Architektura MuratorRealizacjeDom jednorodzinny w Krakowie

Dom jednorodzinny w Krakowie

Autorka dystansuje się od wzorca domu stodoły, który wydaje się inspiracją formalną. Ten dom to abstrakcyjna bryła odpowiadająca zapisanemu w wymogach planu miejscowego archetypowi domu z dwuspadowym dachem – pisze Marcin Brataniec.

Dom jednorodzinny w Krakowie
Forma domu to odpowiedź na wymagania planu miejscowego; Fot. Jakub Certowicz
Dom jednorodzinnyKraków, osiedle Wróżenice, ul. Sawy Calińskiego
AutorzyGaja Bieniasz Pracownia Architektoniczna, architekt Gaja Bieniasz
KonstrukcjaHelena Pytel, Tomasz Sowa
Inwestorprywatny
Powierzchnia terenu761.0 m²
Powierzchnia zabudowy123.0 m²
Powierzchnia użytkowa162.0 m²
Powierzchnia całkowita235.0 m²
Kubatura765.0 m³
Projekt (data)2014
Data realizacji (koniec)2018
Koszt inwestycji390 000 zł brutto

W tym domu wszystko co wspólne dzieje się w środku, bo wspólne bycie jest jego naczelną zasadą. Temu celowi służą geometria, układ pomieszczeń i sposób ich połączenia. Na środku domu stanęły kręcone schody, które są pionową osią przestrzeni. Idziemy koło schodów. Obok schodów siadamy do stołu. Blisko schodów jest kącik z sofą. Za schodami jest kuchnia. Koło schodów są łazienka i sypialnia. To one stanowią też jedyny łącznik prywatnego poddasza i dostępnego dla gości parteru.

Dom jednorodzinny w Krakowie
Garaż i brama garażowa wpisane w bryłę domu; Fot. Jakub Certowicz

Właścicielka, która życie zawodowe prowadzi wśród książek opowiada o komunikacji jako głównej idei domu. Niezależnie od tego czy ta idea wynika z domu, czy dom z idei, jest ona czytelna. Komunikacja oznacza tutaj zarówno bliskie fizyczne połączenie przestrzeni, ale także ruch pomiędzy nimi i wgląd z jednych przestrzeni w inne, także w prywatne zakamarki domu. Z kuchni widać sofę. Z sypialni kuchnię. Gabinet ma wykusz z widokiem na parter. Droga do sypialni na poddaszu to wewnętrzna trasa widokowa. Tak skomponowany dom wydaje się samodzielny przestrzennie, niemal introwertyczny. Świat zewnętrzny jest traktowany raczej jako pejzaż, niż jako fizyczne przedłużenie przestrzeni wnętrza. Wzmacniają ten efekt precyzyjnie wyznaczone otwarcia pełnych ścian. Okna, w znacznej części nieotwieralne i niewielkie, służą bardziej kadrowaniu widoków, niż komunikacji z zewnętrzem. Jedyne większe otwarcia to wejście do domu i wyjście na kameralny zewnętrzny taras. Autorka ma za sobą pracę u Alberto Campo Baezy, czuje się zainspirowana jego myśleniem o przestrzeni i maksymą light is more. Ta myśl zdaje się oświetlać również dom we Wróżenicach. Jest tutaj zrozumiana i służy organizacji przestrzeni wewnętrznej, której kształt zewnętrzny wynika z tradycji i wymagań miejsca. Geometryczna kompozycja otwiera się jedynie w starannie wybranych miejscach. Wycięty głęboko taras pozwala wprowadzić światło i domowników w głąb szerokiego domu. Tradycyjne okna są tylko w ścianach zewnętrznych. Projektantka dystansuje się od wzorca domu stodoły. Ten budynek to raczej abstrakcyjna bryła odpowiadająca zapisanemu planie miejscowym archetypowi. Pierwotny pomysł na geometrię tej abstrakcji był bardziej radykalny i zakładał wycięcie części wejściowej, aż do kalenicy. Jednak w urzędzie został zinterpretowany jako zastosowanie niedozwolonego dachu jednospadowego. Autorka wykorzystała to ograniczenie dla zadaszenia zewnętrznej loggi łączącej sypialnie na piętrze, zachowując klarowność rozwiązań. Jak każda abstrakcja, ten dom cierpi nieco na zderzeniu z rzeczywistością, która tutaj objawia się w postaci nachylenia terenu. Relacja z nim została sprowadzona do wycięcia płaskiej platformy, dostosowanej do poziomu wjazdu z drogi . Powoduje to powstanie skarp widocznych tuż za oknem. Takie rozwiązanie wymaga rozwinięcia w realizacji ogrodu. Dla projektantki to jedna z pierwszych realizacji i kluczowe było dla niej zaufanie jakim obdarzyli ją inwestorzy. To zaufanie zostało zbudowane na fundamentach licealnej przyjaźni z właścicielką domu i rozwinięte dzięki pracy nad projektem. Rozmowy, lektury i decyzje, niewielka działka i niewielki budżet, proste drewniane ściany i światło pozwoliły wspólnie zbudować prawdziwy dom.

Dom jednorodzinny w Krakowie
Kręcone schody są osią domu; Fot. Jakub Certowicz

Założenia autorskie

Dom dla czteroosobowej rodziny w krakowskich Wróżenicach stoi na niewielkiej, niespełna 8-arowej działce, z jednej strony w urokliwym zagajniku i w sąsiedztwie pól uprawnych, a z drugiej wśród nieciekawej, chaotycznej zabudowy. Program funkcjonalny, wielkość działki, budżet, zapisy planu miejscowego narzucały od początku budynek o zwartej bryle, jednak intuicja podpowiadała, żeby za wszelką cenę tę bryłę chociaż trochę rozbić. Nie tylko z uwagi na obecność w domu garażu, ale także niechęć do doświetlania przestrzeni poprzez okna dachowe. Powstała prosta bryła, bez zbędnych ozdób, która zapewnia poczucie wolności i kontaktu z naturą oraz wrażenie dużej przestrzeni, dzięki wnikającemu do wnętrza światłu. Ze środkowej części bryły wycięto fragment, co stworzyło efekt przenikania się części wspólnej z częścią prywatną i półprywatną oraz wnętrza z zewnętrzem.

Rozcięcie budynku dało możliwość odseparowania od domu części gospodarczej, mieszczącej garaż, a przede wszystkim umożliwiło rezygnację z wiatrołapu i korytarzy i wykorzystanie każdego metra niedużej powierzchni. Znajdujący się na piętrze gabinet, pełniący funkcję domowej biblioteki, dzięki dużemu przeszkleniu otwiera się na parter, zapewniając jednocześnie potrzebny spokój. Szeroki korytarz na piętrze pełni nie tylko funkcję komunikacyjną, ale jest też dodatkową przestrzenią wypoczynkową, która wspólnie z łączącym pokoje balkonem spina przestrzeń piętra w całość. Dom ma dwa rodzaje okien. Duże przeszklenie od południowo- wschodniej strony pozwala na zatarcie granicy między zewnętrzną przestrzenią wejściowa, a wewnętrzną mieszkalną, podczas gdy pozostałe otwory kadrują krajobraz na sposób oprawionych w okienne ramy obrazów. Monochromatyczne wykończenie całej bryły budynku nie było wyborem przypadkowym. Odwołuje się do tradycyjnej architektury drewnianej w okolicy, a w szczególności do zabytkowego kościoła pod wezwaniem Wszystkich Świętych w Górce Kościelnickiej. Budynek miał się wkomponować w otaczający krajobraz, a nie go zdominować, stąd wybór technologii drewnianej i wykończenia elewacji deską, malowaną na czarno.

Tagi:
Muzeum Czartoryskich: nowy wyraz narodowej wypowiedzi Muzeum w swojej nowej odsłonie jest realizacją wyrafinowaną i stonowaną – to warunki dla ponadczasowości, o które w architekturze zawsze chodzi najbardziej. W Polsce szukamy ciągle wyrazu dla tego, co patriotyczne i narodowe. Rzadko wyraz ten jest osiągany przez dzieła eleganckie, ustępując taniej symbolice i rozgadanej, pseudohistorycznej architekturze. Muzeum Czartoryskich w Krakowie jest wyznacznikiem nowego wyrazu narodowej wypowiedzi.
Otwarcie Obiektu Niemożliwego w Krakowie Z okazji 25-lecia „Architektury-murator” redakcja zaprosiła trzech wybitnych architektów, by zmierzyli się z pojęciem niemożliwości i spróbowali, poprzez symboliczną przestrzenną instalację, wyrazić istotę swoich zmagań w architekturze. Krakowski obiekt został zaprojektowany przez prof. Dariusza Kozłowskiego. Według niego „architektura to budowanie rzeczy fikcyjnych tak, by wyglądały jak prawdziwe”. Tę maksymę wykorzystał, odwołując się do opowiadania Nieśmiertelny Jorge Luisa Borgesa. Zrealizował betonowy, symboliczny tron, idealną formę której jedynym przeznaczeniem jest podziwianie. Uroczyste otwarcie Obiektu Niemożliwego odbyło się 18 października 2019 roku.
Otwarcie Obiektu Niemożliwego w Krakowie [GALERIA] Przed Wydziałem Architektury Politechniki Krakowskiej stanął betonowy fotel, który odwołuje się do opowiadania Nieśmiertelny Borgesa. Autorem Obiektu Niemożliwego jest profesor Dariusz Kozłowski.
Hotel Cracovia i Kino Kijów na fotografiach Na wystawie Dawny Hotel Cracovia zostaną zaprezentowane fotografie zgromadzone przez Muzeum Historyczne Krakowa oraz nadesłane przez uczestników konkursu fotograficznego. Organizatorzy wydarzenia czekają na nie do końca sierpnia.
Galeria Wnętrz w Krakowie Architekt musiał poradzić sobie z klasyczną sytuacją wschodnioeuropejskiego nie-miejsca: zaprojektować salon meblowy obok czteropasmowej drogi, naprzeciwko salonu konkurencji, nieopodal zabudowy jednorodzinnej. O projekcie Atelier Loegler pisze Grzegorz Stiasny.
Park Stacja Wisła O krakowskim parku, który otrzymał nagrodę w konkursie Towarzystwa Urbanistów Polskich na najlepiej zagospodarowaną przestrzeń publiczną w Polsce oraz był nominowany do nagrody EU Mies van der Rohe 2019, piszą Hubert Trammer i Urszula Forczek-Brataniec. W numerze także wypowiedź Wojciecha Jakubowskiego, autora projektu wykonawczego.