Spis treści
Hol sprawia wrażenie szczególnie harmonijnego, pięknego i okazałego wnętrza. Atrakcyjnie prezentują się umieszczone w nim schody prowadzące do poczekalni II klasy, układ wejść na perony oraz kasetonowy strop. Hol ma około 30 metrów długości i 15 metrów szerokości.
Tak opisano dworzec w Bytomiu w „Oberschlesien im Bild” w 1930 roku, niedługo po otwarciu. Tam też o bytomskim dworcu pisano: Nad całością budynku dworcowego dominuje wieża, usytuowana dokładnie na osi ulicy Dworcowej. Na wysokości 21 metrów nad ulicą znajduje się tarcza wielkiego zegara o średnicy 3½ metra. Nowy budynek dworcowy jest dość wąski, lecz wydłużony, z elewacjami licowanymi różnobarwnym klinkierem.
Historia dworca w Bytomiu
Dzisiejszy dworzec w Bytomiu powstał w odpowiedzi na zmianę politycznej mapy Górnego Śląska. Po podziale regionu w 1922 roku miasto pozostało w Niemczech, a stacja znalazła się przy granicy z Polską. Miasto to stało się jednym z najbogatszych i najbardziej prężnie rozwijających się ośrodków miejskich i przemysłowych na Górnym Śląsku.
Nowa rola węzła wymagała rozbudowy infrastruktury. Dawny dworzec przelotowy przestał wystarczać, gdy Bytom zyskał znaczenie stacji końcowej i celnej. Projekt opracował w latach 1925–1928 Wilhelm Grossart, architekt Dyrekcji Kolei Rzeszy w Opolu (raport konserwatorski nie wyodrębnia autora obliczeń konstrukcyjnych samej hali). Przy realizacji współpracowali z nim Heß i H. Hettler. Budowę ukończono na przełomie 1929 i 1930 roku. Nowoczesny kompleks zastąpił wcześniejsze zabudowania dworcowe.
Hotel i wnętrza w stylu art deco
Gmach otrzymał kompozycję z prostopadłościennych brył, klinkierowe elewacje i charakterystyczną wieżę zegarową, zamykającą perspektywę ulicy Dworcowej. Horyzontalne skrzydła kontrastowały z pionem wieży i wysokimi oknami holu. Kompleks mieścił także hotel, a wnętrza pasażerskie oraz jego recepcję urządzono w stylu art déco.
Część wschodnia służyła obsłudze ruchu do i z Polski - tu były hala kasowa oraz stanowiska odpraw celnych i paszportowych. Część zachodnia przeznaczona była przede wszystkim dla ruchu lokalnego i osób dojeżdżających do pracy.
Najcenniejszy akcent: hala nad peronami i torami
Nad torami i peronami rozpięto stalową halę, zapewniającą podróżnym osłonę przed opadami i wiatrem. W latach 30. Bytom był stacją końcową „Latającego Ślązaka”, ekspresowego połączenia z Berlinem. Tak wyglądał;
Najcenniejszym elementem zespołu jest hala obejmująca wspólnym przekryciem perony i tory. Jej konstrukcję tworzą stalowe ramy typu de Dion z dwuspadowym ryglem. Pierwotnie była w znacznej części przeszklona, a szczeliny dymne odprowadzały spaliny parowozów. Do czyszczenia szyb służyła ręcznie napędzana, siedmiotonowa suwnica. To jedna z trzech zachowanych przedwojennych hal peronowych tego rodzaju w Polsce — pozostałe znajdują się na stacjach Wrocław Główny i Legnica. Mają odmienne rozwiązania konstrukcyjne, ale tę samą zasadę osłonięcia torów i peronów dużą halą.
Przez lata dworzec podupadał, potem był remont
Po wojnie znaczenie dworca malało, szczególnie od lat 90., wraz z ograniczaniem ruchu kolejowego. Kolejne remonty zaczęły przywracać zaniedbanemu zespołowi walory użytkowe i architektoniczne.
W latach 2022–2024 przebudowano halę i perony. Wzmocniono i zabezpieczono stalową konstrukcję, wykonano dach z blachy cynkowo-tytanowej, przywrócono przeszklenia, zamontowano windy i nowe napisy „Bytom”. Zachowano posadzkę układaną w karo oraz ślady wojny: otwory po pociskach i odkształcenie przęsła po upadku bomby. Od 15 grudnia 2024 roku podróżni korzystali już w pełni z przebudowanej stacji.
Nie tylko hala jest tu ciekawa. Nastawnia miała przypominać okręt unoszący się nad torami. Drugiej takiej w Polsce nie ma - podkreślał historyk Dariusz Pietrucha.
Oto nastawnia w Bytomiu.