Architektura MuratorRealizacjeNowy Teatr w Warszawie

Nowy Teatr w Warszawie

Na potrzeby teatru zaadaptowano zabytkowy kompleks MPO na warszawskim Mokotowie. Ambicją Krzysztofa Warlikowskiego było wykreowanie tam ośrodka kultury na wzór paryskiego Centrum Pompidou czy berlińskiego Radialsystem V – pisze Grzegorz Stiasny.

Nowy Teatr w Warszawie
Hala od strony ul. Sandomierskiej. Fot. Jakub Certowicz
Międzynarodowe Centrum Kultury Nowy TeatrWarszawa, ul. Madalińskiego 10/16
AutorzyPiotr Fortuna Architekci, architekci Joanna Gozdanek, Piotr Fortuna
Współpraca autorskaarchitekci Agnieszka Makowska, Justyna Król
Architektura wnętrzMałgorzata Szcześniak, Łukasz Kwietniewski
Architektura krajobrazuarchitekci krajobrazu Karolina Samborska, Izabela Januszewicz, Łukasz Kowalski
KonstrukcjaTomasz Aleksiejczyk
Generalny wykonawcaSkanska SA
InwestorNowy Teatr
Powierzchnia terenu8808.0 m²
Powierzchnia zabudowy3042.0 m²
Powierzchnia użytkowa zabytkowej hali2960 m2
Powierzchnia użytkowa budynku administracyjnego1054 m2
Powierzchnia całkowita4485.0 m²
Kubatura zabytkowej hali23 106 m3
Kubatura budynku administracyjnego3353 m3
Projekt2012-2016
Data realizacji (początek)2014
Data realizacji (koniec)2016

Będąc kiedyś w odwiedzinach u Jerzego Gurawskiego, który w początkach swej kariery przygotowywał scenografie do przedstawień Jerzego Grotowskiego, ujrzałem na ścianie pracowni ciekawy rysunek autorstwa architekta. Przedstawiał on uniesiony na filarach całkowicie przeszklony pawilon z dwoma ustawionymi naprzeciw siebie trybunami. Był to szkic z jego pracy dyplomowej z początku lat 60., którą poświęcił teatrowi eksperymentalnemu. Dopiero kilka lat później brytyjski reżyser teatralny Peter Brook opublikował książkę Pusta przestrzeń, wydaną w Polsce pod koniec lat 70. Znajdziemy w niej taką definicje teatru: Weźmy dowolną pustą przestrzeń i nazwijmy ją „nagą sceną”. Niechaj w tej przestrzeni porusza się człowiek, i niechaj obserwuje go inny człowiek. I to już wszystko, czego trzeba, by spełnił się akt teatru. W tym kontekście łatwiej zrozumieć wypowiedź Krzysztofa Warlikowskiego podczas otwarcia nowej siedziby prowadzonej przez niego instytucji w odnowionej hali dawnego garażu śmieciarek na warszawskim Mokotowie: Powstało to, co konieczne.

Nowy Teatr w Warszawie
Widok z lotu ptaka na odrestaurowane budynki od strony ul. Melsztyńskiej. Fot. Jakub Certowicz

Nowy Teatr Krzysztofa Warlikowskiego od swojego powstania ponad dekadę temu był właściwie teatrem festiwalowym. Pozbawiony stałej siedziby grywał w halach zdjęciowych, studiach, na placach miejskich i w plenerze. Osobowość reżysera i klasa jego coraz bardziej monumentalnych przedstawień sprawiły, że dziś instytucja stanowi rozpoznawalną w świecie markę. Przestrzeń teatralna i towarzysząca jej charakterystyczna oprawa spektakli to zasługa stale współpracującej z Warlikowskim scenografki Małgorzaty Szcześniak. I chyba temu tandemowi artystów przyznać trzeba autorstwo estetycznej przemiany przemysłowej hali w teatr.

Teatr autorski, indywidualistyczny wytwarza pewien rodzaj magii widowiska. Nie chodzi tylko o sam spektakl, ale i o spotkanie widowni w określonym miejscu. Dyrektor teatru, dla którego miałem okazję pracować jako architekt mawiał słusznie: To, co mi się podoba, podoba się też moim widzom.

Nowy Teatr w Warszawie
Odrestaurowane budynki od strony wewnętrznego placu przed wejściem. Fot. Jakub Certowicz

W zaadaptowanym na potrzeby teatru przedwojennym garażu powstała nietypowa przestrzeń. Przedstawiciele teatru z dumą podkreślają, że tej dawnej przemysłowej hali nie zaprojektował nawet architekt, tylko inżynier. W domyśle: dzięki temu jest wolna od artystycznych naznaczeń, jest tylko konstrukcją. Bowiem zastana przestrzeń ma tworzyć więcej niż tylko teatr. Ambicją Krzysztofa Warlikowskiego było wykreowanie ośrodka kultury na wzór paryskiego Centrum Pompidou. Jedną z inspiracji wykorzystania pustej hali stanowiło też centrum Radialsystem V w Berlinie. Tam postindustrialna przestrzeń dawnej stacji pomp przy Ostbahnhof została wyremontowana i rozbudowana na potrzeby impresaryjnego ośrodka kultury. Na warszawskim Mokotowie miejscem spektakli jest przekryta filigranowymi żelbetowymi dźwigarami hala o ponaddwudziestometrowej rozpiętości, wielkich oknach i bramach wjazdowych w szczytowych ścianach. Widownia, tak jak na festiwalach, jest składana i mobilna. Boczne nawy hali przeznaczono na kuluary dla publiczności (od strony bardziej uczęszczanej ulicy Madalińskiego) oraz na salę prób i garderoby (od północy). Te trzy części rozdzielają tylko składane, akustyczne ściany, tak że po ich rozsunięciu można stworzyć tu również monumentalną halę dla sztuki.

Nowy Teatr w Warszawie
Odrestaurowana dekoracja tympanonu hali od strony ul. Sandomierskiej. Fot. Jakub Certowicz

Przestronna przestrzeń zapewne wypełni się scenografią, meblami, ladami, roletami kontrolującymi dopływ naturalnego światła, lecz podstawa – postbrookowska „pusta przestrzeń” – umożliwia już działalność teatralną.

W porównaniu z modelowo odrestaurowaną halą i jej konsekwentnie opanowaną scenograficznie postindustrialną przestrzenią wnętrz zawodzi to, co dzieje się na zewnątrz. Na dziedzińcu starą betonową nawierzchnię wymieniono na nową, też betonową. Na dawne miejsce wrócił też parking, wątpliwie domykający wewnętrzny plac. Wydaje się, że gdy nawet najlepszy teatr dramatyczny usiłuje wyjść poza magię widowiska i stworzyć na stałe publicznie dostępną przestrzeń w mieście, i to poza jego najbardziej atrakcyjnymi, centralnymi rejonami, warto wykazać trochę więcej zaufania dla profesjonalizmu architektów.

Nowy Teatr w Warszawie
Widok sali teatralnej zlokalizowanej w centralnej części dawnego garażu; w głębi foyer publiczności. Fot. Jakub Certowicz

Założenia autorskie

Naszym zadaniem było dostosowanie objętej ochroną konserwatorską modernistycznej hali MPO (proj. Tadeusz Emmel, 1927) oraz sąsiadującego z nią budynku administracyjnego do potrzeb Centrum Kultury Nowy Teatr. Miało to być miejsce otwarte, w którym organizowane byłyby nie tylko przedstawienia, ale też inne wydarzenia kulturalne. Projekt powstał w oparciu o dwa podstawowe założenia. Pierwszym było umieszczenie głównej sali teatralnej w centralnej, najwyższej części hali przykrytej dachem parabolicznym, z zachowaniem możliwości powiększenia jej o pozostałe pomieszczenia, tak aby nie ograniczać aranżacji scenografii spektakli. Wymagało to zaprojektowania dużego, jednoprzestrzennego foyer oddzielonego ścianami przesuwnymi od sali głównej. Zachowano również wielkogabarytowe bramy jezdne, aby umożliwić wyjście z przedstawieniem na teren wewnętrznego placu. Drugim założeniem było utrzymanie industrialnego charakteru wnętrza przez wyeksponowanie istniejącej konstrukcji żelbetowej. W konsekwencji tego wszystkie instalacje poprowadzone są natynkowo. Pozostałe elementy wykończenia – podłogi z lastryko, żywic, ściany z betonu architektonicznego, stalowa ślusarka – podkreślają przemysłowy rodowód hali, jednak dzięki dobranej kolorystyce tworzą harmonijną, neutralną przestrzeń, gotową na przyjęcie działań artystycznych. Piotra Fortuna

Nowy Teatr w Warszawie
Projekt KKM Kozień Architekci, który zwyciężył w konkursie z 2009 roku. Praca zakładała dostawienie do dawnej hali nowej kubatury i urządzenie na pozostałej części działki zielonej doliny, skrywającej w narożach dodatkowe funkcje. il. dzięki uprzejmości pracowni KKM Konień Architekci

O konkursie z 2009 roku

Historia Nowego Teatru na terenie zabytkowego kompleksu Zakładu Oczyszczania Miasta przy ulicy Madalińskiego sięga 2008 roku, kiedy to władze miasta obiecały przekazać placówce nieruchomość na potrzeby jej przyszłej siedziby. Choć teatr nie dysponował jeszcze prawem do gruntu, a przestrzeń w historycznych obiektach jedynie wynajmował od MPO, rozpoczął przygotowania do międzynarodowego konkursu na projekt rozbudowy i adaptacji zespołu. W trakcie dyskusji towarzyszących tworzeniu programu funkcjonalnego pojawił się pomysł, by powstało tu interdyscyplinarne centrum kultury, w skład którego oprócz sali widowiskowej na 450 osób wchodziłaby biblioteka z czytelnią, kawiarnia, sala projekcyjna oraz dodatkowe przestrzenie na wystawy, koncerty czy konferencje. Dwuetapowy konkurs SARP wygrała w 2009 roku pracownia KKM Kozień Architekci, jednak z powodu długotrwałych problemów związanych z pozyskaniem środków na realizację, w 2012 roku zorganizowano przetarg na projekt zamienny, który wygrało biuro Piotra Fortuny z Gdyni.