Spis treści
Dom pierwszej architektki
Początkiem lat 30. na Estońskiej 6 w Warszawie stanął smukły, funkcjonalistyczny dom własny małżeństwa architektów, Jadwigi Dobrzyńskiej i Zygmunta Łobody. Nie byle gdzie, bo na nowo powstającej nowoczesnej dzielnicy domów jednorodzinnych, którą upodobali sobie projektanci skorzy do eksperymentów - na Saskiej Kępie.
Zobacz także: Desnobizacja Saskiej Kępy. Porwał się na to mieszkaniec najbardziej awangardowej willi w okolicy. Zaraz po wojnie
Projekt powstał prawdopodobnie już w 1929 roku. Budowę rozpoczęto w lipcu 1932 roku, a architekci zamieszkali w domu już w maju 1933 roku. Roboty prowadzono systemem gospodarczym. Szybko? Owszem, ale tak działali Dobrzyńska i Łoboda. Wielki gmach obecnej Politechniki Śląskiej w Katowicach zaprojektowali zaledwie w miesiąc, a całość postawiono w ekspresowym tempie 2,5 roku.
Jadwiga Dobrzyńska była pierwszą kobietą, która ukończyła w Polsce studia architektoniczne - na WA Politechniki Warszawskiej. Barbara Nawrocka, Dominika Wilczyńska i Dominika Janicka pisały na łamach "Architektury-murator": Jadwiga Dobrzyńska - prekursorka, architektoniczka, pierwsza kobieta w polskiej architekturze. Łoboda był również jej partnerem w pracy, ale w książce adresowej widnieli zawsze osobno, z osobnymi nazwiskami, choć ze wspólnymi adresami.
Tu, przy Estońskiej, małżeństwo projektowało w końcu dla siebie, łącząc funkcję mieszkalną z miejscem pracy. W efekcie powstał zwarty, wysoki dom o niemal pudełkowej bryle. Współczesne opracowania wskazują w nim wyraźne inspiracje Le Corbusierem: swobodniejsze komponowanie elewacji, pasmowe okna, taras na płaskim dachu oraz częściowe uniesienie bryły na podporach.
Ani Dobrzyńska, ani Łoboda nie przeżyją wojny. Ona umrze w 1940 roku, on zginie w 1945 roku w obozie KL Flossenburg.
Radykalnie i nowocześnie
Na archiwalnych fotografiach E. Kocha dom wygląda bardzo radykalnie jak na początek lat 30., ale nie jak na Saską Kępę. Na Katowickiej stoi przecież dom trójrodzinny Lacherta i Szanajcy, równie radykalny. Stoją też realizacje innych awangardzistów - Heleny i Szymona Syrkusów. Jasne, gładkie ściany przecinają długie pasy okien, a zwieńczenie tworzy otwarty taras otoczony lekką ramą. Od strony wejścia masywną bryłę przełamują podciecia i przeszklenia. Najbardziej charakterystycznym detalem są luksfery - pojawiają się zarówno przy wejściu, jak i we wnętrzu.
Zewnętrzne ściany wymurowano tradycyjnie, z cegły, a na wyższych kondygnacjach zastosowano dodatkową izolację. Konstrukcję uzupełniały stalowe podciągi i ramy. Podłogę pracowni wyłożono dębową klepką, schody modnym czerwonym linoleum i zabezpieczono aluminiowymi kątownikami. Gładkie drzwi, metalowa stolarka wejścia, linoleum i szklane pustaki budowały wnętrze równie nowoczesne jak elewacje.
Domowy organizm
Nowoczesność domu nie kończyła się na jego wyglądzie. Projektanci bardzo dokładnie rozplanowali instalacje. Mieszkanie na parterze ogrzewano piecem kaflowym, natomiast mieszkanie na pierwszym piętrze otrzymało wodne centralne ogrzewanie z kotłem umieszczonym w kuchni. Instalację elektryczną podzielono na sieć oświetleniową i siłową, a liczniki gazu i prądu skupiono w specjalnych szafkach na klatce schodowej.
Zobacz także: To jedna z ciekawszych willi Saskiej Kępy. Była wizytówką dla budowlańca, ale nie cieszył się nią długo
Przewody wodociągowe, gazowe, elektryczne i telefoniczne poprowadzono wspólnym podziemnym korytarzem kontrolnym przy wejściu. Dom był więc projektowany jako spójny organizm - maszyna do mieszkania i do pracy.
Willa szybko zrobiła furorę. W 1934 roku trafiła na okładkę "Architektury i Budownictwa". Jej zdjęcia publikowano w zestawieniach najważniejszych polskich domów i polskiej architektury międzywojnia. Dziś zaliczana jest do charakterystycznych przykładów przedwojennego funkcjonalizmu Saskiej Kępy.
W 1943 roku, po śmierci Dobrzyńskiej Łoboda przygotował projekt rozbudowy domu, ale koncepcja nie została zrealizowana - sam zginął dwa lata później. Po wojnie budynek został później przebudowany. Dziś willa przy Estońskiej 6 znajduje się w gminnej ewidencji zabytków. Taka forma ochrony nie gwarantuje jej przywrócenia do pierwotnego wyglądu. Bez świadomego inwestora z zasobnym portfelem i tak się to nie wydarzy.
Architekci Jadwiga Dobrzyńska i Zygmunt Łoboda
Jadwiga Dobrzyńska (1898-1940) zajmuje wyjątkowe miejsce w historii polskiej architektury. W 1922 roku jako pierwsza kobieta obroniła dyplom na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej i jako pierwsza uzyskała uprawnienia budowlane. Z Zygmuntem Łobodą stworzyła zarówno małżeństwo, jak i duet projektowy. Ich wspólny dorobek obejmuje m.in. Śląskie Techniczne Zakłady Naukowe w Katowicach (obecnie Politechnika Śląska), dziecięce sanatorium przeciwgruźlicze w Istebnej i gmach PKO w Poznaniu.
Zygmunt Łoboda (1895-1945) ukończył Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej w 1927 roku. Projektował wspólnie z Dobrzyńską. Po śmierci żony, w czasie okupacji pracował dalej; po Powstaniu Warszawskim trafił do niemieckiego obozu koncentracyjnego Flossenbürg i tam zginął.
Dom przy Estońskiej pozostał jednym z najbardziej osobistych śladów współpracy małżeństwa.