Spis treści
Futurystyczny pędzel do piwa
„Jeśli nie możesz czegoś ukryć, wyeksponuj to” – według tej zasady zdawali się projektować Ralf Schüler i Ursulina Schüler-Witte, którzy chcąc wkomponować nową infrastrukturę komunikacyjną w tkankę Berlina zwieńczyli ją... olbrzymim, futurystycznym obiektem.
W latach 1972–1976 przy stacji metra Schloßstraße, w dzielnicy Steglitz, powstała 47-metrowa wieża restauracyjna, powiązana z estakadą Joachim-Tiburtius-Brücke. Bryła wieży wyrasta z wąskiego, betonowego trzonu i rozszerza się na wysokości kilkudziesięciu metrów, tworząc nieregularną, wieloboczną koronę. Projektanci nawiązywali do sylwetki drzewa, jednak mieszkańcy szybko zaczęli doszukiwać się w budynku innych skojarzeń. Najpopularniejsze z nich dało początek nazwie Bierpinsel, czyli „pędzel do piwa”, nawiązującej do podobieństwa wieży do pędzla do golenia oraz działających w niej lokali gastronomicznych. Do rozpowszechnienia nazwy przyczyniło się darmowe piwo rozdawane podczas otwarcia restauracji w 1976 roku. Z czasem potoczne określenie wyparło oficjalną nazwę Turmrestaurant Steglitz.
W internetowych źródłach pojawiają się także określenia „Rasierpinsel” (pędzel do golenia), „Lebensbaum” (drzewo życia) i „Schlossturm” (wieża przy Schloßstraße).
Pierwotnie górna część wieży była intensywnie czerwona, z pomarańczowym odcieniem. Okładzinę z tworzywa sztucznego zestawiono z odsłoniętym betonem, a kolorystyczną koncepcję kontynuowano również we wnętrzach położonej poniżej stacji metra. Cały zespół, od podziemnych peronów po restaurację ponad ulicą, miał tworzyć spójną kompozycję. Wyrazista geometria i jaskrawe kolory sytuowały Bierpinsel w nurcie architektury pop lat 70., której niewiele przykładów zachowało się współcześnie w Berlinie.
Krwiste steki, długie dyskoteki
Kiedy w październiku 1976 roku otwierano Bierpinsel, na trzech głównych poziomach znajdywały się lokale gastronomiczne o różnym charakterze: piwiarnia, winiarnia, restauracja serwująca steki, kawiarnia. W kolejnych latach ofertę zmieniano. W wieży działały dyskoteka, bar sportowy i - jeden z pierwszych w mieście - bar sałatkowy.
Czytaj także: Na górze słodki sen, na dole pędzące tiry. Tak powstało ponad tysiąc mieszkań nad autostradą
Pomimo rozpoznawalności budynku działalność gastronomiczna nie przynosiła stabilnych zysków. Kolejni najemcy zmagali się z kosztami utrzymania i ograniczeniami wynikającymi z nietypowego układu pomieszczeń. Lokale stopniowo zamykano, a próby znalezienia nowych operatorów nie przyniosły trwałych rezultatów.
W pierwszej dekadzie XXI wieku wieża utraciła swoją pierwotną funkcję. Od lat pozostaje niedostępna dla publiczności.
Czerwień rozkwitła w murale
W 2010 roku elewację Bierpinsla oddano do dyspozycji artystów ulicznych. W ramach przedsięwzięcia „Turmkunst 2010” międzynarodowa grupa pokryła budynek wielobarwnymi muralami, niemal całkowicie zasłaniając oryginalną czerwień. Po roku planowano przywrócenie pierwotnego wyglądu wieży. Tak się jednak nie stało.
Zmianie kolorystyki sprzeciwiała się Ursulina Schüler-Witte, współautorka projektu, która uważała ją za ingerencję w integralność architektury. Z czasem farba zaczęła się łuszczyć, a spod graffiti ponownie wyłoniły się fragmenty czerwonej okładziny. W styczniu 2017 roku budynek wpisano do rejestru zabytków. Ochroną objęto również jego pierwotną kolorystykę. Oznacza, że przyszły remont będzie musiał uwzględnić przywrócenie historycznego wyglądu elewacji.
Stara konstrukcja vs. nowe przepisy
W 2021 roku Bierpinsel kupiła grupa Immoma, reprezentowana przez Götza Flucka. Inwestor zapowiedział gruntowną modernizację oraz wprowadzenie nowych funkcji. Niższe kondygnacje miałyby pomieścić biura i przestrzenie związane z działalnością akademicką lub badawczą; na najwyższym poziomie ponownie działałaby restauracja. Rozważano także udostępnienie tarasu widokowego.
Czytaj także: Architekci w roli żywych eksponatów. CHYBÍK + KRIŠTOF przeprojektowują Berlin na oczach publiczności
Zapowiadane terminy rozpoczęcia prac wielokrotnie przesuwano. Jednym z problemów jest konieczność dostosowania pięćdziesięcioletniego obiektu do współczesnych przepisów przeciwpożarowych bez naruszenia jego zabytkowego charakteru. Dodatkowe komplikacje wynikają z podziału własności całego zespołu: wieża znajduje się w rękach prywatnych, estakada należy do Berlina, a stacja metra do miejskiego przewoźnika BVG.
Przedłużający się okres bezczynności stał się także przedmiotem protestów.
W październiku 2025 roku grupa aktywistów zajęła pustą wieżę, domagając się jej udostępnienia mieszkańcom i stworzenia w niej przestrzeni społecznej. Policja zakończyła okupację po kilku godzinach.
Taśmy, barierki i cisza
20 września 2026 roku z wysokości około 30 metrów oderwał się element elewacji Bierpinsla i spadł na chodnik. Nikt nie został ranny, jednak po zdarzeniu zlecono ocenę stanu technicznego okładziny. Ekspertyza wykazała, że nie można zagwarantować stabilności pozostałych elementów fasady. W październiku władze dzielnicy Steglitz-Zehlendorf rozszerzyły strefę bezpieczeństwa do około 12 metrów od budynku. Ograniczenia objęły chodniki, drogi rowerowe i fragmenty ulic, w tym Joachim-Tiburtius-Brücke, a także jedno z wejść do stacji metra Schloßstraße.
Termin rozpoczęcia kompleksowego remontu wciąż pozostaje niepewny.