Architektura MuratorRealizacjeCentrum Chopinowskie w Warszawie \ The Chopin Center in Warsaw

Centrum Chopinowskie w Warszawie \ The Chopin Center in Warsaw

Bolesław Stelmach nie szukał ikonicznej formy ani nie zastosował łatwych metafor związanych z muzyką i życiem Chopina. Dzięki neutralnej architekturze nowego budynku najważniejszy pozostał Zamek Ostrogskich mieszczący muzeum kompozytora

Centrum Chopinowskie w Warszawie
Fot.: Marcin Czechowicz
Centrum Chopinowskie\The Chopin CenterWarszawa, ul. Tamka 43
AutorzyStelmach i Partnerzy Biuro Architektoniczne sp. z o.o., architekt Bolesław Stelmach
Współpraca autorskaarchitekci Marek Zarzeczny, Sławomir Kłos, Zbigniew Wypych, Rafał Szmigielski
Architektura wnętrzStelmach i Partnerzy Biuro Architektoniczne sp. z o.o.
KonstrukcjaBKW Biuro Konstrukcyjne Wójtowicz, Włodzimierz Wójtowicz, Krzysztof Kubiś
Generalny wykonawca Polimex Mostostal Lublin
InwestorNarodowy Instytut Fryderyka Chopina
Powierzchnia terenu372.0 m²
Powierzchnia zabudowy363.0 m²
Powierzchnia użytkowa2078.0 m²
Powierzchnia całkowita2796.0 m²
Kubatura6805.0 m³
Projekt (data)2005
Data realizacji (początek)2007
Data realizacji (koniec)2010
Koszt inwestycji36 000 000 zł

Bolesław Stelmach did not strive for an iconic form, nor did he employ facile metaphors connected with Chopin's life and work. Owing to the new building's neutral form, the castle housing the composer's museum has remained a landmark

 

Bez wielkiej debaty i uchwalania planów miejscowych, siłą woli politycznej oraz dzięki rocznicowemu pośpiechowi fragment śródmieścia Warszawy uległ przeobrażeniu. W pierwszych miesiącach 2010 roku ponad wąwozem biegnącej w dół ulicy Tamka ukończono nowy budynek Centrum Chopinowskiego. Blask odzyskał także stojący obok, zniszczony podczas wojny pałac Gnińskich-Ostrogskich, zwany Zamkiem Ostrogskich – odbudowany jako konserwatorska fantazja w latach 50. dla Towarzystwa im. Fryderyka Chopina, teraz adaptowany na muzeum kompozytora (prezentacja na str. 58-65„A-m” 8/10). Wyremontowana została kładka nad Tamką oraz skwer Wodiczki, położony między nowym budynkiem, pałacem oraz ukończonym w 1956 roku gmachem konserwatorium przy ulicy Okólnik. Odświeżono elewacje trzech stuletnich czynszówek przy Tamce, co niestety obnażyło ich skrajnie sztampową architekturę. Wykonano również nowe nawierzchnie schodów, chodników, jezdni.
Jedyny w tym miejscu całkiem nowy element to Centrum Chopinowskie – szklany budynek o proporcjach wysokiej kamienicy, mieszczący biura i archiwa Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina, niewielką salę konferencyjno-koncertową, kawiarnię i księgarnię. Dość powszechne rozczarowanie jego formą uzasadnić można rozdźwiękiem między symboliczną wagą i medialnym szumem wokół jubileuszu a dyskretną architekturą godną wysokiej klasy biurowca. Faktycznie, nowy obiekt wypełniają głównie biura NIFC, ale jego neutralność należy uznać za zaletę. W pracy konkursowej [wyniki konkursu w „A-m” 5/05 – przyp. red.] Bolesław Stelmach uniknął pokusy stosowania chwytów formalnych symbolicznie wiążących się z muzyką i postacią Chopina. A były takie propozycje wysuwane na serio, jak budynek w kształcie fortepianowych klawiszy. Jury wybrało jednak projekt, który nie jest ikoną, tablicą pamiątkową rozmiarów kamienicy. Nie sprawdziły się też obawy, że wysoki obiekt przytłoczy Zamek Ostrogskich. Jego elewacja jest odchylona do tyłu, dzięki czemu w perspektywie ulicy Tamka widać przede wszystkim zrekonstruowaną rezydencję. Pałac pozostał najważniejszy – tu mieści się muzeum Chopina, a Centrum Chopinowskie jest wobec niego służebne pod względem symbolicznym i funkcjonalnym. Stelmach wybrnął też mistrzowsko z największej pułapki zastawionej przez organizatorów konkursu. W warunkach nakazano bowiem odtworzyć w projekcie Centrum formę niskiej, XIX-wiecznej kamienicy Anasińskiego, najstarszego budynku w okolicy, który wyburzono pod tę inwestycję. Niektórzy architekci, na przykład Andrzej Kiciński, bojkotowali konkurs z powodu tego zapisu. Uczestnicy albo próbowali obejść to ograniczenie, albo stawiali nowy budynek za lub nad precyzyjnie zrekonstruowaną fasadą, albo sugerowali jego obecność dyskretnie, choćby poprzez nadrukowanie rysunku elewacji na szklanej fasadzie (w wyróżnionym projekcie APA Kuryłowicz & Associates). Rozwiązanie Stelmacha zaliczyć można do tej trzeciej grupy, jednak zamiast nadruku (technologia, która w ciągu paru lat zbanalizowała się) wykreował on „ducha domu”. Pierwsze dwie kondygnacje Centrum otacza elewacja z prefabrykowanych płyt betonowych. Z daleka wygląda ona jak makieta, konstrukcja z architektonicznych klocków. Umowność fasady podkreśla pozostawienie szerokich szczelin między płytami okładziny czy widoczne dopiero z bliska podwieszenie gzymsów na ażurowej konstrukcji. Ciemnoszary kolor betonu sprawia przy tym wrażenie jakby nowy dom powstał dosłownie z popiołów starego.
We wnętrzach centrum również dominuje beton, przeważnie gładki, a na tylnej klatce schodowej o ostentacyjnie nierównej powierzchni, przypominającej ściany jaskiń. To nowy motyw w języku architektonicznym Stelmacha, widoczny także w powstającym równocześnie w Warszawie podziemnym pawilonie sejmu. Brutalistyczna estetyka jest wyrazem pogodzenia się z jakością rzemiosła budowlanego, która nie pozwala na osiąganie idealnej jakości betonu. Wnętrza są efektowne przede wszystkim dlatego, że dzięki pionowym przeszkleniom w elewacji wschodniej czy jednobiegowym schodom ma się świadomość przebywania w smukłym budynku położonym na krawędzi skarpy. Trudności z rozmieszczeniem programu funkcjonalnego w wąskim, eksponowanym z trzech stron obiekcie dały o sobie znać kilkoma niedociągnięciami, jak umieszczenie toalet za szklaną fasadą, dokładnie na wprost okien bloku po drugiej stronie ulicy. Kondygnacje powyżej pierwszego piętra są natomiast bardzo niskie, przed poczuciem klaustrofobii ratują tylko duże okna.
O ile w architekturze Centrum Chopinowskiego udało się uniknąć jubileuszowej „produkcji dziedzictwa”, o tyle wokół budynku z inicjatywy miasta pojawiły się elementy, które nadają otoczeniu cechy przestrzeni wyreżyserowanej z okazji rocznicy, zamienionej w park tematyczny. Chodnik wzdłuż Tamki ułożono w biało-czarne pasy przypominające klawiaturę fortepianu. Do licznych już w mieście, różnej jakości okolicznościowych murali (najczęściej związanych z powstaniem warszawskim) dołączyły wesołe chopinowskie malowidła wykonane przez młodych twórców (prezentacja na str. 72-73 „A-m” 8/10) na ścianach dwóch kamienic przy Tamce. Tego rodzaju „sztukę na zamówienie” trudno oceniać w kategoriach artystycznych, bo bliżej jej do propagandowej dekoracji czy wielkoformatowej reklamy. Bardziej subtelny charakter ma modernizacja skweru Wodiczki według projektu biura RS Architektura Krajobrazu.
Przy budynku konserwatorium wydzielono przestrzeń na koncerty i imprezy plenerowe. Ma ona tak dyskretną formę, że równie dobrze może się sprawdzić na co dzień jako boisko. Dopełniona nowoczesnymi latarniami w kształcie lampionów, jest przykładem przestrzeni publicznej, w której można uprawiać sport, uczestniczyć w wydarzeniach kulturalnych albo po prostu być razem, nie tylko przy okazji rocznicy.

Not great debates or acceptence of local plans, but political will and the 200th anniversary of Chopin’s birth were enough to transform a fragment of central Warsaw. By steeply sloping Tamka Street, a new building for the Chopin Center, housing offices and archives of the Fryderyk Chopin National Institute, a small conference/concert hall, a café and a bookstore, was completed at the beginning of 2010. Also the Ostrogski Castle, destroyed during the war, reconstructed after Tylman van Gameren’s drawings in the 1950s and adapted for the composer’s museum, recovered its former glory. Renovation works also embraced a footbridge spanning Tamka; a small square called after conductor Bohdan Wodiczko and located between the castle, the Center and the Music Academy; and facades of three one-hundred-year-old, but—as the works revealed—extremely uninteresting tenements in Tamka. Stairs, sidewalks and pavements received new surfaces. Contrary to many other participants in the Chopin Center architectural competition, Bolesław Stelmach, architect of the winning design, was not tempted to employ any formal tricks symbolically related with Chopin’s person or music (competition results were presented in „A-m” 5’05) Concerns that a tall building would overwhelm the Ostrogski castle, proved ungrounded. The castle remains a landmark, with the Chopin Center subservient to it both in the symbolic and functional sense. The architect also resolved the greatest challenge set by the competition organizers: the competition brief stipulated that the new building form should commemorate the shape of a low nineteenth-century tenement, pulled down in order to provide space for the Center. Stelmach created a “ghost house”; the elevations of two bottom stories are faced with prefab concrete slabs; from a distance, it makes an impression of a model, a structure built of architectural blocks. The dark-grey color of the concrete looks as if the new house was built, quite literally, from the ashes of the old house.
Modernization of the facades and interiors of the Ostrogski Castle, and adaptation of this building for contemporary exhibition requirements, was designed by Grzegory i Partnerzy practice (presentation on pp. 58-65„A-m” 8/10). Ticket office was located in deepened cellars between the castle and the Chopin Center. The composer’s profile cut out in a concrete wall, and lacquered furniture prepared for multimedia screens reveal their contemporary provenience. Also a cloakroom and a café in the 17th-cent. bastion, the only preserved original building fragment, have modern décor.
Steel-and-glass footbridges and an elevator connecting all stories, as well as a bent glass acoustic screen in the concert hall complement discreetly the authentic substance and provide a background for a biographical exhibition, prepared by a Milan-based Migliore+Servetti practice. A competition for the exhibition display was announced when the concept of interiors was already established. Both designs were then reciprocally verified and adapted. It is an attractive and well-ordered biographical story, full of information, which can be interesting for visitors of diverse musical education and different level of knowledge of the historic context, both Polish and foreign.

CZYTAJ TAKŻE>>

Rozbudowa Muzeum Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli \ Extension of the Fryderyk Chopin museum in Żelazowa Wola
Nowe budynki służące obsłudze turystów w miejscu urodzenia Chopina są naturalną kontynuacją zrewaloryzowanego parku. Bolesław Stelmach połączył współczesne wzorce kształtowania obiektów publicznych z idealizacją polskiej wsi i przyrody. Ta swojskość inspirowała również w latach 30. autora założenia ogrodowego wokół dworku w Żelazowej Woli i stanowi istotny składnik legendy Chopina w jego ojczyźnie\New buildings for visitors in Chopin’s birthplace are a natural continuation of the revalorized park. Bolesław Stelmach combined contemporary models of public buildings with idealization of the Polish countryside and nature. This very familiarity inspired the designer of the garden layout surrounding Żelazowa Wola manor in the 1930s, and is an essential element of Chopin’s legend in his homeland