Architektura MuratorKrytykaWanna z kolumnadą, czyli horror o przestrzeni. Książkę Filipa Springera recenzuje Grzegorz A. Buczek

Wanna z kolumnadą, czyli horror o przestrzeni. Książkę Filipa Springera recenzuje Grzegorz A. Buczek

Wanna z kolumnadą to jedna z książek o architekturze, których lepiej nie czytać w czasie jesienno-zimowej depresji. To lektura typu sadomaso, swoiste „samobiczowanie” dla architekta i urbanisty. Ilustruje ona naszą bezradność, a może nawet współuczestnictwo. Filip Springer nie ujawnia rozwiązania, ani nawet nie podpowiada jak je znaleźć...

W przeciwieństwie do Źle urodzonych, książki która – mimo zburzenia katowickiego „brutala” czy eksperymentalnych warszawskich pawilonów – ma w sobie jednak coś optymistycznego (cenione są przecież mieszkania Skibniewskiej, ludzie chwalą sobie Hansenowski LSM i Rakowiec, dobrze wygląda i funkcjonuje katowicki Spodek, a na zrewitalizowanym poznańskim Okrąglaku nie wiszą już reklamy), Wanny z kolumnadą lepiej nie czytać w czasie jesienno-zimowej depresji. To lektura typu sadomaso, swoiste „samobiczowanie” dla architekta i urbanisty. Ilustruje ona naszą bezradność, a może nawet współuczestnictwo... Atrakcyjna i dowcipna narracja, którą posługuje się autor opisując narastającą patologię polskiej przestrzeni oraz dość powszechną akceptację dla niej, potęguje horror. Jednak – co za rozczarowanie – Springer nie ujawnia rozwiązania, ani nawet nie podpowiada jak je znaleźć, tak jakby rezerwował sobie możliwość napisania dalszego ciągu. Nie rozumiem więc publicznie prezentowanego zdziwienia autora, że zaintrygowani burmistrzowie wielu rozpełzających się i zaśmieconych reklamami miast kuszą go zaproszeniami na spotkania, z nadzieją, że to im właśnie je zdradzi, że to dzięki niemu odzyskają utracony mityczny ład przestrzenny (a co najmniej spokój sumienia). Filip Springer (podobno) odmawia, a w swej perfidii rekomenduje im porady fachowców – architektów i urbanistów, co oczywiście rozczarowani „petenci” traktują jako żart na odczepnego i wracają do swoich wuzetek... Jak twierdzi w posłowiu Andrzej Stasiuk – zostaniemy z tym do końca...

Tekst: Grzegorz A. Buczek

Recenzja książki Filipa Springera "Wanna z kolumnadą - reportaże o polskiej przestrzeni" ukazała się w miesięczniku "Architektura-murator" nr 2/2014

Ekopoetyka w czasach katastrofy: rozmowa z Filipem Springerem Jednym z podstawowych problemów związanych z katastrofą klimatyczną jest nieumiejętność jej opowiedzenia. Dopóki nie będziemy w stanie tego zrobić, nie będziemy mieli możliwości przekonująco informować, w jaki sposób jej przeciwdziałać. O kulisach powstania Szkoły Ekopoetyki opowiada Filip Springer – reporter i fotograf, a także autor wielu książek poświęconych architekturze i przestrzeni.
Filip Springer, Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach W ujęciu Springera Hansen jest postacią niejednoznaczną i fascynującą. W Polsce ideę formy otwartej mógł zrealizować w pełni tylko w zaprojektowanym przez siebie domu w Szuminie. Niestety, mniej doceniona została jego żona Zofia, która przelewała na papier ich wspólne wizje. Dla mnie najbardziej inspirujący okazał się jeden z ich niezrealizowanych pomysłów – projekt pomnika Droga dla muzeum w Oświęcimiu – recenzja Piotra Musiałowskiego.
Miejska samopomoc. "Anty-bezradnik przestrzenny" recenzuje Grzegorz A. Buczek Po lekturze reportaży o przestrzeni Filipa Springera, Grzegorz A. Buczek sięga po "Anty-bezradnik przestrzenny: Prawo do miasta w działaniu". Do jakich dochodzi wniosków? Filip Springer, pytany o recepty na odzyskanie ładu przestrzennego współczesnych polskich miast, mógłby podawać link do "Anty-bezradnika"  
Filip Springer: Źle urodzone. O architekturze modernistycznej inaczej Jedno z najciekawszych wydawnictw o architekturze w ostatnich latach, a dzięki warsztatowej biegłości autora i lekkości jego pióra -  książka, którą czyta się z rosnącym zainteresowaniem