Architektura MuratorKrytykaWrocławski trzonolinowiec

Wrocławski trzonolinowiec

Dom trzonolinowy był pierwszym w kraju wieżowcem podwieszonym na trzonie konstrukcyjnym, prekursorską wizją nowego typu mieszkalnictwa – wizją, której urzeczywistnienia zaniechano.

Wrocławski trzyliniowiec
Źródło: "Architektura-murator" nr 8/2012, s. 22-23.
Budynek mieszkalny trzonolinowy Wrocław
Autorzy architekci Jacek Burzyński, Andrzej Skorupa
KonstrukcjaAndrzej Skorupa
Struktura nośna:Trzon żelbetowy z podwieszonymi na linach stalowych stropami płytowymi
Powierzchnia kondygnacji mieszkalnej:260 m2
Powierzchnia zabudowy: 27,5 m2 (pow. posadowienia trzonu konstrukcyjnego)
Kubatura8200.0 m³
Wysokość:ok. 36 m
Projekt (data)1961-1963
Data realizacji (początek)1963
Data realizacji (koniec)1967

Formy eksperymentalne w rozwoju polskiej architektury miały raczej marginalne znaczenie. Wiele interesujących wizji o charakterze prekursorskim, zaległo w szufladach projektantów i archiwach biur projektów. Wystarczy wspomnieć zapomnianą koncepcję warszawskiej Centrali Społem i PZUW Jana Bogusławskiego z 1948 roku – zaniechaną ostatecznie ze względu na decyzję o realizacji w tym miejscu Pałacu Kultury i Nauki. Miał to być zespół czterech drapaczy chmur z ogromną salą kongresową na miarę nowoczesnego centrum stolicy. Wieżowce zaprojektowano na planie koła z żelbetowym trzonem nośnym oraz stalową strukturą siatkową elewacji – ta nowatorska konstrukcja była efektem studiów Jana Bogusławskiego nad optymalizacją technologii wznoszenia wysokościowców.

Jednym ze stosunkowo mało znanych i nadal niedocenianych obiektów eksperymentalnych jest trzonolinowy budynek mieszkalny we Wrocławiu. Projekt Jacka Burzyńskiego i Andrzeja Skorupy zrealizowano w latach 1961-1967 u zbiegu ulic Kościuszki i Dworcowej. Jego unikalna wartość polega przede wszystkim na tym, że był to pierwszy w Polsce obiekt zrealizowany w nowatorskiej konstrukcji nadwieszenia żelbetowych stropów na systemie lin stalowych, przenoszących obciążenia płyt stropowych na żelbetowy trzon wewnętrzny. System ten miał umożliwić odciążenie konstrukcji nośnej budynku, przyczyniając się zarazem do znacznych oszczędności wynikających z redukcji elementów konstrukcyjnych.

Istotną zaletą było tu wzniesienie obiektu wysokiego na małej działce bez konieczności stosowania dźwigu oraz przy stosunkowo niewielkim zapleczu magazynowym budowy. Głównym elementem systemu nośnego trzonolinowca jest żelbetowy trzon wewnętrzny. Budowano go w szalowaniu przesuwnym, czyli w tzw. technologii ślizgu. Po wylaniu ścian nośnych trzonu w obrębie jednej kondygnacji, szalunki przesuwano do góry o jedną kondygnację. Wraz z szalunkami, przy pomocy dźwigni hydraulicznych, podnoszono głowicę montażową, a z nią na 12 stalowych linach podciągane były płyty stropowe kolejnych pięter, ułożone wcześniej warstwowo wokół trzonu na poziomie przyziemia. Po zakończeniu procesu wnoszenia budynku, liny zostały naprężone i zakotwione w fundamencie. W dalszej kolejności prac zespolono płyty stropowe z trzonem, a liny zabezpieczono otuliną z betonu azbestowego. Wykonano ściany osłonowe i zabudowę wnętrza ścianami działowymi.

Trzon wewnętrzny mieści klatkę schodową z windą, niewielkim holem oraz pionami instalacyjnymi. Jego centralne usytuowanie zapewnia łatwy dostęp do czterech mieszkań rozmieszczonych w narożach kwadratowego rzutu kondygnacji. Dzięki temu wszystkie lokale są doświetlone z dwóch prostopadłych kierunków i przewietrzane. Zbliżone do kwadratu proporcje rzutu mieszkań umożliwiły nad wyraz funkcjonalne rozwiązanie wnętrz, a lekkie ściany, w zależności od potrzeb, ich łatwą rearanżację. Budynek ma 11 kondynacji, na których mieszczą się 44 mieszkania. Redukcja elementów konstrukcji dała praktycznie nieograniczone możliwości wykonania przeszkleń po obwodzie kondygnacji. Dzięki temu budynek w pierwotnej formie sprawiał wrażenie lekkiej, częściowo transparentnej bryły o wyraźnie horyzontalnej artykulacji fasady, przeciwstawionej pionom trzonolinowej struktury.

W trakcie eksploatacji ujawniły się jedynie nieznaczne mankamenty. System nośny nie wzbudzał specjalnych zastrzeżeń, jednak nieunikniona w tym przypadku praca stalowych lin, podlegających procesom kurczenia się i rozkurczania, spowodowała z czasem rozszczelnienie ścian zewnętrznych i zarysowania ścian działowych. Wskutek tych zjawisk w latach 70. podjęto prace nad ustabilizowaniem struktury nośnej. Zmiana polegała na obudowaniu stalowych cięgien elementami podpierającymi, co w gruncie rzeczy zmieniło całkowicie ustrój nośny. Istotnej modyfikacji uległy elewacje – częściowe zabudowanie pasów okiennych zatarło ich pierwotny, horyzontalny układ.

Trzonolinowiec nie wszedł ostatecznie do masowej produkcji, ustępując pola budownictwu wielkopłytowemu. Trudności konstrukcyjne przy jego realizacji były możliwe do przezwyciężenia w toku kolejnych studiów nad udoskonaleniem technologii, tych jednak nie podjęto. Od początku budynek nie cieszył się zbytnią atencją wrocławian jako trochę dziwaczny. Na przekór temu, w 1967 roku uhonorowany został przez redakcję „Słowa Polskiego” tytułem Wrocławskiego Domu Roku. Mieszkali tu znani artyści i aktorzy. Minimalna ingerencja w środowisko naturalne przez częściowo uwolniony parter, zapewnienie wysokiego standardu funkcjonalnego mieszkań i lekka konstrukcja nośna umożliwiająca w razie potrzeby stosunkowo łatwy demontaż to cechy, dzięki którym trzonoliniowiec można próbować zaliczyć do obiektów zgodnych z założeniami budownictwa zrównoważonego lub po prostu – dobrej, użytecznej i przemyślanej architektury.

Maciej Czarnecki - architekt, adiunkt na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej, prowadzi badania nad polską architekturą powojenną w Pracowni Architektury i Sztuki Współczesne

Tor Wyścigów Konnych na Służewcu Tor wyścigów konnych na Służewcu jest pierwszym w Polsce, i jak dotąd jedynym, kampusem hippicznym, w którym wprowadzono kompleksowe rozwiązania urbanistyczne.
Osiedle Słowackiego w Lublinie Lubelskie osiedle Słowackiego to pierwsza w Polsce realizacja humanistycznej wizji zespołu mieszkaniowego opartego o stworzoną przez Oskara Hansena ideę Linearnego Systemu Ciągłego.
Superjednostka w Katowicach. Skomasowana jednostka mieszkaniowa – spotkanie z rzeczywistością Superjednostka miała w pewnym stopniu stanowić polski odpowiednik maszyny do mieszkania Le Corbusiera. Koncepcji przyświecało stworzenie miejsca, które w jak największym stopniu będzie sprzyjać temu, wydawałoby się oczywistemu, celowi budownictwa mieszkaniowego i ułatwiać kontakty społeczne.
Cykl Pierwsze w Polsce O przełomowych budynkach w historii polskiej architektury pisali dla nas wybitni znawcy, badacze, historycy i architekci. Z okazji jubileuszu specjalnie dla zarejestrowanych użytkowników serwisu przygotowaliśmy bezpłatną publikację, zawierającą pełny cykl 28 najbardziej awangardowych realizacji w Polsce.
Dom Turysty w Płocku Marka Leykama - symbol nowoczesności To pierwszy w Polsce hotel po październikowej odwilży, zrealizowany przez Marka Leykama, tak wyraźnie odwołujący się do corbusierowskich zasad architektury.
Biblioteka SGH – pierwsza tak nowoczesna biblioteka w Polsce Warszawska biblioteka SGH była pierwszym gmachem bibliotecznym zbudowanym w tej skali w Polsce po 1918 roku, wyrazem nowoczesnego myślenia o zbiorach.