najwyższa półka polskiej fotografiki: Zenon Żyburtowicz, Krzysztof Jabłoński, Jan Siudecki, Andrzej Zborski czy Marek Czudowski – recenzja Hanny Faryny-Paszkiewicz.

Latem W Mieście
Mikołaj Długosz, Latem W Mieście, Teksty: Mikołaj Długosz, Dorota Masłowska, Fundacja Nowej Kultury Bęc Zmiana, Tv Working Studio 2016

W jeszcze nieodległych czasach istniał towarzyski zwyczaj: przy okazji każdego wyjazdu kupowano karty pocztowe zwane widokówkami i posyłano rodzinie czy znajomym, by zobaczyli dokąd to udał się nadawca. Fotograf i artysta Mikołaj Długosz robi dziś inny użytek z ginącego przemysłu pocztówkowego. Już w pierwszej swojej publikacji z 2006 roku zatytułowanej Pogoda ładna, aż żal wyjeżdżać przypomniał nienachalną urodę krajobrazu „wczasowego”. Teraz, w kolejnym albumie kart pocztowych powstałych w latach 70. i 80. XX wieku dla Krajowej Agencji Wydawniczej, pokazuje 160 kadrów z pejzażem miejskim. Bohaterami są tu polskie miasta środkowego PRL-u, z czasów, kiedy obowiązywała zasada „ma być czyste i pocerowane”.

To wtedy miejsca po wojennych ruinach zastąpiły budowane w szybkiej technologii bloki mieszkaniowe, wolnostojące pawilony handlowe i takież przybytki kultury, nierzadko z paradnymi betonowymi schodami, lub świątynie kawy i wuzetki – samotne morskie latarnie górujące nad parkowym pejzażem.

Pocztówki upamiętniły też zjawiska wówczas rzadkie – pojedyncze hotele wyższej klasy, z marmurowym lobby i wewnętrznymi basenami. Dominują jednak w tym letnim mieście różane skwery z czołgami na cokołach, ścienne mozaiki z Gagarinem albo górnikiem, fontanny i kompozycje rzeźbiarskie, ale i socjalistyczne nokturny – nocne ujęcia Warszawy czy Katowic rozświetlonych barwnymi rurkami neonów, finezyjnie wyginanych, zdecydowanie bardziej artystycznych niż reklamowych. To jednocześnie miasta bez kościołów i nierzadko świadomie pozbawione ducha historii.

Zawarta w nich opowieść przedstawia sprawną młodzież na basenie, młodą, modnie ubraną parę z wózkiem, czy niespiesznych przechodniów – zewnętrzną otulinę prawdziwego życia, czasem upozowaną, czasem uchwyconą przypadkiem. Fotografów obowiązywał regulamin mówiący, jak pokazać miejskie codzienne życie w PRL-u, a i tak wybór należał do szefów KAW-u. Podążamy więc teraz ich spojrzeniem i próbą kreacji obrazu tamtego czasu. Niemniej, patrzymy na tę pocztówkową schludną biedę z pewną nostalgią.

To naturalne środowisko większości z nas. Z domów za chwilę odpadną tynki, mury sczernieją od miejskiego pyłu, większość obiektów przestanie istnieć, albo przyoblecze się w szatę reklamowych płacht, nieczułych na wdzięki każdej architektury. Album Latem w mieście jest swoistym hołdem dla budownictwa, a czasem i architektury tamtych lat. Niestety, anonimowym hołdem dla projektantów. Nie wystarczyło, jak rozumiem, determinacji, by odnaleźć nazwiska architektów. Zresztą, nie o to chodziło. To album zdjęć, są więc uwiecznieni wszyscy fotografowie pracujący dla KAW-u. Dodajmy, że to najwyższa półka polskiej fotografiki: Zenon Żyburtowicz, Krzysztof Jabłoński, Jan Siudecki, Andrzej Zborski czy Marek Czudowski. Tylko rzeźbiarz Władysław Hasior, dla jakiegoś wyjątku, figuruje z imienia i nazwiska jako autor pomnika w Pieninach, który z biegiem najnowszych dziejów Polski zmienił nazwę. I nie jest to ilustracja do „lata w mieście”. Raczej do wcześniejszej „ładnej pogody”.

Mikołaj Długosz, który dokonał wyboru pocztówek, wtłoczył je we współczesną nam rzeczywistość. Nadał im współrzędne GPS, tak, by dzisiejszy poszukiwacz estetyki niedalekiej przeszłości mógł na swoim szlaku odnaleźć każdy z obiektów.

Cztery ściany i dach Reiniera de Graafa. Premiera książki Krakowski Instytut Architektury oraz Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki zapraszają na premierę książki Cztery ściany i dach. Złożona natura prostej profesji oraz na spotkanie z jej autorem Reinierem de Graafem, który jest jednym z partnerów w słynnym holenderskim biurze OMA.
BAZARCH* 2019 Warszawa – nowości, wystawcy, wydarzenia towarzyszące W przedostatni listopadowy weekend odbędzie się w Warszawie kolejna edycja BAZARCHU, czyli najpopularniejszych targów książek o architekturze i mieście. Tradycyjnie towarzyszyć mu będą spotkania z autorami, premiery książek oraz dyskusje i wykłady.
Laka Perspectives 2: projektowanie dla świata przyszłości Głos udzielany jest architektom, urbanistom, inżynierom takich specjalności, jak biodizajn, informatyka albo robotyka, ale taż badaczom środowiska współczesnej mobilności czy sztucznej inteligencji. O drugim tomie Laka Perspectives wydanym przez Fundację Laka pisze Grzegorz Stiasny.
Fragments of Metropolis 3: ekspresjonizm górą Książka ma charakter atlasu, ułożonego według niezbyt zrozumiałego porządku – nie jest on chronologiczny, nie rządzi nim też geografia czy typologia budowli. Na kolejnych stronach zaprezentowano budynki użyteczności publicznej i mieszkalne, czasem obiekty małej architektury. Piszą Pitor Lewicki i Kazimierz Łatak.
Bauhaus – rewolucja sto lat później My – architekci, wykształceni po drugiej wojnie światowej – wywodzimy się wszyscy z Bauhausu. W krótkim, skondensowanym okresie działalności uczelnia wydała ogromny plon w postaci grona architektów i projektantów, projektów i realizacji, przykładów rewolucyjnego wzornictwa, grafiki użytkowej, postaw twórczych i światopoglądów – recenzja Piotra Lewickiego i Kazimierza Łataka.
Listy Heleny Syrkus – spotkanie promocyjne z autorkami nowej publikacji NIAiU Najnowsza publikacja Narodowego Instytutu Architektury i Urbanistyki zawiera wybór korespondencji Heleny Syrkus z jej bliskimi przyjaciółmi i kluczowymi przedstawicielami środowiska architektonicznego: Walterem i Ise Gropiusami, Cornelisem van Eesterenem i jego żoną Fridą Fluck czy Sigfriedem Giedionem. Spotkanie promocyjne już 21 maja.